Sprawa wygląda następująco - byłem z psem na dworze. Zrobił kupę, ja sobie waliłem konia na ławce.. A jakaś baba mi stuka w ramie i mówi, że mnie nagrywa telefonem. Wzięłem spuściłem się na rękębo zawsze tak robię.
Dzwonię do administracji, mówią, że nie ich sprawa, każą mi dzwonić na straż miejską. Myślę sobie, nie będę wzywać straży do takiej pierdoły jak nagrywanie mojego wizerunku bez mojej zgody... Pójdę wyjaśnię osobiście z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 163
Sprawa wygląda następująco - byłam z psem na dworze. Zrobił kupę, ja sobie czytam coś na telefonie... A jakaś baba mi stuka w okno, że mnie nagrywa telefonem. Wzięłam sprzątnęłam, bo zawsze sprzątam.
Dzwonię do administracji, mówią, że nie ich sprawa, każą mi dzwonić na straż miejską. Myślę sobie, nie będę wzywać straży do takiej pierdoły jak nagrywanie mojego wizerunku bez mojej zgody... Pójdę wyjaśnię osobiście z tą babą. Dzwonię, pukam. Nie
  • 274
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie Mirki jaka akcja, bo jest sąsiedzka imba. Narzeczona uzyskała miesiąc temu tytuł doktora, a w czwartek miała urodziny. No są powody do świętowania :), ale nie chcieliśmy zrobić sąsiadom złego piątku w pracy to przenieśliśmy spotkanie właśnie na piątek wieczór. W sumie byliśmy w 6 osób. Normalne spotkanko nastawione na rozmowę, delikatna muzyka w tle, żadne tam darcie japy z karaoke czy bass na full <- to zupełnie nie nasze klimaty.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej Mirasy.

Mam problem z sąsiadką (level 53), kupiłem rok temu mieszkanie nad nią, blok z wielkiej płyty, spółdzielnia mieszkaniowa.

Sąsiadka regularnie n--------a w kaloryfer i rury w pionie, gdy uważa że jestem z narzeczoną za głośno. Co to znaczy za głośno? A już tłumaczę:

-
  • 87
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
(dodaję jeszcze raz bo zapomniałem otagować)
Szukam pomocy w problemie sąsiedzkim.

Od jakichś 3 lat mieszka nade mną rodzina z małym dzieckiem, na początku dziecko w nocy sporo płakało i u mnie na dole było to słychać ale wykazałem się wyrozumiałością i nie zwracałem im uwagi, potem dziecko podrosło i zaczęło sporo biegać po domu o różnych porach, czy to wcześnie rano czy to późnym wieczorem tak, że ciężko było zarówno
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Ale mam spoko sasiada na dzialce. Bo mialem stare smieci, jakies deski, opony, płachty takie stare. I mowil ze w tygodniu jedzie wyrzucic swoje i ze moge mu dolozyc bo mial przyczepke. Takze za darmo zrobilem sobie porzadek.
#sasiedzi #chwalesie #sasiedzi #nieruchomosci #dzialka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam problem z sąsiadami z góry a dokładnie z ich dzieciakiem. Mieszkam w bloku z wielkiej płyty, na górze są sąsiedzi z cholernie energicznym 3 letnim dzieciakiem, który przez większość dnia biega/skacze/tłucze piętami czy kolanami, że uniemożliwia nam to normalne funkcjonowanie (co gorsza pracuję w zdecydowanej większości zdalnie co utrudnia skupienie) - brakuje już nam po prostu cierpliwości. Oczywiście zdecydowałem się z partnerką pójść i dać sygnał, że jest
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sansiwiera: @Katzenfutter: jak matka i tak siedzi w domu, bo nie pracuje, a jest pogoda to dobrze wziąć na dwór bombla i go wybiegać. Potem jest chociaż trochę ciszej, bo część energii rozładowana. Zabawy w stukanie o podłogę też można niwelować, zrobic dzieciakowi kącik do zabawy na grubym dywanie lub macie z puzzli, ona też tłumi (mój miał fazę na trzaskanie drewnianą łyżką po kafelkach jak mieszkaliśmy w
  • Odpowiedz
Jakie odglosy najczęściej/najmocniej słyszycie od sąsiadów z dołu?

Niby sufit mam gruby i nikt się nigdy nikt sie skarżył ale sam niewiem,

-otwieranie/zamykanie szuflad
-otwieranie okien
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jutronaobiadznowuryz: W tym problem, że mnie regularnie budzą przekręcaniem klucza i trzaskaniem drzwiami. Wziąłem się raz przeszedłem ze śmieciami, też tak trzaskając jak oni, ale zero autorefleksji ze strony tych podludzi. Niby człowiek nie chce, żeby wynajem drożał, ale może gdyby ceny były odpowiednio wysokie, to nie miałbym takich robaków za sąsiadów.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 18
@Karling:A jesteś pewny że na dzisiaj miałeś? Ja kiedyś brałem bez weekendów i świąt i też jakoś zapomniałem że święto brak pudełek i pusta lodówka. Mi nigdy nikt nie ukradł plusem chyba mała klatka 8mieszkan, ale.na osiedlu obok duże jednoklatkowce to słyszałem że znikało jedzenie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 27
@szaman_aman: @dr2nk: Zdecydowanie odradzam chodzenie do kogoś. Nic to nie da, a później jak wezwiesz psy to będzie wiedział, że to Ty i może się mścić. A jak wezwiesz psy od razu, to za którymś razem na pewno się uspokoi.
  • Odpowiedz
Mireczki mam dylemat moralny. Sąsiadka zalała mi sufit. Niestety nie ma ubezpieczenia. I teraz to nie wiem czy brać od niej kasę za malowanie. Szkoda mi kobieciny, a malowanie i tak było zaplanowane. Teoretycznie powinna zapłacić, ale jakoś tak mi głupio, bo i tak miałem robić odświeżenie pokoju. Co robić? Brać czy odpuścić?
#pytanie #sasiedzi
kiszczak - Mireczki mam dylemat moralny. Sąsiadka zalała mi sufit. Niestety nie ma ub...

źródło: comment_1666941489GIkODDzFvchoCuk7ynP7TH.jpg

Pobierz
  • 150
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kiszczak: jeśli jest niekonfliktową fajną sąsiadką, a ty i tak miałeś robić malowanie, to ja bym odpuścił. Bądźmy dla siebie ludźmi, przecież specjalnie cię nie zalała.
  • Odpowiedz