Nowy rok, nowe postanowienia które nigdy nie wytrzymują długo, przeważnie 2 tygodnie i koniec z nimi.
W tym roku chcę to zmienić i codziennie robić coś z sobą. Tym bardziej, że przyda mi się jakaś surowszy rygor życia :D

Zamierzam trzy razy w tygodniu wykonywać jakieś ćwiczenia, codziennie(no może bez weekendów) uczyć się na studia, zacząć latać na strzelnicę bo to już trzeba myśleć nad wygrywaniem zawodów, przynajmniej raz w tygodniu spotykać
@radzio541: Zostaw na początek tylko ćwiczenia i naukę. Dlatego Ci się nie udaje, bo jest tego za dużo. W sumie to nawet na początek zacznij tylko naukę i dopiero wtedy jak będziesz pewny, że dasz radę wykonywać obydwie rzeczy dodaj je.
Polowanie?
Produktywne dni: 1/366.
Godzin dodatkowych: 0.

Dzisiaj zaczynamy znowu. W związku z tym, że duża ilość osób nie chciała dołączyć ze względu na czas, jaki trzeba było spędzić na rozwijaniu siebie, to zmieniamy tag. Aktualnym tagiem będzie połowa czasu, czyli #2godziny.
Nazwa tagu pochodzi od czasu poświęconego na samorozwój. Gdy tylko przekroczysz magiczne 2 godziny/dzień zaliczany jest on do produktywnych.
Co zaliczamy do produktywnych czynności? Tak naprawdę wszystko, co w jakiś
Pobierz
źródło: comment_AVMUmR3DJIwDuCk15M7iVR6LFxMoGtr9.jpg
Zaczynając od rzeczy zupełnie podstawowych. Zawsze w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych ludzie narzekają a, bo to mam mało czasu”, „a, bo to mi się nie chce". Tak naprawdę bardzo mało z Was chce to zmienić. Gdybyście chcieli to zmienić-pytalibyście o to, jak pozyskać więcej czasu.
I tutaj przychodzę do Was z odpowiedzią na to pytanie.
Trzeba organizować sobie czas. Szczerze mówiąc: kiedyś też na wiele rzeczy nie miałam czasu. Biegałam jak
Produktywne dni: 68/68.
Nadgodzin: 38,5

Tak wygląda podsumowanie akcji z końcówki poprzedniego roku. Dzisiaj zaczynamy znowu. W związku z tym, że duża ilość osób nie chciała dołączyć ze względu na czas jaki trzeba było spędzić na rozwijaniu siebie to zmieniamy tag. Aktualnym tagiem będzie połowa czasu, czyli #2godziny.
Nazwa tagu pochodzi od czasu poświęconego na samorozwój. Gdy tylko przekroczysz magiczne 2 godziny - dzień zaliczamy do produktywnych.
W następnym wpisie (dzisiaj)
Pobierz
źródło: comment_YgsU9zmgYGEULOOr1gTGE0YeJEWJlcn6.jpg
@Ezzared: zalezy co dokladnie cie interesuje bo jak wiesz temat rzeka. Sam jestem raczej hobbysta w kwestii hardware i polecalbym combo C/C++ + OS/hardware jako pewnego rodzaju baze (nie znam sie na sieciach).
Dalej to juz zalezy czy idziesz w programowanie czy adminke czy cos tam innego. Masz super wyklady na yt z UCBerkeley/MIT w temacie system op. (glownie na bazie linuksa, ale tez ogolnie) i hardware (C, assembler i jak
@pasztetztrupa: Wyobraźnia jest najlepszym wspomagaczem pamięci.
Poczytaj o mnemotechnikach. Jednymi z prostszych i skutecznych nawet jest tworzenie map, nadpisywanie elementów w znanych miejscach i tworzenie krótkich historyjek etc.
@pasztetztrupa: Może np. Tony Buzan "Pamięć na zawołanie"?
Ja po tej książce, tak z ciekawości i w ramach testu nauczyłem się na pamięć liczby Pi do 1000 cyfr po przecinku (słownie: tysiąca). Nie zajęło mi to nawet jakoś dużo czasu, chyba w kilka dni (oczywiście nie uczyłem się całymi dniami). Mogłem recytować to np. od dowolnego miejsca, co piątą cyfrę albo od tyłu.
Motywację można podzielić na 2 rodzaje - kija i marchewki. Marchewka nas zachęca, sami widzimy wymierne korzyści z pewnych działań, więc wykonujemy je nawet kosztem innych. Z drugiej strony jest metoda kija - jeżeli ktoś nad Tobą nie stoi, nie #!$%@? Cię, nie zgoni, nie wywoła moralniaka, to pewnych rzeczy prawdopodobnie nie zrobisz.

Pytanie tylko, jak można przerzucać konkretne rzeczy pomiędzy tymi 2 rodzajami motywacji - jak kij zamienić na marchewkę?
Sam
Pobierz
źródło: comment_mVuSoiIi8dAjKn3yQSfsMoMU3iZM2ew1.jpg
@Kain_to_Charlie_a_Delta_to_Kain: metoda kija i marchewki nie jest zbyt wydajna. Oba te obiekty są metaforą motywacji zewnętrznej, która jest efektywna, właśnie do momentu, gdy te dwa obiekty są w naszym otoczeniu, gdy ich nie ma brakuje nam motywacji. Stąd na przykład dzieci powinno się motywować umiejętnie szczególnie w kontekście realizacji ich pasji, które są napędzane motywacją wewnętrzną. Dawanie dziecku nagród za coś takiego może spowodować przesunięcie motywacji z wewnętrznej na zewnętrzną przez
Dobra Mirki, szukam książek. Ale nie chodzi mi o książki fabularne,powieści.Tych przeczytałem multum, teraz chce czegoś mniej odrealnionego, związanego z samorozwojem. Wiecie, chodzi mi o ten typ książek które hmm.. wyrabiają światopogląd ? Potrafią czegoś nauczyć, skłonić do refleksji, pokazać inne spojrzenie na świat.

Żeby sprecyzować : Z polecenia kumpla zacząłem czytać " Dzikie Serce. Tęsknoty męskiej duszy". Nie przebrnąłem, zraziły mnie notoryczne nawiązania religijne. Czułem się jakbym czytał biblię. Ale powiedzmy,