@wygolony_libek-97: Myślę, że by było trochę niesprawiedliwe - ludzie z myszką vs. kontrolery. Chociaż na pc też nie jest sprawiedliwe - jedni mają ping 10 a inni 80 czy 60 klatek vs. 200+.
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97: bf3 fajna gierka ale dla mnie aktualnie nie grywalna, podchodzilem kilka razy i zazwyczaj wygladalo tak ze typy 1000lvl domiuja mape albo pojazdy dominuja mape, nie ma juz tej normalnej rozgrywki pitu pitu tylko lata gosc w helikopterze i robi 100-0 co gre, nie idzie wytrzymac psychicznie
  • Odpowiedz
Jestem gotowy kupić kredyt na mieszkanie. Mam 30lat.
Depozyt około 50%.

Czy mając brzydka mordę 3-4/10 mogę to podać w negocjacjach z bankiem jako zaleta. I liczyć na bardziej korzystne warunki??
Jestem absolutnie pewny ze mój stan cywilny się nie zmieni i koszty życia mi nie wzrosną bo jestem #foreveralone bez nadziei na zmianę. A więc to dla banku dodatkowe zabezpieczenie.
A wleb sobie nie strzelę z samotności bo dom to moje marzenie i mam w planach za kilka lat jeszcze więcej miesięcy w roku spędzać na podróżach rowerowych po świecie. Więc taki dom który bym wynajmował w calyczas był by miejscem gdzie mógłbym wracac
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#heheszki #wykop #przegryw #chatgpt #sztucznainteligencja

Kazałem gpt4 udawać że jest użytkownikiem wykopu i napisać coś losowego . Oto wynik:

Hej #przegryw, ???? Dzisiaj znów kolejny dzień spędzony przed komputerem, grając w gry i przeglądając memy. ???????? Bez pracy, dziewczyny czy jakiejkolwiek perspektywy na lepsze życie. Kiedyś myślałem, że osiągnę coś wielkiego, ale realia życia szybko zweryfikowały te marzenia. No
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
31 lvl #tfwnogf #foreveralone - it's over for me?
Nie rozpisując się, jestem (byłym?) #przegryw, który pod względem zawodowym ogarnął się i po 4 latach neetu przeprowadził się do wojewódzkiego i po kilku latach doczłapał się do pensji 7k w korpo. Może i dla wykopka to mało, ale dla mnie pochodzącego z biednej wiejskiej rodziny z Polski B całkiem sporo. Oczywiście nie na tyle bym miał hajlajf i mieszkanie na osiedlu deweloperskim, ale mam sporo oszczędności i nie boję się o jutro.
Niestety, z tego powodu aktywności socjalne odłożyłem na dalszy plan. Koniec końców poskutkowało to wbiciem czarodzieja w ubiegłym roku.Teraz, gdy pod względem zawodowym jestem w miarę ogarnięty, myślałem czy może nie warto by wziąć się za drugi główny objaw mojego s----------a. Niestety nie mam pojęcia jak. Z pracą to prosta sprawa wg mnie, wystarczy tylko się przełamać. Masz słabe CV to idziesz do gównopracy za grosze i starasz się w niej pokazać, po jakimś czasie awansujesz albo zmieniasz pracę na inną, gdyż masz już jakieś doświadczenie. Ewentualnie kłamiesz bezczelnie o jakichś umowach o dzieło lub magazynie na emigracji i liczysz że się nie wyda.
Co poradzić z kolei na moje s----------e pod względem damsko-męskim? Wg mnie ciężko zastosować tu analogię z pracy (tj. szukaj loszki 3/10 by nabić sobie skilla, a potem kopnij w dupę lub udawaj doświadczonego i spróbuj z jakąś lepszą partią licząc że się nie wyda). Nawet nie chodzi tu o kwestie moralne i oszukiwanie drugiej osoby, ale wg mnie po prostu nie ma szans że to się nie wyda. No bo poznam kogoś i co dalej? Spuszczę się w cottonworldy zanim rozepnę jej stanik (o ile będę w stanie)? A nawet jeśli w łóżku nie dam ciała, to co powiem o moich byłych związkach, kolegach itp., skoro mam pod tym względem jedną wielką białą plamę w życiorysie? Nie widzę tu żadnego dobrego rozwiązania. Tym bardziej, że powszechnie wiadomo jak płeć przeciwna reaguje na starych prawików. Te, które mogłyby to zaakceptować (tj. posiadają odpowiednie cechy charakteru) są dawno zaobrączkowane. A reszta? W najlepszym wypadku zabiją mnie śmiechem, w gorszym rozpowiedzą w okolicy i będę mieć łatkę creepa. Najśmieszniejsze w tym jest to, że nie mam żadnych problemów jeśli chodzi o rozmawianie z różowymi na co dzień, w pracy czy sklepie. Rzekłbym nawet, że w mniejszym gronie zawsze najwięcej gadam. Jedynie rozmowa nakierowana na tematykę damsko-męską u mnie totalnie kuleje.
Jak więc poradzić sobie z moim problemem? Niestety boję się, że jedynym w miarę logicznym rozwiązaniem jest potrenowanie na Roksie (Escorcie czy jak tam nazywa się teraz ten portal randkowy dla niecierpliwych) coby nabrać trochę obycia i potem próbowanie podrywania młodszych loszek licząc że się nie wyda. Przecież każdy ma swoje tajemnice, czyż nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy był ktoś w mojej sytuacji i wyszedł na
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Janusz_Lubikwasa: myślę że to trik realizatorski jak kiedyś z podłożonym i głosami. On mówił że szkoda że nikt nie mógł, i pewnie o jakiejś konkretnej grupie ze znajomych lub rodziny mówił. Na ślubie na 100 ktoś tam będzie.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@studi1221: ja na ps brałem społeczności polskie danej gry, wbijałem do gry z kim się da, jak gówniarstwo to szukałem dalej. Jak złapiesz z jedną, dwie ogarnięte osoby to po prostu dodajesz tych z którymi grają. Zwykle taka jedna więcej osoba sama sugerowała mi kogo warto dodać i wrzucała mnie na imprezy ludzi w podobnym wieku. Jak dobrze pójdzie to masz ekipę w jeden wieczór. Niefajnych i gówniarzy usuwasz :p
  • Odpowiedz
@studi1221: na xbox masz szukanie ludzi do danej gry. Dodajesz wpisz wybierasz w jakim języku szukasz i w zależności od Twoich preferencji można nawet w 5 minut mieć ekipę do gry. Polecam angielski oczywiście ustawić, bo w tym języku najwięcej ludzi gra na konsolach.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, po czym wiecie, że wasza ukochana i #rozowa to #onelove i ta jedyna? Bo ja nadal nie wiem, a to przez to, że byłem i w głowie nadal jestem #przegryw i #stuleja.

Krótko moja historia:
w gimnazjum grałem w piłkę, trafiłem do klubu, gdzie gnębił mnie starszy rocznik, który już wtedy miał dziewczyny, więc dziewczyny mnie też wyśmiewały, ja wtedy miał ok 13-14 lat, a starsze roczniki to były tak ok 17 lat. Zrezygnowałem z piłki i przytyłem. W liceum byłem dla dziewczyn klaunem z moim tłuszczem i twarzą w stylu #geek. Często się nawet ze mnie otwarcie śmiały. Żeby nie być już całkowicie skończony, to sam siebie obracałem w żart, coś w stylu Jacka Blacka. Ale wiecie, jak w LO, pierwsze związki dla wielu, a ja tylko oglądałem, jak wszyscy imprezują i się kochają na FB, bo nikt mnie nie zapraszał i byłem #foreveralone. Poza tym miałem prawdziwą #stulejka, którą usunąłem dopiero w wieku 20 lat (przykre doświadczenie, jak się leży z nadwagą nago z małym przed naprawdę ładną pielęgniarką w wieku ok 26-30 lat i czeka na lekarza, który poszedł, bo "znieczulenie musi się rozejść, a to
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach