@JohnnySack: mam to samo tylko problem leży gdzieś indziej. Nie chodzi o to czy masz hobby, tylko czy potrafisz ciekawie opowiadać. Nawet jakbyś miał hobby to pewnie byś powiedział o nim w 5 zdaniach przy okazji i tyle, a są tacy którzy zbieranie kapsli potrafią przedstawić tak że inni są zainteresowani i czują z tobą te emocje.
Jesteśmy nieuleczalnie chorzy.
  • Odpowiedz
@wytrzzeszcz: @JohnnySack: ale to by było wbrew naszemu charakterowi. Mamy to w sobie już od lat i u kogoś kto właśnie wychodzi z depresji(ja też), ciężko jest się zmusić do bycia kimś innym. Co w sumie jest bardzo bolesne bo już nie można zwalić swojego n----------a na chorobę i widzimy świat w normalnej wersji, a nie jest wcale taki kolorowy jak miał być. I nie wiem jak u
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chciałbym czytać książki, rozwijać się jakoś, robić coś produktywnego. Chciałem uczyć się jezyków, nauczyć programowania itd. i rozwijać wiedzę żeby być atrakcyjniejszym na rynku pracy. I co. 5 minut coś porobiłem a resztę dnia czyli kilka godzin bezsensowne odświeżanie mirko itd.

Jak się zmotywować do produktywnego wykorzystywania czasu? Macie na to jakieś sposoby?
#motywacja #wychodzimyzprzegrywu #prokrastynacja #samorozwoj

Kliknij
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Z oczywistych względów piszę z anonima.
Mam problem związany z moim uśmiechem. Moje zęby wyglądają raczej okej, są w niektórych miejscach krzywe i rozważałem ortodontę, ale nie wiem czy to jest takie pilne. Gorzej z kolorem, chciałbym je sobie wybielić. Myję zęby zawsze po posiłku, nitkuję, używam płynu do płukania a i tak kolor jest jaki jest. Chciałbym sobie wybielić i chciałem się zapytać o rady na co uważać, w jaki sposób najlepiej to zrobić i czy coś takiego jest w miarę trwałego? (przy założeniu że będę dbał o zęby)

I pytanie nr 2, które jest nieco istotniejsze i ważniejsze:

W
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Z oczywistych względów piszę z anon...

źródło: comment_sA4HHw6DZHiCxypcF8dEpUnc0JoahdqQ.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Drogie mirki i mirabelki, zwracam się do was z prośbą dotyczącą pracy i samorozwoju, będzie to trochę opowieść o depresji i złych decyzjach. Wiem że pewnie część trolli napisze Idź się zabij najlepiej" tak to też rozważałem aczkolwiek zapytanie jest całkiem poważne.

Generalnie ja miałem 17 lat to zmarł mój tato, a że byłem jedynakiem zostałem sam z mamą, lekko finansowo nie było więc praktycznie od ukończenia 18 roku życia gdzieś pracowałem, były to pracę dorywcze i nie tylko, ale raczej nie rozwijające kompetencji. To magazyn, to budowa, w końcu w wieku 22 lat poszedłem na studia ale to był błąd, wiem teraz, że to moja wina, jeszcze wtedy się łudziłem, że same studia coś zmienią. Oczywiście jakiś g---o kierunek humanistyczny, zrobiłem tylko licencjat zaocznie. Na nic mi to było potrzebne. Teraz już wiem, generalnie życie mnie nie oszczędzało, potem mama dosyć ciężko zachorowała i nie miałem nawet nic oszczędzić. Generalnie zaniedbałem język angielski bo nie używałem go. Epizody #depresja kiedy nic nie szło po mojej myśli i tym podobne. Ciężko było mi się zabrać za jakiś samorozwój i tkwiłem na tych stanowiskach bez perspektyw na rozwój.

Obecnie mam 28 lat, od roku zacząłem leczyć się na #depresja nie ukrywam dużo mi to pomogło w ogarnięciu się psychicznie. Lecz dalej pracuje na kiepskim stanowisku w magazynie. Owszem starcza na potrzeby ale ile tak można. Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim i zacząłem się zastanawiać jak dalej żyć.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

1) Programistą nie jestem ale studiuje na uczelni technicznej i mam wielu znajomych się tym parających. Ogólnie wygląda to tak, że są tacy co studiują dziennie kierunki IT ograniczając je do minimalnego minimum (czyt. chodzą tylko na to co muszą + upychają wszystkie te zajęcia w 1-2 dni w tyg) i jednocześnie zatrudniają się w firmach IT jako stażyści/programiści pracując np na 3/5. Druga grupa to osoby studiujące kierunki
  • Odpowiedz
@tixe_: to zależy co masz na myśli. nie wiemy jaki kołcz majk jest naprawdę, większość tych "trenerów" używa jakiegoś image'u do swojej pracy, który co jakiś czas zmienia. wawrzyniak na ten moment jest chamem i bufonem, bo taka jest jego rola, kosi na tym hajs. tak samo grzesiak teraz jest ynteligentnym elegancikiem, a kilka lat temu jego image było coś typu warwrzyniak teraz.

tak więc ciężko odpowiedzieć na te pytanie
  • Odpowiedz
Mirki czy ktoś kojarzy książkę o samokontroli lub jakichś ćwiczeniach nad cierpliwością i samokontrolą ale dla własnych słabości/pomyłek ? Może zawile tłumacze ale opisze sytuacje którą mnie dzisiaj sfrustrowało.
Zagotowałem się na prostej mechanicznej czynności której nie mogłem wykonać prawidłowo - nie wymagała praktycznie żadnych umiejętności tylko powtórzenia kilku ruchów za instruktorem - zagotowałem się zupełnie bez potrzeby i to tak że jeszcze mnie nosi i to zupełnie bez powodu. Ktoś coś???
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fok_fok: co do samokontroli to co ciekawe badania pokazują, że jest to charakterystyka bardzo trudna do zmiany. W badaniach podłużnych pokazano, że to jak zachowujemy się w sytuacji eksperymentalnej badającej samokontrolę w dzieciństwie, w bardzo dużym stopniu koreluje to jak zachowujemy się w podobnych sytuacjach jako dorośli.
  • Odpowiedz
@JakisTakiNick: "Inwestycyjny poradnik bogatego ojca" i 'Kto zabiera Twoje pieniadze'.
Pewnie, że masz rację, że należy zawsze zastanowić się nad tym, co czytasz. Ale według mnie, na start i aby zacząć rozumieć jak działają pieniądze - warto. Także finansowo się opłaca! :) (Jest tania w stosunku do innych poradników finansowych).
Istnieje taka książka "Zawód - inwestor gieldowy" pana A.Elder. (kosztuje duzo więcej niż K.) Ta pozycja jest już konkretną wiedzą
  • Odpowiedz
Ręce mi opadają na płacze facetów: "łojojoj, jaki jestem brzydki!". Zrozumcie raz na zawsze: męski facet się nie pałuje swoją urodą. Popatrzcie sobie na polityków, biznesmenów i gwiazdy rocka międzynarodowego formatu. Popatrzcie na Bukowskiego, Jaggera, na Rysia Kalisza i przestańcie jęczeć, panowie. Popatrzcie na znanego faceta-kadłubka, jego żonę i dzieci. Brzydszy jesteś, jeden z drugim, od typa bez rąk i nóg? No k---a 

Nikt nie ponosi winy za waszą inner game, a już zwłaszcza forum internetowe. Jak ktoś ma u-----e we łbie, że jest brzydki - to znaczy, że jest brzydki PLUS głupi i trudno się spodziewać po nim rewelacyjnych sukcesów z kobietami. Jeżeli ktoś ma raczkujące poczucie wartości, brzydotę ma wypisaną na twarzy, bo to jest stan ducha i umysłu - przekonanie o sobie działa na mimikę, na rysy twarzy, postawę ciała, umiejętność prowadzenia rozmowy, generowanie pierwszego wrażenia, pewność siebie w kontaktach międzyludzkich, "ramowanie" i wszystko inne.

Opiszę Wam coś na przykładzie kobiet. Widziałem w życiu wiele kobiet-worów, po których było widać cień dawnej urody. Nie że jakiejś rewelacyjnej urody, po prostu miały w sobie coś ciekawego, ale wystarczy je omieść wzrokiem i wniosek się jeden ciśnie: p--------y z przekonaniem, że są brzydkie. Dlatego teraz są brzydko ubrane, zaniedbane, smutne, ze słabą energią. To bardzo ponury widok: laska, która przegrała z przekonaniem, że jest tak brzydka, bezwartościowa i nieatrakcyjna dla facetów, że szkoda hajsu na kosmetyczkę, ubranie i torebkę, bo to i tak nic nie zmieni. Frustracja takich kobiet jest przepotężna, czasami piastują poważne stanowiska w firmach i zwyczajnie tą frustracją niszczą niczym Gniewko ośmiokątnym mieczem otoczenie zawodowe. Bezwiednie mszczą się na spełnionych, wartościowych ludziach wokół, którzy są wyluzowani, mają poczucie wartości na miejscu i pogodę ducha w sobie. Cichy, podły riwendż za to, że mi nie jest dany luz, więc i innym nie będzie!

To
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ilod: Zgadzam się w paru kwestiach, ale nadal bałabym się powiedzieć, że pociąg fizyczny można całkowicie zastąpić pozycją zawodową, pewnością siebie czy innymi cechami charakteru. Na czas zakochania i fascynacji może i tak, ale nie na długo.

Podajesz przykłady mężczyzn, którzy odnieśli sukcesy w swoich dziedzinach. Mick Jagger jest artystą, więc to zupełnie inna liga. Kobiety kochają artystów. Poza tym, Jagger nie jest brzydki. Nie jest klasycznym przystojniakiem, ale na
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
JAK STAĆ SIĘ NADCZŁOWIEKIEM?

Chociaż nadczłowiek to może słabe określenie, bo kojarzy się z naziolami i ludźmi którzy uważają że są lepsi od innych i że istnieją ludzie gorsi od nich. Ja taki nie jestem i moim celem nie jest bycie lepszym od innych, tylko wyciśnięcie 100% z mojego ciała. Coś w stylu MONK MODE, żeby osiągnąć jak największą sprawność fizyczną, psychiczną, intelektualną, zeby być zdrowym i w ogóle czuć dobrze. Wiem że teraz jest moda na "bio jedzenie", "bezglutenowe jedzenie", itd. ale ja nie chcę podążać za modą a raczej za tym co mówią badania naukowe itd. więc też nie chcę być jakimś fit oszołomem rodem psychofanów Chodakowskiej oglądających tvn style i dzień dobry tvn.

Jak na razie stosuje te metody, może kogoś zainspiruję do podobnego stylu życia. Myślę że trochę się tu rozpiszę nad każdym aspektem więc polecam przeczytać:
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
 JAK STAĆ SIĘ NADCZŁOWIEKIEM? 

C...

źródło: comment_zFFTmN8J6FFBbsT8IYBk8La8VAU3SfuT.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie robisz nic pożytecznego, ani ciekawego i uważasz się za lepszego człowieka. No elo xD
To może ja podrzucę kilka rad jak być lepszym facetem.
1. Popracuj fizycznie, zmęcz się.
2. Zbuduj coś własnymi rękoma, napraw coś, ulepsz.
3. Idź na łono przyrody, nad rzekę, jezioro, do lasu, wejdź na najbliższą górkę.
4. Spotkaj się z ciekawymi ludźmi. Naucz się czegoś od nich, sam przekaż im kawałek
  • Odpowiedz
Poniżej opiszę sposób wygodne korzystanie z komunikatora FB na desktopie, zachowując przy tym wstrzemięźliwość od newsfeeda. Pewnie jest to gdzieś opisane, ale jakoś tak swoimi siłami na to wpadłem...

Potrzebowałem komunikatora do Facebooka, żeby nie zerkać na tablicę i nie zostawać na FB dłużej niż planowałem. #samorozwoj #prokrastynacja

Skype już nie wspiera komunikacji FB, WTW ostatnio nie komunikuje się moim zdaniem z FB w poprawny sposób.

Dodatkowe
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Chciałem wam napisać o kilku rzeczach, które poprawiły mi komfort życia i zdrowie. To nie będą bzdety o nastawieniu, tylko rzeczy, które robią swoje od razu (głównie substancje). Wszystko łatwo dostępne, bez recepty i bezpieczne. Od razu mówię, że nie jestem żadnym specjalistą, po prostu piszę co u mnie zadziałało, może komuś się przyda.

L-karnityna (30zł na 2 miesiące)
Numer 1 na liście pod każdym względem. Niesamowite g---o. Nie wiem co to dokładnie jest, ale działa jak legalna h-----a. L-karnityna występuje normalnie w organizmie, tylko często ludzie mają niedobory. Co robi? Zwalcza zmęczenie, zwiększa koncentrację. Ja biorę w proszku rozpuszczaną w wodzie i w 10 minut po wypiciu mam takie wrażenie jakbym widział wszystko jaśniej, szerzej, jakbym wstał o świcie i wyleciał biegać za owcami po szkockim pastwisku. Po codziennym zażywaniu w ogóle czuję się znacznie lepiej i jestem bardziej aktywny w ciągu dnia.

Witamina
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: D3 i B12 biorę, różnicy brak. Herbaty są zdrowe i smaczne, ale też nie widzę poprawy komfortu życia. Melisa na mnie zupełnie nie działa. Yerba raz zadziała, a raz nie. Posiłek białkowy daje tylko tyle, że dłużej jestem najedzona.
I co teraz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak zdobyc pewnosc siebie? W towarzystwie kobiet jestem spiety, czesto ze stresu sie trzese (autentycznie drgaja mi miesnie na mordzie, trzesa sie rece, czasami wzdryga mi sie cialo), drza mi struny glosowe gdy cos mowie (lamie mi sie glos), no po prostu widac ze jestem obsrany, a konkretniej zestresowany i spiety.
Cpanie odpada, nie tedy droga.
Biore antydepresanty od psychiatry ktore niby powinny niwelowac leki spoleczne ale tak sie nie dzieje (setralina 100mg/doba).
Racjonalnie wiem ze nie mam sie czego bac. Ze nawet jak sie zblaznie to przeciez nic takiego sie nie stanie. Ale moj mozg nie moze tego pojac i po prostu moj organizm tak sie zachowuje przy kobietach.
Macie jakies sposoby ktore poprawily wasza pewnosc siebie i przez ktore czuliscie sie swobodniej wsrod kobiet np. na randce i nie byliscie zestresowani?
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak zdobyc pewnosc siebie? W towarz...

źródło: comment_ezuy2hE5hs2lS8LMk4X0g8VrKkCqFOXc.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Im więcej będziesz z nimi przebywał tym lepiej na tym wyjdziesz. Nikt Cie tego nie nauczy na internetach, sam musisz zdobyć wprawę, tyle. Możesz przed spotkaniem z laską sobie zakładać milion scenariuszy, a i tak c---a z tego zazwyczaj jest. Jedyne co mogę tak na szybko poradzić to rozmawiając z laskami, szczególnie tymi, które Ci się podobają, nie nastawiaj się na rezultat. Po prostu traktuj to jako zabawę.

Edit:
  • Odpowiedz
Mi pomogła taka prosta rzecz jak patrzenie innym ludziom w oczy. Łap z ludźmi kontakt wzrokowy, utrzymuj go i spróbuj przekazać innym swoją energię. Powodzenia i uśmiechnij się do życia.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wiekszosc czasu wolnego spedzam bezproduktywnie i chcialbym to zmienic. Jedyna moja forma samorozwoju to silownia ale efekty i tak sa marne przez za niski testosteron i obecnie nie bardzo moge cos z tym zrobic z uwagi ze czekam na wizyte w szpitalu. Terapia tesciem odpada bo nie znam przyczyny obnizonego tescia (i LH) wiec jest ryzyko ze jak sie naszprycuje tesciem to potem go nie bede naturalnie wytwarzal. No ale to nie jest wpis o tym. W kazdym razie chcialbym jakos sie rozwijac i produktywniej spedzac czas.
Ogolnie to nie czytam ksiazek, siedze glownie na mirko i jestem debilem. Nie wchodze nawet na zadne wartosciowe strony, nie pisze nic na mirko bo nie mam zbyt wiele ciekawego do napisania przez to ze jestem tepakiem i matolem. Chcialbym to zmienic. Ksiazek raczej nie zaczne czytac, bo i tak mnie usypiaja a nie chce sie zmuszac na sile bo to nie o to w tym chodzi. Ale chociaz w necie moglbym cos produktywnego robic.
How into?
Przede wszystkim chcialbym podszkolic swoj angielski bo uwazam ze jest c-----y i ledwo siega poziomu B2. JAk to zrobic? Ogladam seriale z angielskimi subami, jakies gownoseriale probuje bez napisow i nie jest zle ale uwazam ze mam c-----a gramatyke i jak cos mam mowic to pusta glowa.
Co jeszcze moge robic? Obecnie jestem zombie co siedzi ciagle na mirko albo oglada seriale i zle sie z tym czuje.
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Wiekszosc czasu wolnego spedzam bez...

źródło: comment_Se8ORzLsFFJ6vxtkmlAV7S8pYb4mXPru.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach