To już trochę ponad rok, odkąd brata nie ma. Została pustka i tęsknota.
W noc wypadku nie zmrużyłem oka, chociaż był ode mnie ponad 500 km.
Cały czas myślałem, by do niego w tę noc zadzwonić, żeby tak po prostu pogadać. Wygrała myśl że pewnie śpi, zmęczony po pracy, po co mu przeszkadzać, przecież rano znów idzie do pracy.
Zadzwońcie do bliskich Mirki. Warto. Spytajcie co tam, powiedzcie że tęsknicie, może nawet wykrzyczeć co wam
W noc wypadku nie zmrużyłem oka, chociaż był ode mnie ponad 500 km.
Cały czas myślałem, by do niego w tę noc zadzwonić, żeby tak po prostu pogadać. Wygrała myśl że pewnie śpi, zmęczony po pracy, po co mu przeszkadzać, przecież rano znów idzie do pracy.
Zadzwońcie do bliskich Mirki. Warto. Spytajcie co tam, powiedzcie że tęsknicie, może nawet wykrzyczeć co wam




























Jeden z lepszych odcinków