Byliście zwolennikami programu 500+ gdy wchodziło?
Wraz z wiekiem jestem coraz ZA tym świadczeniem i rewaloryzacją choć kiedyś byłem sceptyczny.
Do 500+ ładnie mi pasują słowa ,,kto podaje chleb głodnemu, nie tylko karmi jego ciało, ale przywraca mu miejsce przy wspólnym stole – a stół ten jest fundamentem każdej trwałej Rzeczypospolitej".
Ten stereotyp, że ludzie od Boga, Honoru i Ojczyzny to albo cwaniaki, hipokryci albo patosebki [...] nie wziął się z nikąd
@niedoszly_andrzej: stereotypy nigdy nie biorą się znikąd, ale rozsądny człowiek ich używa jako heurystyk w codziennym życiu ze świadomością ich zawodności i zakresu stosowalności, a nie jako podłoża pod wielkie analizy socjologiczne i publiczne sygnalizowanie wyższości, jak to ma miejsce wśród oświeconej części społeczeństwa.
@niedoszly_andrzej: czy ja wiem, ludzie co najwięcej gadają w necie raczej mają dość cyniczne poglądy na efektywność dyskusji chyba (?). chociaż to może efekt interakcji nadmiernego przekonania o własnej perswazyjności + uczenia się z doświadczenia
@niedoszly_andrzej: krytyk nie znam, bo nie czytuję zbyt wielu liberałów, a i obrona rozmytej etykietki odrzuca mnie jeszcze bardziej niż rysowana z takim rozmachem teoria o logice dziejów.
ale co to właściwie jest za wniosek? liberalizm to nawet nie jest w praktyce jedna rzecz; możemy udawać na potrzeby niektórych dyskusji, że liberalizm to jest jak pan locke/smith albo jak pan rawls przykazał, ale w rzeczywistym świecie to jest bardzo różnorodna
Smartfon w pokoju dziecka realnie szkodzi nauce obniża koncentrację, skraca sen i pogarsza wyniki szkolne. Ogólnopolskie badanie pokazuje, że ekrany są dziś jednym z głównych czynników dezorganizujących edukację dzieci i młodzieży.
@radzioso532: to złudzenie; oparta na bardzo słabych dowodach panika nt. smartfonów i SM wśród akademików jest od lat, po prostu dopiero niedawno podchwyciła je w pełni prasa
@radzioso532: czy ja wiem, ja nie jestem tu optymistą; nastroje są raczej takie, że wielu ludzi uważa, ze konieczne są jakieś regulacje, jeżeli się uda je sprzedać nie jako cenzurę ale właśnie jako ochronę dzieci albo demokracji itp, to się niestety przyjmie.
@warzone-rastafuraj: powysyłałeś jakieś losowe badania jakościowe (które nie mogą pokazać jasno na wpływ czegokolwiek z samej swojej natury), jakąś losową notkę w ogóle bez żadnych danych za jakimkolwiek postulowanych efektem, badania na uzależnionych i osobach z PSU (których definicje same w sobie wymuszają negatywne korelacje, więc co niby z tego wynika, że takie są?). Na szybko rzucając okiem może ze trzy
@galek: oczekujemy respektowania zgody/niezgody/braku zgody właśnie dlatego, że brak tego respektowania narusza w sposób nieuzasadniony autonomię jakiejś konkretnej jednostki z pominięciem jej własnej oceny możliwych rozwiązań. Co więcej jeden z głównych powodów, dla których w wielu przypadkach domyślną interpretacją braku jawnej zgody jest niezgoda to unikanie zamknięcia drogi podmiotu do samodzielnej decyzji. Ta troska nie ma absolutnie żadnego sensu dla nieistniejących bytów.
Jeżeli nie ma w ogóle żadnej autonomicznej jednostki, to
Czyli wedlug twojej teorii teraz narzucasz nie życie jakimś tysiącom dzieci po teoretycznie codziennie mógłbyś zapłodnić dziesiątki kobiet xD
@galek: kolega @Hmrogrz nie twierdzi, że ten fakt rodzi zobowiązanie, tylko że zarówno prokreacja jak i wstrzymanie się od niej determinuje przyszłość z pominięciem decyzyjności hipotetycznego bytu, o którego zgodę podobno się troszczymy. Wnioskiem nie jest hiperprokreacja, tylko że nie powinniśmy się w ogóle żadną zgodą przejmowac.
Kościół katolicki we Włoszech dosłownie palił Biblie i umieścił ją w indeksie ksiąg zakazanych (edycje we współczesnych językach) XD
Pope Paul V was perfectly serious when in 1606 he furiously confronted the Venetian ambassador with the rhetorical question ‘Do you not know that so much reading of Scripture ruins the Catholic religion?’8 One of the tasks of the 1564 Tridentine Index had been to keep vernacular Bibles away from the faithful; anyone
ale nadal ma się to nijak do tej cenzury co to niby miała na celu ochronę wiernych, ale teraz KK robi na odwrót, chociaż warunki do ochrony wiernych przed herezją i błędem są znacznie gorsze w Polsce AD 2025 niż we Włoszech AD 1606.
@niedoszly_andrzej: w sumie nwm jak zgrabnie odróżnić próbę zachowania monopolu światpoglądowego od próby ochrony ludzi przed negatywnymi wpływami informacyjnymi i czemu jedno miałoby wykluczać drugie (w
To jest ładniej ujęte to co pisałem - system monopolu padł mimo usilnych starań aby nie padł - i trzeba było wyjść z własną ofertą żeby minimalizować straty.
@niedoszly_andrzej: hm, pewnie w takim razie źle odczytałem argument, ale miałem wrażenie, że przywołujesz odmienność taktyk dziś i kiedyś, jako problem dla niecynicznego wyjaśnienia motywów KK, sugerując jako mechanizm zmiany celowy wybór strategii podyktowany zmianą głównej motywacji z zachowania monopolu do utrzymania
Obserwując różne dyskusje internetowe, bawi mnie jak często jako ultima ratio(ostatecznego argumentu) wielu używa screnu z odpowiedzią od czatu gpt. W ogóle w dyskusji internetowej użycie w roli kontrargumentu odpowiedzi wygenerowanej przez algorytm, jest czymś, po czym niżej chyba nie można upaść. Z drugiej strony dobrze że idioci sami się oznaczają.
OSTRZEŻENIE dla młodszych mężczyzn na temat miłości.
mam 35 lat, wiara w miłość i w to, że kobieta potrafi was kochać za to jacy jesteście sami w sobie przyniosła mi samotność w wieku 35 lat i żadnego zainteresowania ze strony kobiet. Im zrozumiecie to szybciej, że dla kobiet jest najważniejszy wasz status społeczny a nie to czy jesteście przystojni, mili, inteligentni xD to tym dla was
@DrGreen_2: to nie jest coś, w czym firmy się ścigają (wręcz przeciwnie, większość firm stara się filtrować tego typu wyniki), tylko efekt uboczny generalności modeli generatywnych.
"The Handbook of Crime Correlates" analizuje ponad 5000 badań na ten temat i dochodzi do takich konkluzji
@ShadyTalezz: ta ksiązka ma dosłownie całe dwa rozdziały o wpływach genetycznych; bardzo mocno przestarzałe, prawda, ale to pokazuje że cytujesz rzeczy nawet bez ich przewertowania
@ShadyTalezz: czy Ty sobie kpisz? napisałeś, ze nikt poważny nie uznaje genów za istotny korelat przestępczości, a potem wysłałeś książkę, która szacuje ten komponent na 20-40%. Pytasz głupio o konkretne geny (co samo w sobie jest durnym pytaniem dla każdego, kto ma minimalne pojęcie o teoriach dziedziczenia cech behawioralnych) i cytujesz ksiązkę, która je wymienia.
W dodatku powołujesz się na ksiązkę, której obie edycje zostały wydane u szczytu popularności wstępnych
1. To nie jest to, co napisałeś; napisałeś - cytuję - "[w]szystkie badania jakie istnieją na temat przyczyn przestępczości wskazują na przyczyny warunki materialne, nie ma ani jednego sprecyzowanego genu ani zestawu genów, które nauka uznała za geny powodujące skłonność do przestępczości", więc Twój postulat wykracza zdecydowanie poza ten kontekst, za który próbujesz uciekać.
2. Że nie czytałeś ani książki, ani jej spisu treści, to już wiemy, ale jakbyś rzucił
@muak47 @Towarzysz_Moskvin ja nie mam specjalnie zdania w sprawie, ale ogólnie to raczej nie jest dobry pomysł konstruować kontrfaktycznego porównania z jednego kraju
@Towarzysz_Moskvin: sry, chodziło mi o porównywanie parami! nie wiem jak pozostałe kraje, ale różnice z Kazachstanem wydają się przynajmniej na części wykresów mieć bardzo silne wahania przed "interwencją"; bezpieczniej - choć nie w pełni uwalniając się od pewnej dozy arbitralności - byłoby jakieś SCM/SDID
@Towarzysz_Moskvin: ja ogólnie nie odniosę się sensownie do krytyki wskaźników samych w sobie, bo moja wiedza o ekonomii jest przyzerowa xd ale co by nie narzekać, ekonomia najchętniej ze wszystkich nauk społecznych sięga po współczesne narzędzia szacowania relacji kauzalnych, za co jakaś pochwała się należy.
daleko poza moimi zainteresowaniami, ale że zawsze wydawał mi się pomysł współczesnej socjologii o tym, że nacjonalizm czy tożsamości narodowe zaczęły się kiedy miały się zacząć dziwaczny (i podobnie durne zabawy historyków we wnioskowanie rzeczy z tego, że słowa dziś nie korespondują idealnie do słów kiedyś), to lubię ten komentarz:
After all, it is well known that a most impressive galaxy of historians, sociologists and social anthropologists –
@niedoszly_andrzej: o ileż gorzej jednak wypada nasz przeciwnik jeżeli wierzy w wyssaną kompletnie z palca bujdę, a nie tylko w kulturowo ukształtowany konstrukt!
@niedoszly_andrzej: bo kiedyś to było race, milieu, i nawet moment, a teraz podłe niziny społeczne zwulgaryzowały; czasem mam wrażenie, że znaczna większość dyskursu politycznego działa na tej tylko zasadzie, że idee są dobre, dopóki sygnalizują, a cóż może sygnalizować termin przejęty przez nie-elity.
@niedoszly_andrzej: swoją drogą ciekawe, że na ogół na szeroko pojętej lewicy jednak się rozumie że konstrukty społeczne w jakimś nietrywialnym sensie istnieją (dobrym przykładem gender jako rola), ale jak tylko użytecznie jest przyłożyć konserwatyście nimi po głowie, to odchodzi to w zapomnienie.
@niedoszly_andrzej: tak być musi; cała debata to i tak tylko maskarada, czyż nie przyjemniej jest wyeliminować z aktywności politycznej ludzi, którzy stanęli po złej stronie historii i nie rozpoznają prawdziwości garści naszych starannie wyuczonych sloganów?
I na tym właśnie polega choroba libka. [...] Pomyśleć, że lekarstwo na prawactwo jest tak szeroko dostępne i darmowe - wystarczy tylko umieć czytać xd
@wstanczyk: wut? większość ekonomistów - ludzi którzy, można zgadywać, czytają dużo o ekonomii - jest liberałami, wykopki jak zwykle myślą że są najmądrzejsze bo przeczytały dwa artykuły w prasie na jakiś temat
@wstanczyk: nwm, może raz, że czytanie nie ma takich właściwości jak myślisz, dwa że wyśmiewanie ludzi za to, że przyjmują poglądy ekspertów w dziedzinie jest absurdalne nawet jeżeli z tymi ekspertami się nie zgadzasz i nawet gdyby ta niezgoda miała być z dobrych powodów.
To akurat nie jest nic dziwnego, ani odkrywczego, że system kształci ludzi wyszkolonych w tym, jak go podtrzymać
@wstanczyk: swoją drogą co w takim razie powinni czytać Twoi rozmówcy o ekonomii, skoro typowa rzecz, którą się o niej czyta jest ukąszona przez Siły Zła™?
@niedoszly_andrzej: w sensie chodziło mi o oceny książek Korzeniowskiego i porówania które tu padają xd Co do tematu dziedziczności winy grupowej to nie mam chyba silnych przekonań i w sumie nigdy o tym głębiej nie myślałem, ale intuicyjnie problem z radykalnym jej odrzuceniem jest taki, że trzeba by też odrzucić tym samym gestem dumę grupową, której raczej większość ludzi doświadcza. Więc kto tam wie
@niedoszly_andrzej: to prawda, ludzie nie są całkiem spójni w odczuwaniu tychże, a już zwłaszcza w internetowym czy publicystycznym dyskursie, ale dla uczciwości trzeba jednak zaznaczyć, że wytłumaczenie ze zgniłych jabłek jest — pomimo niekonsekwencji w stosowaniu i zapewne historycznej nieadekwatności — sensownym kontargumentem; jeżeli mam mieć uczucia kolektywne, to te są zakotwiczone w kohezji grupowej, a zatem spodziewane, że mniej ukierunkowane na atypowe niż typowe zachowania budujących grupę.
Np. wykopki co pouczały prawaków, że przecież nie każdy muzułmanin coś tam, i co on biedny ma zrobić, że się urodził tam gdzie się urodził, ehhh tępaku konserwo... A potem WSZYSCY ROSJANIE SĄ WINNI uga buga, zaorać tych ********
@niedoszly_andrzej: eh, konflikty zbrojne to w ogóle unaoczniają podłość najaktywniejszej części komentariatu
@naps: ja nie uważam, że czegoś nie rozumiecie, tylko wyrażam niezadowolenie. Komentarz na wypoku to za mało, aby bronić jakości literackiej tekstu, a i nie mam w tej chwili siły na pisanie czegokolwiek złożonego, więc niestety (?) ponad echanie nic nie będzie. To była zresztą po prostu sygnalizacja sympatii dla Conrada, nie jakikolwiek na serio zarzut do tutaj piszących!
ale akurat z tą grupowością, to jest (było?) to używane w
Argumen skrzypka początkowo wydawał mi się "zaoraniem" kończącym dyskusję
@Towarzysz_Moskvin: Hę? Ten argument nigdy jako taki nie był pomyślany. To jest argument za tym, że prawo do życia nie musi nadpisywać prawa do zarządzania własnym ciałem, a nie ostateczne zaoranie czegokolwiek. Co do zarzutu z obcości to oczywiście, że prawie każdy zgodzi się, że relacja matka-dziecko jest relacją szczególną i rodzącą zobowiązania, ale żeby zarzut obcości działał wobec tej konkretnej
@loginnawykoppl: W sensie w tym przypadku bardziej niż o predykcyjność konkretnych zachowań i jak się mają do realnych jednostkowych sytuacji chodziło mi o to, że ciąża nawet w samej abstrakcyjnej konceptualizacji nie ma bliskich abstrakcyjnych analogii, które są realistyczne i codzienne.
zadeklarowana feministka nagle postanawia na przekór wszystkiemu urodzić niechciane dziecko z downem.
@loginnawykoppl: w sumie jest pewna frakcja feministyczna, która uważa że abortowanie dzieci z Downem jest
@Towarzysz_Moskvin: Przez internetowy komentariat czasem, ale nie przez autorkę. Pozwolę sobie na krótkie streszczenie, jeżeli masz w pamięci publikację Thomson to przeskocz do następnego cytatu.
Jak Thomson wyszczególnia w początkowej ekspozycji, analogia ze skrzypkiem jest w szczególności odpowiedzią na konkretną optykę w etyce aborcji, tj. że jeżeli (1) płód jest osobą, to (2) ma prawo do życia, i (3) to prawo do życia przewyższa prawo ciężarnej
Mój problem z rozważaniami Thomson jest taki że w filozoficznej dyskusji obdartej z kontekstu destyluje się problem do karykaturalnej wręcz formy która po ponownym przyłożeniu kontekstu zwyczajnie się rozpada.
@Towarzysz_Moskvin: Może, ale to nie jest problem z rozważaniami Thomson, tylko z naturą myślenia o rzeczach w ogóle. Dyskutowanie o czymkolwiek wymaga zidentyfikowania elementów kontekstu, które są istotne i takich które nie są. Świat jest zbyt złożony, żeby mieć doskonały jego model,
Eksperyment myślowy ma na celu, zazwyczaj, zniuansowanie pozornie oczywistego następstwa określonego stanowiska i wskazanie na nieoczywiste konsekwencje jego przyjęcia, lecz zawsze sam opiera się na odrzuceniu niuansu, stąd pewna paradoksalność natury tego stwora.
@Pieszczoszek_Czyscioszek: IDK czy tu jest taki cel. Tzn. owszem zniuansowanie zachodzi, ale ja zawsze to odczytywałem tak, że Thomson miała bardziej na celu pokazać kontrprzykład nie tyle stricte dla podważenia intuicji, co dla próby odsłonięcia mechanizmu i
the Mother of Christ was to embark at the port of Naples on a long voyage to the Horn of Africa. Now honoured with the title ‘Patron of the Italian Army Invading Eastern Africa’, the Holy Virgin and Her Beloved Son would attract more volunteers for Mussolini’s Blackshirts, demonstrate divine support for their military adventure, and empower the conquering heroes to strike down the
Wraz z wiekiem jestem coraz ZA tym świadczeniem i rewaloryzacją choć kiedyś byłem sceptyczny.
Do 500+ ładnie mi pasują słowa ,,kto podaje chleb głodnemu, nie tylko karmi jego ciało, ale przywraca mu miejsce przy wspólnym stole – a stół ten jest fundamentem każdej trwałej Rzeczypospolitej".
#przegryw #polska #ekonomia
@niedoszly_andrzej: stereotypy nigdy nie biorą się znikąd, ale rozsądny człowiek ich używa jako heurystyk w codziennym życiu ze świadomością ich zawodności i zakresu stosowalności, a nie jako podłoża pod wielkie analizy socjologiczne i publiczne sygnalizowanie wyższości, jak to ma miejsce wśród oświeconej części społeczeństwa.