To co się zobaczy się już nie odzobaczy, niestety w b. smutnym kontekście.
Jechałem do swojego rodzinnego miasta i byłem świadkiem wypadku, a raczej smutków po tymże wypadku.
Dwa auta porozwalane w piździec, jeden wygląda jak zwinięta harmonijka, drugi to metalowa kulka.

I tu scena: Ojciec przytula jakieś zakrwawione wzłoki, wrzeszczy, krzyczy, nie daje sobie oderwać tego truchła. No dobra, b. smutny widok, pewnie trzyma swoje zmarłe dziecko.

A zaraz potem patrzę
@Conflagration: Rozumiem i współczuję.

Miałem jakiś czas temu taka historię jadąc nad polskie morze. Piękny słoneczny poranek w lipcu, 6 rano, z polnej drogi wyjechał ciągnik a audi z przeciwka żeby uniknąć z nim zderzenia wyskoczył centralnie na czołówkę ze mną. Zjechałem gwałtownie na pobocze ile tylko się dało a audi niefartownie wpadło w poślizg, wybiło się z rowu i zawinęło na drzewie. siła rzeczy byłem pierwszym na miejscu wypadku. Nie
#!$%@? mać, nie wiem jak to zrobiłem, ale przed zapisaniem pliku w edytorze niechcący posortowałem w nim linie alfabetycznie, nie zauważyłem i zamknąłem. Nie ma undo.
##!$%@?Ć
Ponad 250 linii w pythonie, stosunkowo niedużo, ale mimo wszystko #!$%@? mnie strzela. Na szczęście własny kod i wcięcia są posortowane też.. Jakby na to nie patrzeć - 1.5h lekko na układanie puzzli.
##!$%@?

#python #coolstory #uncoolstory #sadstory ##!$%@? #humorinformatykow ##!$%@?
1. Bądź mną
2. Idź po kebsa
8. Duża tortilla poprosze
4. Karyna pyta czy kuciak czy wołowika
5. Kuciak of course, ale dopłata
6. Karyna smaży tortille i chce nałożyć kurczaka
7. Gurwa Sebix ratuj, kuciak się skończył
8. Sebix znajduje gdzieś talerz kurczaka, otwiera tajne wrota i wrzuca go do mikrofali
9. Karyna gra na zgubę, smaruje drugi raz sosem tortille
10. Karyna stoi, nie wie co robić, sebix szeptem
Zrobiło mi się smutno murki. Ciepły dzień był dzisiaj, więc zaczęło pierwsze robactwo wypełzać. No i jakimś cudem cudeńkiem do pokoju wpadla mi mucha. Prawdziwa marcowa mucha. Bzyczała sobie i, jak to głupia mucha, chciała wydostać się z pokoju tuż po tym jak się do niego dostała. Biła głową szybę z szewską pasją, ale nic z tego nie było, same natrętne bzyki.
Jest godzina 22:47 a ja prawie się rozkleiłem, bo spojrzałem
Koleżanka w pracy, zamknęła mnie dzisiaj na hali sportowej (właściwie sali gimnastycznej), bo myślała, że nikogo już nie ma. :< Było ciemno i zimno.:( A jak w końcu mnie wypuścili to i dzieci, i rodzice, i koleżanki z pracy się śmiały ze mnie. ;_;
#sadstory #pracbaza
Mirki jaki fail to o ##!$%@?.jpg

Wczoraj wieczorem złamałem jedynkę. No w #!$%@? poszła przy samym dziąśle w pół w #!$%@?. Powiedziałem swojej - wyśmiała mnie()

Nadomiar złego ona zgubiła gdzieś w domu złoty kolczyk. Szukamy, szukamy w pokoju i nic...
-chodźcie się napić - mówi lokatorka

Poprawiłem tego "dwuczęściowego zęba", mocno docisnąłem i poszedłem.






Ciekawe ile mnie skasują za zrobienie "czegokolwiek", bo jak #!$%@? obsługiwać klienta bez
mirki #prawo o moim koledze z którym się wychowywałem
Anon pracuje na czarno w firmie bardzo unikalnej, jest takich chyba tylko 4 na świecie, mają klientów z każdego zakątka świata więc kontrakty pewnie w milionach euro, jak zrobią co klient sobie zamarzy to często przyjeżdza tv, prasa, biskup etc
problemem jest szef bo zatrudnia na czarno kilka średnio rozgarnietych facetów, z wypłatą się spóźnia czasem i dwa miesiące, często jest tak ze
@saltacme: on pewnie nic z tym nie zrobi bo pracuje tam z ojcem, ale pewnie póki ma na piwo i papierosy to jest ok.
pytam bo nasz wspólny kolega powiedział mi że ostatnio miał wypadek (nie w pracy) a on oczywiście nieubezpieczony, przy okazji mi mówiąc że on nie może tego zgłosić bo sam będzie miał problemy prawne więc chcialem mireczków dopytać
@kuba: janusz mógłby ponieść odpowiedzialność karną z 219kk w zw. z 221kk (może i 220 kk, nie wiem jaki wypadek), anon odpowiedzialności karnej nie poniesie (no bo za co), a jak będzie wyglądać sprawa ze skarbówką to nie wiem
1. Wchodzisz do autobusu, tlok
2. stoisz obok fajnej blondi 9/10 niezle cycki
3. wpadasz na genialny pomysl zeby udawac, że starciłes rownowage przy hamowaniu i pomacać co nieco
4. autobus hamuje, wdrażasz w życie swój plan
5. udajesz tak nieudolnie, że wszyscy myślą, ze jesteś upośledzony
6. nie przerywasz planu, dotykasz cyckow
7. potykasz sie o wlasne nogi, całym cialem ladujesz na loszce a ta zgodnie z zasadami Newtona przemieszcza sie
Matka prowadzi sklep osiedlowy, jak już kiedyś w jakimś wpisie wspominałem już 2 pracownice okradały sklep, ale to pół biedy.

To co wyprawiają klienci to ja #!$%@?ę. Dzisiaj opiszę wam numer "Na przyczajkę". Ostatnio często się zdarza.

Wchodzi delikwent klient złodziej i prosi o pół litra wódki. Towar położony na ladę, nabity i wtedy patrzy na półki, co w miarę daleko od lady (tak by mama się odwróciła) i szybko podmienia butelkę