Przykra sprawa, miras ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nie wiem, co poradzić, ale nie dołuj się z powodu wyglądu. To, że jej nie pociągasz, to nie znaczy, że się innej nie spodobasz (kiepska pociecha na ten moment, ale kiedyś się z niej wyleczysz).

A tak z innej beczki - dzięki, że podzieliłeś ten tekst na akapity i napisałeś ten długi wpis lekko i składnie. Inni wyznaniowicze powinni się od
  • Odpowiedz
Coraz bardziej zaczynam się obwiniać, że coś tak zwyczajnego jak wygląd uniemożliwia mi spróbowanie tak wyczekiwanego od lat szczęścia dzielonego z inną osobą


@AnonimoweMirkoWyznania: Mirek zetknął się z rzeczywostością. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak to wygląda przyjacielu, a z laski musisz się po prostu wyleczyć, będzie boleć, ale finalnie minie, jak zawsze.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie polecam zakochiwać się w dziewczynie swojego bardzo dobrego kumpla. Jestem w związku od dłuższego czasu, jesteśmy zaręczeni, choć na razie nie planujemy ślubu. Jako para mamy gorsze i lepsze momenty, jak każdy. Problem polega na tym, że od ponad pól roku zakochałem (a może zauroczyłem) się w dziewczynie kumpla. Oczywiście trzymam to w sobie, staram nie dawać żadnych sygnałów nikomu. Ani swojej różowej, ani jej, ani najlepszemu przyjacielowi.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie potrafię rozmawiać i dotrzeć do swojego chłopaka. Jak jest wymiana opinii, czyli ja wyrażę swoją to on ją popiera. Odmiennej opinii nigdy nie wyrazi, nawet jak czuję, że ma inną. Unika konfrontacji tłumacząc to tym, że nie chce się kłócić. No i to powoduje kłótnie, czyli ja się wkurzam, a on w płacz i znów mi na wszystko przytakuje w płaczu, ewentualnie powtarza, że "nie wie" . Na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: zluzuj, bo z tego co piszesz widac ze naciskasz jak ktos nie chce o tym gadac - "unika konfrontacji" - wtf, a co ma do niej dazyc? wychodzi na to ze to ty zamiast okazac jakas wyrozumialosc to cisniesz az do bolu. rozmawia sie o problemach w momencie gdy 2 strona chce o nich opowiedziec (a facet ma naturalny odruch nie gadania o tym babie, z przyczyn ktorych nie
  • Odpowiedz
Siedze sobie w galerii handlowej, jem obiad a tu nagle obok siada mama z córka na oko 14 letnią. Dziewczynka blada jak ściana, łysa, bez brwi i rzęs, ale szczęśliwa pelna życia zajada sobie McDonaldsa z mamą.

A ja siedzę obok, patrzę i nie jestem w stanie zjeść mojego obiadu, bo w gardle mam gule a oczy pełne łez…

P------e tę j----ą niesprawiedliwość.

Dużo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@30062018: mam podobnie. Takie różne sytuacje powodują we mnie współczucie i inne podobne uczucia i często muszę walczyć sam ze sobą, żeby nie było tego po mnie widać
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: OPie, jesteś młodym człowiekiem, nikt się nie rodzi wiedząc kim jest, czego chce, co chce osiągnąć, jak chce to osiągnąć, co lubi, czego nie lubi, co akceptuje u innych, co jest dla niego nie do zaakceptowania. Każdy to w swoim tempie odkrywa. Spróbowałeś różnych rzeczy, czegoś nowego się nauczyłeś, masz pierwsze doświadczenia związkowe, zawodowe, społeczne, jesteś generalnie w dobrym miejscu. To co czujesz jest zupełnie normalne, skoro podjąłeś decyzję
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Zamiast cieszyć się w wieku 28 lat na weselu kumpla z klasy, z którym w dzieciństwie masę czasu spędziłem i sporo głupot odwaliłem w poniedziałek idę na jego pogrzeb. Czuję taki mętlik w głowie, że nie umiem nawet tego opisać czy wywalić z siebie. To nie powinno tak wyglądać...

#feels #pogrzeb #smutek
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wiem jak to jest z (...) niskim wzrostem


@Kunieczka_UZI: nic nie wiesz. Nie wiesz jaki to jest problem dla niskiego faceta (sorry, nikt takiego nie uwaza za faceta).

zaznaczę że nikogo nie chce poznawać bo mam lęki

Ja już się oswoiłam z myślą że zawsze
  • Odpowiedz