@Onaaa20: Ten obrazek jest legitny, tylko ma znaczenie jego historia - te mapy emocji powstały na podstawie odpowiedzi ludzi gdzie i w jaki sposób czują poszczególne emocje, ale to nie jest jedyny obiektywnie poprawny sposób na odczuwanie tych emocji.
Pełny artykuł i więcej emocji znajdziesz tutaj:
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1321664111

Co do dyskusji która się rozwinęła z @trochelipa, to każdy tu ma trochę racji. Z jednej strony rzeczywiście to mózg jest centrum sterowania
  • Odpowiedz
@Onaaa20: Zgodzę się z tym, że kiedy siedzą w nas jakieś sprawy z przeszłości, to reagujemy mocniej. Weźmy prosty przykład - ktoś, kto miał bezpieczne dzieciństwo, czuł się kochany, budował z ludźmi zdrowe relacje, może znieść dość dobrze sytuację, w której nie dostaje pracy na którą aplikował. Potraktuje to jako normalną sprawę, może uzna, że to firma jest z-----a że nie poznała się na nim jaki to jest fajny.
Ktoś,
  • Odpowiedz
PustyZiomek: Nie mam tego kodu żeby odpowiedzieć jako OP, ale wydaję mi się że mogło się to wziąć u mnie faktycznie z tego wychowania w pijącym domu i jest to po prostu pokłosie tego, że całe dzieciństwo i okres w którym kształtuje się psychika musiałem być "czujny". Podświadomie czuję zagrożenie w sytuacjach, w których powinienem być odprężony, zrelaksowany ja szukam krzywych spojrzeń albo biorę do siebie jakieś słowa, które w ogóle
  • Odpowiedz
Przykra sprawa, miras ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nie wiem, co poradzić, ale nie dołuj się z powodu wyglądu. To, że jej nie pociągasz, to nie znaczy, że się innej nie spodobasz (kiepska pociecha na ten moment, ale kiedyś się z niej wyleczysz).

A tak z innej beczki - dzięki, że podzieliłeś ten tekst na akapity i napisałeś ten długi wpis lekko i składnie. Inni wyznaniowicze powinni się od
  • Odpowiedz
Coraz bardziej zaczynam się obwiniać, że coś tak zwyczajnego jak wygląd uniemożliwia mi spróbowanie tak wyczekiwanego od lat szczęścia dzielonego z inną osobą


@AnonimoweMirkoWyznania: Mirek zetknął się z rzeczywostością. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak to wygląda przyjacielu, a z laski musisz się po prostu wyleczyć, będzie boleć, ale finalnie minie, jak zawsze.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie polecam zakochiwać się w dziewczynie swojego bardzo dobrego kumpla. Jestem w związku od dłuższego czasu, jesteśmy zaręczeni, choć na razie nie planujemy ślubu. Jako para mamy gorsze i lepsze momenty, jak każdy. Problem polega na tym, że od ponad pól roku zakochałem (a może zauroczyłem) się w dziewczynie kumpla. Oczywiście trzymam to w sobie, staram nie dawać żadnych sygnałów nikomu. Ani swojej różowej, ani jej, ani najlepszemu przyjacielowi.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie potrafię rozmawiać i dotrzeć do swojego chłopaka. Jak jest wymiana opinii, czyli ja wyrażę swoją to on ją popiera. Odmiennej opinii nigdy nie wyrazi, nawet jak czuję, że ma inną. Unika konfrontacji tłumacząc to tym, że nie chce się kłócić. No i to powoduje kłótnie, czyli ja się wkurzam, a on w płacz i znów mi na wszystko przytakuje w płaczu, ewentualnie powtarza, że "nie wie" . Na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: zluzuj, bo z tego co piszesz widac ze naciskasz jak ktos nie chce o tym gadac - "unika konfrontacji" - wtf, a co ma do niej dazyc? wychodzi na to ze to ty zamiast okazac jakas wyrozumialosc to cisniesz az do bolu. rozmawia sie o problemach w momencie gdy 2 strona chce o nich opowiedziec (a facet ma naturalny odruch nie gadania o tym babie, z przyczyn ktorych nie
  • Odpowiedz