Jakie granice? Jeżeli założyć, że weganie to osoby które traktują życie zwierząt na równi z życiem ludzkim to przecież ma swoje uzasadnienie jak najbardziej. A Ty co byś zrobił, gdybyś wiedział o tym, że do produkcji jakiegoś tam cukru używa się kości zabitych ludzi? Nie jestem wege~, ale dla mnie to dosyć logiczne.
  • Odpowiedz
@matra: No nie ja mam z tym problem, ale dla mnie to już zakrawa o bezmyślny fanatyzm i uznałem, że może ktoś jeszcze się złapie za głowę jak zobaczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Moge zrozumieć #wegetarianizm czyli kiedy ktoś nie je mięsa, zazwyczaj ze względu na to że nie podoba im się że zwierzątka są zabijane, że nie chcą jeść zwierząt no i podobne poglądy, lub też po prostu obrzydza ich mięso, co jestem w stanie całkowicie zrozumieć, ale co kieruje #weganizm ? Mógłby mi ktoś odpowiedzieć?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z czego się robi wegański kebab? I czy jest smaczny?


@Zwanek: Falafel bywa fantastyczny, o ile trafi się na taki porządny, bo niektóre knajpy dla oszczędności dodają do niego bułkę tartą.
  • Odpowiedz
hah, rozbawił mnie ten post :D trochę brzmi jak wstęp do jakiegoś Ignobla. Znaczy najpierw wywołuje śmiech a potem jednak skłania do głębszego zastanowienia :)
  • Odpowiedz
@Holiday: wychodzisz z założenia ze tylko twoje wartości są dobre, a wszystkie inne złe. Każdy ma wolna rękę i może jeść co chce. Tak jak tobie nikt nie narzuca co masz jeść tak i ty nie powinieneś narzucać innym.

@Udowodnij_albo_zamilcz: zauważ ze znaczącej większości ludzi nie obchodzi skąd się bierze mięso, obchodzi ich to ze jest smaczne, a wątpię żeby usiłowali zmieniać swoja diety po to aby uratować
  • Odpowiedz
Wykopowa ciemna masa

Nie przyznają, że są moralnymi śmieciami, którzy uskuteczniają swoje barbarzyństwo dla wygody.


@Holiday: Pozdro szejset z próbą przekonania ludzi do weganizmu w ten sposób, wegański krzyżowcu. Powodzenia.

  • Odpowiedz
Mirki, zrobiłem mleko sojowe (po raz pierwszy w sumie) według przepisu, gdzie po zblendowaniu soi z wodą gotuje się sam płyn a okara zostaje w ogóle nie gotowana, tylko po namoczeniu. I tu pytanie, czy taka okara będzie nadawała się do jedzenia jak zrobię z niej jakiś omlet z jajkiem, czyli tylko trochę ją posmażę, czy jednak powinno się ja ugotować, czy coś?

#weganizm #wegetarianizm taguję też #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arbuzowekaktusy: Kurde, chyba jednak będę musiał wyrzucić, bo z tego co udało mi się znaleźć, to wypadałoby ją piec nawet kilkadziesiąt minut, a piekarnika niestety brak, a parę minut smażenia pewnie nie wystarczy.

W sumie to pewnie nie bardzo Cię to nie interesuje, no ale nikt inny mi nie odpisał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba hehehe tekst o kebsie nie był najlepszy :D.
  • Odpowiedz