154 882,84 - 8,15 - 21,37 = 154 853,32

Wczorajszy króciak i dzisiejszy papaton.

Mogło być dużo więcej, kot mnie o 4:27 obudził - ale leń wygrał i wróciłem do łóżka jeszcze na godzinę. A szkoda, bo był bardzo ładny wschód Słońca. No ale sobota to w ostateczności można sobie ciutkę poleniuchować. Koniec końców wystartowałem o 5:50.
Pogoda idealna do biegania - Słońce za lekkimi chmurami, miły wietrzyk, ale i tak co się człowiek napocił
enron - 154 882,84 - 8,15 - 21,37 = 154 853,32

Wczorajszy króciak i dzisiejszy papat...

źródło: IMG_64C99FD79EB0-1

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

154 984,42 - 10,04 = 154 974,38

Dzisiaj tylko grzecznie odrobiona dziesięcina. Raczej wolniej niż szybciej, niespecjalnie mi się w sumie spieszyło - jedyne co było ważne to ruszyć tyłek i kupić bułki xD

Mogło być lepiej, bo kot mnie obudził o 4:22, ale po wypuszczeniu go trochę podumałem i polazłem z powrotem spać xD

Głupi
enron - 154 984,42 - 10,04 = 154 974,38

Dzisiaj tylko grzecznie odrobiona dziesięcin...

źródło: IMG_B72399CD434F-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

155 023,20 - 13,01 = 155 010,19

No to domknąłem dzień (ʘʘ) bo po porannej marnej ósemce czułem piekielny niedosyt. Na szczęście środa - a to oznacza wspólne osiedlowe podbiegi ( ͡º ͜ʖ͡º)

Stawiłem się ciutkę spóźniony, ale
enron - 155 023,20 - 13,01 = 155 010,19

No to domknąłem dzień (ʘ‿ʘ) bo po porannej m...

źródło: EC4563E6-CBD5-41D4-B767-862E1B9B80E0

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@randall: @enron na starym wykopie gdy było dużo tagów to powiadomienia działały bodajże tylko dla pierwszych pięciu czy jakoś tak. Może przenieśli tę funkcjonalność do nowego wykopu jeszcze ją "udoskonalając" czy coś.
  • Odpowiedz
155 118,28 - 8,40 = 155 109,88

Zaspane i skrócone - cóż poradzić, ostatnio dzień w dzień coś muszę porobić wieczorem na spokojnie i zarywam nocki ¯\(ツ)/¯

Tak więc późna pobudka i wybiegłem dopiero o 5:47 ( _) Wiadomo, czasu już było mało więc bez szans na dyszkę - ale chciałem cokolwiek poczłapać. No i kupić bułki (
enron - 155 118,28 - 8,40 = 155 109,88

Zaspane i skrócone - cóż poradzić, ostatnio d...

źródło: IMG_726B9112282A-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

155 252,62 - 8,59 - 10,32 = 155 233,71

Dwa słabe dni - ale codziennie zarywam nocki, późno się budzę, do tego lewa noga mnie pobolewa i wszystko w ogóle jest na opak. Tempo umierającego emeryta (5:40-5:50), krótkie dystanse... Nic to, muszę się wziąć w garść bo aż żal patrzeć na te słabiutkie przebiegi ( _)

Dobra, dość narzekania. Ważne, że cokolwiek pobiegane. Muszę popracować nad nogą bo za
enron - 155 252,62 - 8,59 - 10,32 = 155 233,71

Dwa słabe dni - ale codziennie zarywa...

źródło: IMG_4F01F4753B64-1

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

155 455,86 - 23,17 = 155 432,69

Dziś prawdziwy niedzielny czilałcik ( ͡ ͜ʖ ͡) Chciałem dociągnąć do 200 km i potrzebowałem do tego półmaratonu. Okazało się, że kolega jest chętny na jakieś spokojne wybieganko o 7 rano, co mi idealnie przypasowało.

Trochę mnie bolało kolano, ale w nocy jeszcze porolowałem, rano porozciągałem i równo o 6:30 wyruszyłem w trasę. Dotarłem na umówione miejsce idealnie o 7, po paru minutach kolega dotarł
enron - 155 455,86 - 23,17 = 155 432,69

Dziś prawdziwy niedzielny czilałcik (⌐ ͡■ ͜ʖ...

źródło: 5024A8D9-4AF5-497C-910B-67CAEFC3A938

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

155 911,28 - 8,04 = 155 903,24

BZZZZ.

Tak jak pisałem, po poranku miałem wielki niedosyt. Musiałem zapodać jakąś suplementację. Sam się nie spodziewałem, że dostanę więcej niż planowałem ( ͡º ͜
enron - 155 911,28 - 8,04 = 155 903,24

BZZZZ.

Tak jak pisałem, po poranku miałem wi...

źródło: 3BB3767E-561D-4D1B-8375-811C6A5EEC24

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: ja rozumiem że lubisz testować wytrzymałość ludzkiego ciała, ale w tym przypadku lepiej zdać się na doświadczenia innych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
155 989,44 - 8,02 = 155 981,42

Oj, zaspało się jak cholera - a na domiar złego się gramoliłem jak muchy w smole i koniec końców wyruszyłem dopiero o 5:47. Żona trochę później wychodziła, więc mogłem ciutkę przedłużyć, ale i tak wyszło zaledwie 8 km - i to w emeryckim tempie. Niedosyt jak cholera, czuję że będzie jakiś suplement bo nie godzi się tak krótko biegać xD

Miłego dnia!

#enronczlapie
enron - 155 989,44 - 8,02 = 155 981,42

Oj, zaspało się jak cholera - a na domiar złe...

źródło: 1D166BEE-FE90-438A-B1A2-1AEF5C0F7FFF

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

156 068,81 - 11,05 - 16,01 = 156 041,75

Znowu się zapuszczam... Wczoraj spokojne odrabianie pańszczyzny połączone z kupnem bułeczek - 11 km w spokojnym tempie 5:23/km. Bez rewelacji, ale i bez specjalnego ociągania się. Ot takie poprawne i w sam raz na rozpoczęcie dnia.

Na dzisiaj miałem zdecydowanie ambitniejsze plany. No ale plany planami, a tu wszystko się posypało - późno zasnąłem, rano młody wstał wcześnie i była faza na tatusia, potem trochę
enron - 156 068,81 - 11,05 - 16,01 = 156 041,75

Znowu się zapuszczam... Wczoraj spok...

źródło: IMG_B973BF3B3CE9-1

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

156 402,41 - 5,36 - 15,36 - 11,51 = 156 370,18

Za wczoraj i dzisiaj.
Wczoraj trochę mi się zaspało i poranne bieganie musiałem mocno ograniczyć - ważne że bułeczki kupiłem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Miałem ogromny niedosyt, więc z chęcią wybrałem się na grupowe osiedlowe piłowanie. Grupa nie wypaliła, ale ja się tak napaliłem że już nie było wyjścia i pobiegłem nad Zalew Nowohucki mimo to xD
O, to było już faajne.
enron - 156 402,41 - 5,36 - 15,36 - 11,51 = 156 370,18

Za wczoraj i dzisiaj.
Wczoraj...

źródło: IMG_881848895A26-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

156 920,70 - 25,04 = 156 895,66

No nareszcie jakiś normalny początek weekendu (ʘʘ)

Co prawda trochę zaspałem i obudziłem się po piątej, do tego młody wstał jak sprężynka - ale mimo lekkiego zamarudzenia pozbierałem się do biegu o 5:42. Słońce było już wysoko, ale nie przypiekało - zresztą było bardzo przyjemnie, na termometrze widniało 8°C i w połączeniu z porannym Słonkiem i lekkim wiatrem było
enron - 156 920,70 - 25,04 = 156 895,66

No nareszcie jakiś normalny początek weekend...

źródło: 793BFD9B-0019-47F2-8C0C-16CC8296AF3F

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

157 032,48 - 10,01 - 10,04 - 4,48 - 10,54 = 156 997,41

Oj, coś słabo mi idzie ostatnio - tak bieganie, jak i dopisywanie. Więc na szybko.
Ostatnie dwa dni maja. Maj kiepściutko, wyszło 381 km - chciałem dociągnąć do 400 km, ale tym razem w sukurs weszła bardzo przedłużająca się wywiadówka i koniec końców spełzło na niczym. Szkoda, ale miesiąc był naprawdę fatalny - 6 dni bez biegania, w tym 5 weekendowych.
enron - 157 032,48 - 10,01 - 10,04 - 4,48 - 10,54 = 156 997,41

Oj, coś słabo mi idzi...

źródło: IMG_885ABD53E015-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

157 450,13 - 11,13 = 157 439,00

No i się wyjaśniła moja sobotnia niechcica, termometr pokazał 38,5°C xD
W niedzielę obudziłem się w ciut lepszym stanie, ale bardzo późno i nie było jak pobiec - a potem znowu zaczęła się jazda z temperaturą i takim osłabieniem, że jak tylko gdzieś wygodnie siadłem... to zasypiałem ()
Dopiero pod wieczór mi jakoś wszystko odpuściło, poczułem się normalnie, młodego wziąłem na plac
enron - 157 450,13 - 11,13 = 157 439,00

No i się wyjaśniła moja sobotnia niechcica, ...

źródło: EAC13A0C-10EF-469E-BDA8-9C53BAA53521

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 144,06 - 21,1 = 158 122,96

Bywa, że się człowiekowi chce bardziej niż zwykle. Bywa też, że trochę mniej niż zwykle. To drugie rzadko mi się trafia, ale to co było dzisiaj to był absolutny pieprzony top niechcicy bieganiowej xD

Wstałem o piątej, wziąłem ciuchy biegowe, byłem gotowy 10 minut później... i se ot tak siadłem w fotelu. Planowane były trzy dyszki, ale coś tego raczej nie widziałem. Wewnętrznie szukałem pretekstu, by nie
enron - 158 144,06 - 21,1 = 158 122,96

Bywa, że się człowiekowi chce bardziej niż zw...

źródło: 455C666B-A34A-4771-9786-254F42D916C4

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron dobrze wiedzieć że nawet będąc już mocno doświadczonym biegaczem zdarza się "niechcica".

ja mając raptem kilka miesięcy treningów za sobą mam czasem lekki spadek morale jak trafia się gorszy dzień i ciężko się biegnie dystans, który już robiłem bez problemów.
  • Odpowiedz
158 237,27 - 13,03 = 158 224,24

Aaach piątunio (o)

Dzisiaj miało być wcześniej, ale wyszło tak na pół gwizdka. Wstałem dopiero kwadrans po piątej - ale przynajmniej cosik tam pospałem. Pogoda za oknem zachęcająca, 11 kresek na termometrze i nareszcie widoczne jakieś Słońce (
enron - 158 237,27 - 13,03 = 158 224,24

Aaach piątunio (-o-)

Dzisiaj miało być wcze...

źródło: IMG_FCDA05003C04-1

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 284,76 - 11,05 = 158 273,71

Dzisiaj kolejny dzień zaspańska - ale tym razem nawet kotu się nie chciało mnie budzić, chrapał sobie smacznie gdy wstałem tuż przed 6. Znowu start o 6:13 - i znowu spokojnie i bez pośpiechu.
Temperatura dość wysoka jak na pochmurny dzień, 12°C. Liczyłem na trochę Słońca, ale nie było dane doświadczyć - na plus, że przynajmniej już nie padało.
Znowu zacząłem od piekarni, ale tym razem
enron - 158 284,76 - 11,05 = 158 273,71

Dzisiaj kolejny dzień zaspańska - ale tym ra...

źródło: IMG_018FF0D68BA5-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 329,53 - 10,08 = 158 319,45

Późno, bom zapomniał o dopisaniu Ale w sumie i tak późno było, bo dzisiaj sobie po królewsku pospałem - prawie do 6 rano. Widać konkretnie mnie zmorzyło, bo pod nakastlikiem leżały telefon, ładowarka, okulary, a kota zrezygnowana spała u mnie w nogach xD

Nic to, dzieci mają wolne, żona się nie spieszyła do pracy, więc bez zbędnego marudzenia pozbierałem się i niespełna kwadrans po szóstej wyruszyłem w
enron - 158 329,53 - 10,08 = 158 319,45

Późno, bom zapomniał o dopisaniu Ale w sumie...

źródło: IMG_B3E3707D9104-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 421,98 - 10,71 = 158 411,27

Po wczorajszym szaleństwie dzisiaj delikatnie. Po drugie kulaski nie bardzo chciały nieść, a po pierwsze po prostu zaspałem i to mimo kota który próbował wszystkich sztuczek by mnie obudzić. Cóż, tak to jest jak się poprzedniego dnia pośpi niecałe 3h a kolejnego planuje wstać 4,5 godziny po zaśnięciu xD

Nic to, w każdym razie wybiegłem o 5:13. Biegło się przyjemnie, ale powoli - nawet nie próbowałem przyspieszać,
enron - 158 421,98 - 10,71 = 158 411,27

Po wczorajszym szaleństwie dzisiaj delikatni...

źródło: IMG_5AC7DA2E6D77-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@enron niezmiennie jestem pod wrażeniem, że a) żyjesz, śpiąc tak krótko, b) nie siadają Ci stawy przez klepanie takich dystansów ( _)
  • Odpowiedz
  • 4
@spyyke: chyba po prostu już jestem za stary by długo spać, a stawy mają sklerozę i nie pamiętają co im zrobiłem poprzedniego dnia xD
  • Odpowiedz