Czy komuś rzeczywiście pomogła psychoterapia na tzw. s----------e?
Nie mam przyjaciół ani dziewczyny. Nie jestem typowym piwniczakiem. Wychodzę z domu, próbuję wkręcić się w jakieś towarzystwo ale nigdzie nie pasuję. Jak się odezwę pierwszy to z kimś wyjdę ale po mnie nikt nigdy nie dzwoni i nie pisze. Jak jestem w towarzystwie to jest ok, nikomu nie przeszkadzam ale jak mnie nie ma to nikomu mnie nie brakuje. Większość spotkań ze znajomymi
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trypus: jakbym czytała o sobie. Myślę, że na to nie ma lekarstwa. Od dziecka jestem małomówna, nieśmiała. Na siłę nie chcę dostosowywać się do większości. Chcę tylko popracować nad poczuciem własnej wartości, bo tego mi zdecydowanie brakuje
Męczy mnie przebywanie wśród dynamicznych i gadatliwych ludzi. Najswobodniej czuję się w towarzystwie podobnych do siebie s--------n ( ͡° ͜ʖ ͡°) Takich ludzi jest sporo, tylko siedzą poukrywani
  • Odpowiedz
Czemu w Polsce nie ma jakiegoś takiego parcia na edukację ekonomiczną, uwrażliwienie muzyczne, na grę w szachy, na osiąganie sukcesu itd.?
Jakoś inne narody (np. Żydzi, Włosi, Niemcy, Anglicy) właśnie tę cechę mają i dlatego osiągają takie sukcesy.

#zapraszamdodyskusji #zapraszamdogownoburzy #niepopularnaopinia #zalesie #gorzkiezale #polska #polakicebulaki #chlewobsranygownem #wygryw #chcepogadac #samorozwoj #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życie jest fascynujące.
jak byłem nastolatkiem to słuchałem filmów motywujących i jeden gościu kazał napisać sobie cele i marzenia na kartce z datą obecna i data kiedy chce się to osiągnąć. Dodatkowo opowiedzieć o tym komuś kogo się ceni i szanuje

Więc napisałem że chce zwiedzić pół świata i być milionerem do 30 roku życia.
Powiedziałem o tym mojej mamie i ona się podpisała pod tą kartka. Potem mnie przytuliła i najszczerzej
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam takie pytanie może mądre może głupie nie wiem. Czy ukończę półmaraton jak przystąpię do niego tak o, z buta / z marszu?

Naszła mnie myśl i chęć, że przebiegłbym sobie półmaraton. Dla sprawdzenia się z ciekawości i dla własnej satysfakcji, ale nie wiem, czy dam radę/czy to w ogóle ma sens.

To "z buta/z marszu" nie dosłownie jak coś, chodzi o to:
z marszu (język polski), fraza przysłówkowa
Filip69 - Mam takie pytanie może mądre może głupie nie wiem. Czy ukończę półmaraton j...

źródło: comment_1605761685h5QBRdpZ5E11SJbieNS2yV.jpg

Pobierz

Czy ukończę półmaraton bez przygotowania?

  • Ta normalnie 22.4% (32)
  • Nie / padniesz 77.6% (111)

Oddanych głosów: 143

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Filip69: bez sensu... O ile sie zmusisz w trakcie i ukończysz nawet w limicie to potem będziesz mięśniowo zdychał przez tydzień jak nie więcej i to na farcie - bo możesz sobie rozwalić coś - kolano czy jakies złamanie przeciążeniowe w stopie itd. Pikawa też dziękować Ci nie będzie, możesz skrócić żywotność jej. Oczywiście nie zakładam problemów w trakcie, ale półmaraton to juz potrafi dać popalić organizmowi (ludzie na 10km
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Helloł :)
Miałem ostatnio rozmowe z psychologiem - zapisałem sie z ciekawości bo po poprzednim związku uświadomiłem sobie, że mam pewien problem z tym jak reaguję na pewne sytuacje, a zwłaszcza emocje kobiet. Nie jest to dla mnie jakiś "critical", poza tym moje życie jest bardzo dobre(zawodowo i społecznie), a ten problem mam zamiar w jakiś sposób wykorzenić. Oczywiście jestem umówiony na kilka kolejnych spotkań z psychologiem. Po naszej
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja niedawno zmieniłem pracę po 17 latach. I to nie januszex, ale LP których wielu mi zazdrościło. Zostając tam zapiłbym się na śmierć. Tak że temat pracy się rozwiązał. Musiałem tylko chcieć. A rzucenie alko... no cóż. Temat bardzo indywidualny i każdy inaczej wychodzi. Ale zaprzestanie chlania i terapia wydają się najrozsądniejsze.
  • Odpowiedz
Mirky, polecicie jakieś książki dotyczące samorozwoju, które zdecydowanie należy przeczytać? Nie chodzi mi o kwestie finansowe, tylko np. jak panować nad stresem, gniewem, jak kierować zespołem itp.

Coś w stylu "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Carnegiego.

Mogą być po polsku lub po angielsku.

#ksiazki #samorozwoj #psychologia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mr_Beniz: zrób sobie 1 dzień bez telefonu i kompa na próbę, jeżeli potrzebujesz ich do pracy to korzystaj tylko do tych celów. To bardzo trudne, ale da się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@niejestemjutuberem: Ayahuasca to już bardzo poważna sprawa, ja osobiście bałbym się trochę, mimo że mam na koncie doświadczenia z średnimi dawkami grzybków, nisko/średnimi dawkami LSD i pojedyncze doświadczenie z waporyzacji DMT, natomiast w typ przypadku po "buchu" mocno mnie przytłoczyło, więc nie byłem wstanie wejść w pełne spektrum działania substancji.
  • Odpowiedz
Kiedyś czytałem fragment takiej książki (to chyba coś o samorozwoju było), żeby nie wyprowadzać ludzi z ich błędów podczas rozmowy, bo nie zjednamy sobie w ten sposób przyjaciół. W tej książce było to przedstawione na przykładzie w dyskusji o biblii, tzn. jedna osoba pomyliła wydarzenie/cytat, a druga nie wyprowadzała jej przy wszystkich z błędu.

Kojarzy ktoś tytuł tej książki?

#ksiazki #samorozwoj
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@anthoris: Czasem kupuje Angorę bo to taki trochę wydrukowany internet a do tego zlepek informacji z różnych gazety i tygodników.
Można kupować wszystkie opcje na weekend, tj. Do rzeczy, Wprost, Newsweek itd no ale raz ze koszty, dwa, że czas - całą niedzielę by to czytał.
  • Odpowiedz