Z takich życiowych historii to przez pół roku na studiach pracowałem na słuchawie.

Po miesiącu pracy "shakowałem" program, który służył do odbierania połączeń i automatycznie wszystko co wpadało do mnie było przekierowywane do innych konsultantów.

Przez 5 miesięcy przychodziłem do firmy i grałem w gry na końcu sali.

Po
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 238
@mt1t29r2: W notepadzie w konfigu byla zmienna "autoresponder" ustawiłem ja tak że samo mi nie pickowalo połączeń, wyłączyłem dźwięk z voipa i po 10 sekundach jak wisiało po prostu przeskakiwało na innego konsultanta
  • Odpowiedz
  • 380
@uszyk90: Zawsze na początku miesiąca, kiedy czyscily się statystki jeden dzień Pracowałem normalnie żeby było w statystkach "średni czas rozmowy" etc i było co odsłuchać właśnie
  • Odpowiedz
Jakieś dzieci 4 lata jadą tramwajem i dra jape na cały głos "już za 4 lata, już za 4 lata, Poooolska beeeedzie mistrzem świata" XD wszyscy pompa pod nosem

#dzieci #truestory #ztm #mecz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

RORATY

Nigdy nie byłem osobą wierzącą. Za dzieciaka chodziłem, bo rodzice kazali, po bierzmowaniu z kościołem się pożegnałem.
Jednak roraty w drugiej klasie SP to dla mnie chyba najprzyjemniejsze wspomnienie związane z praktykami kościelnymi.
Pamiętam, że drugoklasiści zaczynali wtedy mszę z mniejszej salki i szli pod ołtarz, gdzie śpiewali trzymając lampiony.
Mama mnie przyprowadziła do tej salki. Jako jedyny nie miałem lampionu, zatem szybko pobiegliśmy do zakrystii, aby jakiś kupić.
rales - RORATY

Nigdy nie byłem osobą wierzącą. Za dzieciaka chodziłem, bo rodzice ...

źródło: comment_1670920840ZCOV5K0ZlEEe2T7PmvLjaU.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@olaf_wolominski: lepiej być niemiłym niż pasywnym; kobietę trzeba krótko, nawet jak nie ma to nic wspólnego ze związkiem. Nauczyłem się tego już w pierwszej pracy, gdzie w pierwszy miesiącu pozwoliłem samicom sobie wejść na łeb; szybko to zmieniłem. One po prostu są p----------e, szukają konfliktu, intrygi, szukają problem; jak się skróci szybko łańcuch to tak nie szczekają
  • Odpowiedz
@Kasahara: z ostatnim zdaniem zgadzam się w 300%. Praca z babami to koszmar, szukanie konfliktu na siłę, humorki, ciągła próba dominacji i pokazania "ja tu rządzę" nawet jak robicie na identycznym stanowisku xD, i tu zwykłe pokazanie jaj nie wystarczy bo one będą tak cały czas włazić na głowę, nawet moje "normalne" koleżanki mówią, że z facetami o wiele lepiej sie pracuje. Tymczasem faceci gdy przeniosłem sie do męskiego teamu:
  • Odpowiedz
Było to z dwa lata temu. Początek zimy nie było jeszcze śniegu. Mroźny wieczór godzina około 18, było już ciemno. Akurat grałem sobie rundkę w lol'a z moim kolegą. Rodzice siedzieli w salonie i oglądali telewizor. W pewnym momencie, ojciec postanowił wynieść śmieci, za dom do którego się nie dawno wprowadziliśmy. Nie mieliśmy jeszcze ogrodzenia tylko jakaś prosta siatkę owinięta w okół drewnianych pali.
Kontynuując ojciec wychodzi w klapkach ze smieciami, wyrzuca
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turtle1380: Ja miałem podobnie z typem z DPD. Miał mi dostarczyć paczkę, chciałem zapłacić za nią pobraniem, kartą na miejscu, w informacjach podałem, że mój domofon nie działa i że ma dzwonić telefonem jak będzie pod blokiem. Dzień doręczenia, dostaję sms, że mnie nie kurier nie zastał w domu i że dnia następnego mam oczekiwać na dostawę. W-------y dzwonię do gościa i pytam dlaczego nie zadzwonił. Zero reakcji, "będę jutro".
  • Odpowiedz
@localoca: a no niestety tak to wyglada. Dlatego zawsze nienawidziłem świąt, bo tylko kłótnie, stary spal nachlany, bo nie mogl wytrzymac do kolacji. Chociaz i tak chyba lepsze bylo jak zasnął niz sie awanturowal. Pozniej w szkole kazdy sie chwalił, ze dostal np telefon, aparat, jakas super zabawe, a ja? Ja skarpetki xD. Na szczęście każdy moze jakos wpłynąć na swoje zycie i teraz nie moge doczekac sie świat. Tego
  • Odpowiedz
Byłem wczoraj na wymianie opon, wymieniał mi je młody. Po chwili podszedł do niego szef i napomniał by nie dokręcał śrub tak mocno, bo ktoś to będzie musiał kiedyś dać radę odkręcić.
Byłem święcie przekonany że wszyscy dopieprzają pełnym palnikiem żeby kolejni się zesrali przy wymianach.
#truestory
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pureracism: Kiedyś za małolata jak sobie szedłem chodnikiem, to szedł sobie szeregowy. I jakoś dziwnie, nogi w ciągłym rozkroku, pokracznie chodził... true story,. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz