Po harcach z Jadzią liczyłem na zaliczenie jeszcze jakiegoś #2137 - ale jak się okazało, nie było mi dane zaliczyć przed końcem miesiąca świentego dystansu ¯\(ツ)/¯ i głównym bohaterem byli Czesi xD
W szczególności zamarudziłem w piątek i czas był tylko na minipapaton czeski. Za to w sobotę sobie odbiłem lekko przerośniętym czechem na 23,17.












Spokojne wejście we wrzesień, na leniwca ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dziś wrzucam w połowie dnia, bo akurat jestem po Poland Business Run (ʘ‿ʘ) Teraz trza do domu wrócić
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: IT-Movie-Review
Pobierz