@przegro_pisarz: @Sathanas_Gloriam Jak ktoś głupi, to i żadna myśl mu przez głowę nie przejdzie. Jednak przy wystarczającej częstotliwości, to i głupi się zastanowi.

jedyne do czego mnie skłoniło to do braku empatii dla takich.

To już coś, bo tej empatii i tak już nie miałeś, teraz przynajmniej to widzisz. To już pierwszy krok, zauważenie pierwszego problemu społecznego. Trafisz na jeszcze kilku samobójców, będziesz zmuszony się zastanowić, to zauważysz więcej.
  • Odpowiedz
@mamracjewieszotym: Szkoda chłopa, nigdy nie byłem jakimś hardym fanem, lubiłem kilka solowych utworów, swego czasu mocno katowałem kawałki Zipery. Ale zwyczajnie po ludzku zrobiło mi się przykro. Jakby nie patrzył, legenda która dość sporo włożyła w ten polski hip hop
  • Odpowiedz
@umbrella-corp: jak ich poinformujesz, ze jesteś dłużnikiem i mają odrzucić spadek to unikną. ale nic dla nich nie zostawiasz realnie bo jak przyjmą spadek to razem z długami. jedyna opcja aby coś zostawić to spieniężenie co się ma i zostawienie 'spadku' w taki sposób aby się państwo go nie doszukało. a szukać będą jak sprzedasz przed zgonem i uj wie co z tym zrobiłeś. bardzo dokładnie szukać czy przypadkiem rodzina
  • Odpowiedz
@Szymii01: 2 lata temu byłem na spacerze z psem i jakiś 20 latek który szedł przedemną wziął i skoczył pod pociąg, nie zapomnę tego nigdy, trzask łamanych kości to jest coś czego się nie da odsłyszeć. Szkoda mi zawsze tylko maszynistów że muszą z tym żyć. Dla jednego to statystyka a inny będzie to przeżywał. Każdy powinien mieć prawo do cywilizowanej śmierci przez zastrzyk w klinice i takich sytuacji by
  • Odpowiedz
@Heinevar: normalnie możesz się zgłosić do psychiatryka i biorą dosłownie każdego, chyba mają taki obowiązek że jak chcesz to muszą Cię na obserwacje przyjąć.
Jakby Cię nagle złapało i nie wiedziałbyś czy zapanujesz nad tym, to możesz nawet sam karetke wezwać do siebie i Cie odstawią do szpitala.
Ratownikom będzie milej zawieźć Cię do szpitala
niż przyjechać Cię odcinać, więc tym się nie przejmuj, jak nie masz transportu, nie masz
  • Odpowiedz
@Heinevar dobrze, że odpisałeś, martwiłam się. To, że się tak czujesz, nie znaczy, że nie ma już dla Ciebie pomocy, myślę, że podświadomie wcale nie chcesz się poddawać, Twój post tutaj to wołanie o pomoc, ale wydźwięk jest okropnie niepokojący :( Zaufaj mi, naprawdę można z tego wyjść, tylko teraz potrzebujesz wsparcia od ludzi, którzy wiedzą, jak pomóc w takim kryzysie. Dobrze, że podjąłeś decyzję o pójściu dziś na wizytę, daj
  • Odpowiedz
Przepisane leki często naprawdę pomagają (a przynajmniej nie zaszkodzą


@koyto: mi tam szkodziły. Dostawałem bardzo silnego pobudzenia psychoruchowego (akatyzji / agitacj) i myśli samobójczych (których wcześniej nie miałem).
  • Odpowiedz