@Fjubens: geny to taka loteria, że nawet z atrakcyjnych rodziców może urodzić się nieatrakcyjne dziecko. Na przykład koledze urodziło się czarne dziecko, mimo że on i jego partnerka są biali, ciekawe co nie?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mistrzu, a tym kraju przez przynajmniej 6 miesięcy roku pogodę masz taką, że żyć się odechciewa. Praca w żabce to nie jest ścieżka kariery z niczyich marzeń, więc ta kobieta pewnie pracuje tam, żeby mieć co do gara włożyć, a niekoniecznie z pasji. Polacy to jeden z najbardziej zapracowanych narodów Europy. Dodaj to tego epidemię samotności, depresje i inne schorzenia natury psychicznej, które nasilają się w ostatnich latach i
  • Odpowiedz
@JoMaHaa: Mam kilkoro znajomych tzn mam komu wysłać memika czy casualowo pogadać co u nas nowego, a przyjaciół to nie. Nie ma przyjaźni w 21 wieku. W damsko-męską nie wierze a baba babie babą 💔
  • Odpowiedz
Jaki macie stosunek do samotnosci?

Pogodziliście sie z nią ( w domyśle macie juz w------e, i nawet wolicie byc juz zawsze sami) czy tylko przyzwyczailiście sie ( dalej czujecie ból, z którym umiecie jakoś wegetowac)???

#samotnosc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bulbulator90 przestałem szukać znajomych oraz partnerek, jak ktoś się nawinie przypadkowo albo odezwie się jakoś Stary znajomy raz na miesiąc, to nie wykluczam ale też specjalnie mi już nie zależy. A nie zależy dlatego, że wraz z tym jak się przyzwyczajam do samotności, to coś w środku po prostu umiera.
  • Odpowiedz
@piechock12 Chłop łatwiej przyzwyczaja się do samotności, jeśli przetrwa młodość, bo tak to działa w naturze, że wielu samców nie przekazuje genów. Częściej ma też element autystyczny umożliwiający fiksację na jakiejś dziedzinie wiedzy, pracy, czy hobby.

Najgorzej znoszą samotność stare, wyizolowane społecznie kobiety — to właśnie one wciągają najwięcej stabilizatorów nastroju.
Derpinardus - @piechock12 Chłop łatwiej przyzwyczaja się do samotności, jeśli przetrw...

źródło: temp_file878036163886780970

Pobierz
  • Odpowiedz
#znajomi #przyjaznie #przyjaciele #pytaniedoeksperta #samotnosc #pomoc
Mam problem, z którym zmagam się od dłuższego czasu – szukam normalnych kumpli, ale niemal zawsze trafiam na tzw. “element społeczny”: osoby z uzależnieniami, szemraną przeszłością, pasożyty finansowe albo emocjonalne. Takie znajomości nie tylko mnie wyniszczały, ale przez nie sam miałem problemy z używkami i do dziś noszę skutki tego, co działo się ze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach