98 366,94 - 5,45 - 11,12 - 12,02 - 6,21 - 13,02 - 16,34 - 12,19 - 8,95 = 98 281,64
Tydzień mija, ja niczy...m leń śmierdzący nic do #sztafeta nie dopisałem. Intencje były dobre, ale czasu mało i za dużo na głowie. Cud, że biegać nie zapomniałem xD
No ale coś tam biegałem. Nie jakoś dużo, ani też jakoś mało. Nudne te moje przebiegi - cały ostatni tydzień praktycznie równo, w
Tydzień mija, ja niczy...m leń śmierdzący nic do #sztafeta nie dopisałem. Intencje były dobre, ale czasu mało i za dużo na głowie. Cud, że biegać nie zapomniałem xD
No ale coś tam biegałem. Nie jakoś dużo, ani też jakoś mało. Nudne te moje przebiegi - cały ostatni tydzień praktycznie równo, w





















Skromne rozpoczęcie majówki - ale się trochę zasiedziało w nocy, pospało rano, wypiło kawkę z żonką... i tak jakoś ekstremalnie późno wybiegłem, przez co też trzeba było raczej radykalnie skrócić wybieganie.
Ale nie będę narzekał - tempo niby spokojne, ale wymagało trochę wysiłku, być może dzięki mocnemu Słońcu. Niby tylko 13 km wyszło, za to - zupełnie przypadkiem - trasa wyszła z orzełkiem (ʘ
źródło: 1maja
Pobierz