@josedra52: pokroic tofu w kostke, zalac marynata z lyzki octu jablkowego, lyzki oleju z pestek winogron i pol lyzeczki soli pokroic arbuza w kostki dodac zamarynowane tofu razem z ta zalewa i garsc swiezej bazylii
  • Odpowiedz
@IcyHot: Mleko, mąka tortowa, trochę soli, mieszamy, do tego jakaś łyżka oleju i łyżka kartoflanki/mąki kukurydzianej. Smażymy na patelni bez dodatku tłuszczu. Konsystencja ciasta musi być bardziej gęsta niż na naleśniki, bo inaczej ciasto rozleje się po calej patelni :) robiłam wszystko na oko, ciężko mi podać proporcje :) robiłam też to z głowy i tego co mam pod ręką, więc nie wyślę Ci żadnego konkretnego przepisu :)
  • Odpowiedz
@Nasu: Chyba mało bywasz na Wykopie. Jest wręcz odwrotnie. Dzień bez pochwalenia się, ile się zjadło mięsa jest tutaj dniem straconym.
  • Odpowiedz
Podajcie fakty na temat wyższości diety bezmięsnej, fajne przepisy, ciekawostki, to społeczność zareaguje pozytywnie.


@Nasu: dzięki za zapewnienie dziennej porcji śmiechu. Popatrz sobie chociażby na reakcje pod wpisami z wegańskimi potrawami (standardowe "gdzie mięso" to tam akurat najmniejsze wykroczenie przeciwko kulturze i dobremu smakowi). Z kolei odnośniki do źródeł np. na temat zdrowia są zwykle torpedowane, bo przecież ja mam swój chłopski rozum i wiem lepiej, wyniki badań się fałszuje,
  • Odpowiedz
@M4ks: no oto mi chodzi, czasami zrobie sobie coś wegańskiego w domu to nei n-------m na mirko/fb "paczta biedaki cebulaki, BEZ MIENSA< potwarzam BEZ MIENSA, 100% natural eko food" a tu pół walla zapchane takim czymś xD
  • Odpowiedz
@Atencyjny_Gerbil byłem na grillu kiedys. Obok mnie siedziała koleżanka, wojujaca wegetarianka. Zadała mi nieodpowiednie pytanie w nieodpowiednim momencie. Momentem było przelykanie przeze mnie karkowki. Pytaniem było "Smakuje ci? Morderco!".

Tak się zacząłem pizgac, że się zakrztusilem. Było naprawdę blisko bo mi prawie oczy z orbit wyszly.
  • Odpowiedz
@ShadowS: ludzie którzy maja problem z tym co jedzą bądź nie inni ludzie zwyczajnie jedyne co w zyciu osiągneli to fakt, ze mame kupuje im mięso z biedronki...
  • Odpowiedz
@ShadowS: mozesz mi wierzyc, ze przejscie na weganizm jest o niebo latwiejsze, niz sie przypuszcza.
Sam bylem zagorzalym zjadczem kielbas i nawet gdy w koncu zdecydowalem sie sprobowac weganizmu, to myslalem, ze czeka mnie droga przez meke. Milym zaskoczeniem bylo to, ze przyszlo to latwiutko, a i poprawa samopoczucia oraz wyzszy poziom energii byly niespodziewanym bonusem.

Mysle, ze tak jest z wieloma rzeczami. Z reguly wszystko co nowe wydaje sie
  • Odpowiedz
Swoją drogą, zestaw określeń tego typu żywności stanowi materiał do ciekawej analizy. Mówi się o zamiennikach, substytutach, analogach, imitacjach lub alternatywach. W języku angielskim funkcjonują choćby takie określenia, jak fake, faux, mock. Dobra imitacja wymaga przy tym naśladowania formy, tekstury, smaku i zapachu, nie zapominając o opakowaniu.

Jedzenie jest czynnością społeczną, silnie zrytualizowaną. Wegańskie burgery z pewnością pozwalają kontynuować jeden z nich. Podobnie jak roślinne mleko, na którym można zrobić rano zwykłą
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dlugi_: nigdy nie zrozumiem oceniania niezbyt wygodnej diety eliminacyjnej w kontekście mody i to się tyczy nie tylko weganizmu. Serio kuźwa, moda... Jak ktoś dla mody decyduje z wygody, to trwa to może z miesiąc czy dwa..
  • Odpowiedz