Majster poucza budowlańców:
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia:
- No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.

#suchar #heheszki
Co się stało z dobrym, legendarnym, polskim dowcipem to nie wiem? Te dzisiejsze dowcipy pokazują tylko alarmujący poziom #!$%@? umysłowego (pod)ludzi tych czasów. Kto to w ogóle wymyśla? Może jakiś studencik zatrudniony by zapełniać stronę kontentem. A może to cenzura gorsza jak za komuny, poprawność polityczna itp. () Sami zobaczcie:

- Poproszę parę butelek wódki.
- ''Parę'' to znaczy ile?
- Siedem.

by Peppone

* * * *
Żyd znalazł lampę. Potarł ją, a ze środka wyleciał dżin. Widząc Żyda zawołał:
- Teraz jesteś moim panem. Uwolnisz mnie od lampy, jeśli spełnię twoje 3 życzenia.
Żyd się uradował i natychmiast wykrzyczał:
- Chcę posiadać wszystkie bogactwa świata!
Dżin najpierw osłupiał - Wszystkie? - ale zaraz się roześmiał.
- Wy ludzie jesteście tacy przewidywalni. - Pstryknął palcami i nagle ziemia wokół nich pokryła się wszelakimi kosztownościami, aż po horyzont. Całe góry
#suchar #heheszki
Wchodzi facet z wadą wymowy do sklepu mięsnego.
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- NO FU HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mówi do kolegi:
- Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
- Co panu podać?
- Fofłose fu hilo młymła
- CZEGO!
- MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
- Panie kierowniku, może pan zrozumie czego chce ten
Wczoraj byłem w Kauflandzie i kupiłem 5 kilogramowe opakowanie pedigree-pal dla psa.
Stojąc w kolejce do kasy kobieta za mną zapytała, czy mam psa.
Co za niedorzeczne pytanie pomyślałem...
Odwróciłem się i mówię do ciekawskiej baby:
- Nie proszę Pani, kupiłem to żarcie dla siebie, jest pewna dieta którą kiedyś zastosowałem i dzięki niej schudłem 20 kg i teraz zamierzam do niej wrócić.
Babka zrobiła oczy i widzę zainteresowanie reszty pań stojących
Przyszedl wykopek do wielkiego piotra ptaka i mówi:
- kim jest klocuch
A wielki piotr ptak jemu na to:
- Nie ma żadnego klocucha
To poszedł wykopek do kolegi z klasy klocucha i mowi:
- kim jest klocuch
A ten mu na to:
- nie ma żadnego klocuch
Wkurzyl sie wykopek i wrócil na mikroblog. Otoczyly go mireczki i pytaja:
- Jak tam bylo? Kim jest klocuchi? Powiedzieli ci?
Na wszystkie pytania
Idzie 2 żuli przez park:
- Ty Zdzichu zesrałeś się!
- Co ty Marian #!$%@??!
Idą dalej, ale Marian nie ustępuje
- No #!$%@? #!$%@? gównem! Zesrałeś się!
- Nic się nie zesrałem, głupoty #!$%@?!
Idą jeszcze parę metrów i marian nie wytrzymuje i ściąga gacie Zdzichowi. Jego oczom ukazuje się rozplackowany w majtach i na dupie kloc
- Ha! Mówiłem, że się zesrałeś!
- Aaaa, myślałem że chodzi ci o dzisiaj...