Nie nabyłem żadnych męskich cech ani fizycznych ani charakteru. Wyglądam tak samo jak w szkole średniej, tylko zęby mi się posypały. Ten sam zezowaty, szpetny knypek. Nie radzę sobie w sytuacjach stresowych, uciekam od odpowiedzialności, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi, nikt nie może mieć we mnie oparcia. Jestem tchórzliwy, infantylny, naiwny, małostkowy, zazdrosny. Zamykam się w swojej strefie komfortu, bojąc się starcia z rzeczywistością. Taki zgorzkniały Piotruś Pan, który wścieka się że

Pan_Hieronim
