Mówienie, że "Ciężka praca jest kluczem do sukcesu" jest już dawno passe. Zamiast tak, to lepiej nastawić się na "Rób wszystko, aby później niczego nie żałować".

Prowadzi to do tej samej rzeczy, a pozwoli uniknąć rozczarowania i demotywacji jak ciągle coś się nie udaje. To ile włożyliście w coś wysiłku nikogo nie interesuje, a sam rezultat robi na kimś wrażenie. To jak do czegoś doszliście jest rzeczą drugorzędną. To czy będziecie fair w stosunku do innych do tylko wasza moralność i ludzi obok, bo powiedzmy sobie szczerze, 20 ludzi nazwie cię dobrą osobą bo tak wypada lub tak uważają, a 10 będzie uważać was za frajera i nie będą się bali tego powiedzieć. To wszystko zależy od punktu widzenia, a to co się nam przekazuje to bajki typu "bądź miłym", "ucz się pilnie i bądź posłuszny".

Trzeba się starać ale to czy osiągniemy sukces to tak naprawdę tylko nasze szczęście i przystosowanie które wynika z czegoś, a tak naprawdę czynniki zewnętrzne na które nie mamy wpływu.
Ale pracujcie. Może przyjdzie dzień, gdy dobrze zdany egzamin, pracowitość lub inne rzeczy zostaną docenione, bo nigdy nie wiadomo i nie będziecie tego żałować.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy mam takie pytanie, może mądre może głupie nie wiem. Jakim cudem ludzie znajdują czas na regularne czytanie dzienników? Jedno wydanie ma conajmniej 30 stron formatu A3 (może nawet większego) Jakim cudem ktoś znajduje czas, żeby przeczytać to w ciągu dnia? Zajmuje to dużo czasu, a w ferworze obowiązków nie jest to takie proste. Jaka jest więc cel wydawania dzienników? Czytelnicy kupują dzienniki i po prostu czytają je bardzo pobieżnie? Kupują i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eoneon: Dzięki za odpowiedź. Z tego co piszesz konsumujesz dużo mediów, ale w sumie jeżeli ograniczyłbym aktywności, które są zazwyczaj bezproduktywne (przeglądanie Wykopu, Facebooka, oglądanie bzdur na YT) to czas by się znalazł. Postaram się wybierać bardziej ambitne formy spędzania czasu. Póki co dam sobie spokój z dziennikami i wrócę do czytania tygodników. Dostałem darmową prenumeratę "Die Zeit" na 4 tygodnie, jeżeli mi będzie odpowiadał to wykupie prenumeratę, mieszkam w
  • Odpowiedz
Klub Jagielloński


@vivalder: Konsumując Klub Jagielloński niestety nigdy nie wiesz, czy przypadkiem ktoś tam nie postanowił właśnie, że za kilka miesięcy czy rok będzie kandydować z PiS i czy już pod to nie gra. Ja w sumie promowałem tutaj Mazura jako rozsądny głos centroprawicowy, a potem musiałem, widząc, że z nim coraz gorzej, to odszczekiwać (1, 2). A w końcu się okazało, że Mazur kandyduje z list PiS do Senatu i ten jego "intelektualny" projekt wideoblogów od dłuższego czasu zmierzał w tym kierunku (znamienne, że kanał - bardzo długo robiony pod egidą KJ - zamilkł na dobre zaraz po wyborach).

Oczywiście jest tam pewnie sporo przyzwoitych ludzi, ale radzę uważać. Bezpieczniejsze na prawicy jest środowisko Nowej Konfederacji. Skoro jesteś centroprawicą wg standardów niemieckich, to powinieneś też polubić centrową Kulturę Liberalną (o
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki
Mirabelki i Mirki

Szukam darmowych źródeł gdzie mogę znaleźć czasopisma, książki, artykuły naukowe. Chciałbym w wolnym czasie się dowiadywać "mądrych" rzeczy. Chodzi mi o źródła legalne - stąd wszelakie chomikuj, czy inne portale o wątpliwej renomie odpadają.

Preferowałbym żeby były to źródła dotyczące nauk społecznych/politycznych/historycznych/socjologicznych, choć innymi dziedzinami również nie będę gardzić. Szczególnie dotyczy to zarządzania, ekonomii, pru. Jeżeli jednak macie link do źródeł typowo z biologii, fizyki czy matematyki to chętnie również przyjmę!
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym podszkolić angielski ale o nauczyć się może francuskiego bądź rosyjskiego. Mam jakieś podstawy. Jeśli ktoś przerabiał temat To skąd się uczyć najlepiej? Poleci ktoś jakieś strony czy materiały? Byłbym wdzięczny
#angielski #jezyki #nauka #samorozwoj
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Zarabiam ok. 7k brutto w IT. Mam kilka lat doświadczenia. Pracuję od początku w tej samej firmie. Zaczynałem od 3k więc jak można zauważyć progresja zarobkowa nie była u mnie duża, jednak atmosfera i warunki pracy były ok, więc cierpliwie czekałem ażmnie "docenią". Z tym, że minęło parę lat a ja dalej zarabiam niewiele w porównaniu do kolegów w innych firmach, często nawet mniej doświadczonych. Założyłem ostatnio LinkedIn, zaczęli odzywać się rekruterzy. Z ciekawości postanowiłem się odważyć i pójść na rozmowę. Okazało się, że wypadłem dobrze i zaproponowali mi te słynne 15k (ale brutto, na fakturze). Niemniej to ponad 2 razy więcej. I co robię ja? Boję się przyjąć tą ofertę, a z drugiej strony czuję źle że aż tyle zaproponowali bo to tak jakby "propozycja nie odrzucenia". Nie chcę mieszkać już w małej kawalerce i móc pojechać do jakiejś Azji czy coś na wakacje. Boję się, że nie dam rady. Bo wyższa kasa - wyższe wymagania, cięższa praca, większy stres. Nie chcę, żeby się okazało, że nie jestem wart tych 15k. Jak mam wyjść ze swojej strefy komfortu, jak się odważyć? Pomocy.
#it #pracait #samorozwoj

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chcę, żeby się okazało, że nie jestem wart tych 15k.

Skoro Ci zaproponowali, to znaczy, że jesteś wart!
  • Odpowiedz
Kurła mirki. Jak znajdujecie motywację do zmian w swoim życiu? Mam w planach mnóstwo rzeczy, które chcę zmienić, staram się powoli co dwa tygodnie wprowadzać jakiś nowy nawyk, ale zajmie mi to z 3 lata xD pomijam, że często i tak mi c-----o idzie, poza tym mam słomiany zapał. Wiecie zdaje sobie sprawę z masy złych rzeczy, które robię. Przez to np jestem ulańcem, zaczynam nawet odczuwać to zdrowotnie i wielu codziennych
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@n0rex: Według mnie powinieneś skupić się najpierw na 1-2 rzeczach bo jak stawiasz sobie dużo celów to się rozdrabniasz i cięzej ci śledzić progress, przez co stwierdzasz, że nic to nie daje. Znacznie lepiej powoli odchaczać proste rzeczy - zobaczysz wtedy, że rzeczywiście potrafisz się zmienić i da ci to moc na następne zmiany.
Warto wyznaczyć sobie moment w dniu np codziennie o 17 siadam do danego tematu w celu
  • Odpowiedz
@Aniulka12: czekam bo za niedługo będę mógł wziąć multisporta :D także postaram się ogarnąć jaki karnet. Przyda się jakiś specjalista, bo niestety mam problem z kolanem i nie mogę za bardzo stawów obciążać. No i trzeba dobre ćwiczenia dobrać. A z wodą fakt, zdecydowanie za mało pije, apka się przyda ;)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jeśli ktoś zna się na #psychologia #psychiatria, albo ma podobnie, to może będzie wiedział jak mnie nakierować. Od kiedy pamiętam, mam ogromny problem z koncentracją, ale dopiero od paru lat widzę jak bardzo różnię się od przeciętnego człowieka. Mam strasznie duże zapotrzebowanie na bodźce - praktycznie cały czas miewam jakieś kompulsywne zachowania - zaciskam pięści, przeciągam się, strzelam palcami, czuję po prostu jakby wszystko w środku mnie swędziało, jakbym miał jakieś ADHD. Już za dzieciaka byłem nadaktywny - musiałem się wspiąć na każde drzewo, wszędzie iść, a najlepiej pobiec. Do dzisiaj gdy muszę załatwić jakąś sprawę na drugim końcu miasta, to podczas gdy większość ludzi się wkurza, ja czuję ekscytację związaną z podróżą.

Mam strasznie duży problem, żeby skupić się na tym, co się do mnie mówi, przez co trudno mi przyswoić wiedzę, jeśli wymaga ona logicznego myślenia. Nie jestem głupi, po prostu jak tylko ktoś zaczyna mi coś tłumaczyć, zaczynam się stresować tym, że tego nie skumam, a przez stres właśnie to się dzieje. Kiedy staram się skupić na rozmówcy, atakuje mnie milion impulsów z całego otoczenia (rozmowy innych ludzi, jakiś wyróżniający się element garderoby rozmówcy), ale przede wszystkim właśnie idiotyczne powtarzanie sobie "skup się, skup się idioto", które zagłusza mi cały właściwy przekaz i nie jestem w stanie powtórzyć choćby zdania - wlatuje jednym i wylatuje drugim uchem. Potrafię jako tako kuć na blachę, jeśli mam coś na kartce i mogę się zabunkrować i odciąć od otoczenia, dlatego skończyłem studia językowe.

Potrafię zakumać trudne kwestie ale tylko wtedy, kiedy jestem nimi wręcz zafascynowany - pasja daje mi mocne bodźce, których tak bardzo potrzebuję, więc mogę chłonąć wiedzę związaną z nią, ale nie jest to raczej sposób na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@devillikeme: Ja przykładowo chciałem iść do pracy, to poszedłem na rozmowe do pracy(gdzie miałem duże szanse się dostać)i mnie takie mocne lęki złapały, ze uciekłem stamtąd. Dlatego dalej gnije w domu i nie rozwijam się, a może nawet zaliczam regres. Także nie jesteś sam Ziomeczku :]
  • Odpowiedz
wychodze z duzych problemow i staram sie uporzadkowac swoje zycie. chce wprowadzac nowe nawyki, trenowac silna wole, trzymac sie diety, przede wszystkim miec duza dyscypline zeby moje zycie bylo cos warte. szukam ludzi ktorzy rowniez robia takie rzeczy. znacie jakies fora internetowe albo cokolwiek takiego gdzie np mozna zalozyc swoj blog, rozmawiac z innymi ludzmi ktorzy zmieniaja swoje zycie, wspolnie sie wspierac itd? bo samemy to robie, ale slabo mi idzie. w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#samorozwoj #rozwojosobisty #ksiazki
Znacie jakieś książki, które pomogą mi rozwinąć skillsy w story tellingu? Albo ogółem literackie?
Jestem pasjonatem technologii i całe dorosłe życie uczyłem się raczej takich pierdół jak programowanie, a swojej najbardziej twórczej stronie pozwoliłem trochę przymrzeć. Teraz bardzo żałuję, bo lubiłem pisać, ale aktualnie pasta to najlepsze na co mnie stać.
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pytanie do osób z #samorozwoj
Jak to jest z tą demencją i neuroplastycznościom mózgu?
Nigdy nie miałem szacunku dla kołczów i innych majków, ale do psychologów, behawiorystów, neurologów i ludzi od kognitywistyki już tak (kolejność rosnąca). Parę książek, masę artykułów, parę audiobooków i sporo podcastów mam za sobą.
Znam kilka buzzwordów np. będący memem #brainfog, ale też kojarzę masę clickbaitowych artykułów o demencji spowodowanej nadużywaniem internetu.
Z bardziej legitnych źródeł wyniosłem przekonanie, że istotniejsza jest tutaj "natychmiastowa gratyfikacja" i "neuroplastyczność", w skrócie oczywistym truizmem wydaje mi się być to, że nie chodzi o samą sieć zwaną internetem, tylko o to, że z internetu da się korzystać nie wykorzystując do niczego ani krzty koncentracji. Nie musimy utrzymywać w pamięci niczego dłużej niż moment w którym to czytamy, a jak to od razu zapomnimy, to nic się nie stanie, bo nie zamknęliśmy karty, lub dodaliśmy to do zakładek.
Jako, że mój komentarz z załączonego zdjęcia spotkał się z zerem plusów i jedną odpowiedzią o treści "co taki tryb życia ma do demencji" to chciałbym spytać. Czy ja gadam od rzeczy i to co napisałem nadaję się na content do tagu #rozwojosobistyznormikami czy może mam
C.....e - #pytanie do osób z #samorozwoj
Jak to jest z tą demencją i neuroplastyczno...

źródło: comment_btn2erme0I2B24PbZAB9IVj3CxepeHvm.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CoolCake absolutnie się zgadzam, wszystko wylatuje mi z głowy natychmiast po przeczytaniu, uczenie się nowych rzeczy zajmuje mi ogromne ilości czasu w porównaniu z latami szkolnymi gdy nie było social mediów a ten śmieszny internet ograniczał się do demotywatorow
  • Odpowiedz
Jaka jest definicja na zjawisko, kiedy pod wpływem pewnych substancji, jesteśmy potęznie skupieni na robieniu 1 rzeczy (prawie nie jesteśmy zdolni do prokrastynacji). Kiedyś czytałem wątek na reddicie o nikotynie, gość opisywał coś w stylu 'tunneling effect'

+jakie substancje oprócz trochę nikotyny są do tego zdolne

#nootropy #samorozwoj #rozwojosobisty
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Phallusimpudicus słyszałem też określenie Flow w serialu skorpion (o grupie niby geniuszy). A jaka substancja? To yerba mate z tych zdrowych czasem powoduje takie delikatne Flow'y u mnie np. Dużo osób też to pije, bo trzepie wystarczająco i długo (a smakuje ochydnie...na początku). Innych oprócz kofeiny nie znam i nie zamierzam poznawać.
  • Odpowiedz