Trochę o rodzinie w #polskiedomy . Ostatnio gadałem z kolegą z pracy. Powiedział, że w weekend idzie spotkać się na mieście ze swoją siostrą. Myślałem, że mnie trolluje (no bo od kiedy bracia lubią się z siostrami?). Ja swoją siostrę widzę/słyszę raz na rok (w Wigilię) i tylko wymieniamy parę zdań na temat "co u mnie". Rodzice dzwonią do mnie co jakiś czas, ale tylko gdy mają jakiś interest -

Jak często rozmawiasz z rodziną (rodzeństwem, rodzicami, itp.)

  • Raz na tydzień lub częściej 79.1% (72)
  • Raz na miesiąc 15.4% (14)
  • Raz na kwartał lub półrocze 3.3% (3)
  • Raz na rok 1.1% (1)
  • Radziej (nie jeżdzę na żadne święta) 1.1% (1)

Oddanych głosów: 91

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie bardziej do #rozowepaski ale niebieskich też zapraszam bo w sumie też mogą mieć coś do powiedzenia. Jakie było wasze pierwsze zapoznanie z rodziną partnera? Mówię o rodzicach. Wiek Ok 30 lat - wasz, nie rodziców xd przynosiłyście jakieś wino, była kolacja, jak to przebiega? #zwiazki #rodzice
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drogie Mirki i Mirabelki.

W tym roku nastąpiła moja zmiana kodu. Trójka z przodu. Mało tego, zostanę ojcem ! Z tego tytułu zbliżam się do zakupu wózka. I tu chciałabym się poradzić się obecnych rodziców czy polecają jakiś konkretny model wózka? Albo komplet z fotelikiem? Jestem zielony w temacie. Nie ogranicza mnie też budżet, ale wiadomo bez szaleństw. Ustalmy granicę na 3 tysiące. Czy warto celować w kombo uniwersalny wózek?

#dziecko
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najczęściej foteliki dołączone do zestawu z wozkiem są typowymi antymandatami. Warto jechać do sklepu 8* gdzie dobiorą odpowiedni fotelik do auta (niekoniecznie wart miliony monet). Jeśli chodzi o wózek to myśle, ze to kwestia indywidualna, nie wiem na co zwracasz uwagę i gdzie mieszkasz. Czy potrzebujesz typowo miejski wózek, czy planujecie dużo spacerować po lasach, albo może u Ciebie w mieście sa Krzywe chodniki wtedy warto szukać takiego z większymi kołami i
  • Odpowiedz
@CarrighanN: najpierw oceńcie to na czym Wam zależy- waga, amortyzacja, małe rozmiary po złożeniu itp. (Wszystkiego mieć nie będziecie) Znajdźcie kilka wastepnie Wam odpowiadajacych i zrobcie wycieczkę pooglądać i poprzymierzać (koniecznie sprawdzcie czy miesci sie Wam do bagażnika) prześpijcie sie z problemem i kupcie na miesiac-dwa przed porodem, bo czasem czas oczekiwania jest dlugi. Co do fotelika tylko jena rada- kupcie to co pasuje Wam do samochodu
  • Odpowiedz
@wuwuzela1: Tzo?

Wyizolował się, bo nie dał kluczy komuś komu tych kluczy nie chciał dać, a tamtej osobie one nie są do niczego potrzebne? xDDD
Postawił jasną granicę. Nie da kluczy, bo nie musi ich dawać. Druga osoba nie ma w tej kwestii nic do gadania. Może starać się logicznie uzasadnić potrzebę posiadania tych kluczy, ale robienie afery to pieniactwo i patologia.
Jak nie da ojcu hasła do swojej poczty
  • Odpowiedz
Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracji. I to chyba po tych samych osobach. Czy Wy jako dzieci jak szliście gdzieś z rodzicami to sprzątaliście po sobie w miejscu gdzie się bawiliście (o ile takie było)? Np właśnie jakiś kącik dziecięcy w restauracji, pizzerii, czy jakiekolwiek inne miejsce publiczne. Zastanawia mnie to i trochę fascynuje bo ja np byłem raczej grzecznym dzieckiem, dobrze wychowanym, kulturalnym i
chrusto - Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracj...

źródło: comment_1654352823PQ7cqPD3kv3SWtE3ERmvi4.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chrusto no to u mnie podobnie. Rodzice wpajali mi, aby odkładać i sprzątać po sobie, a ja uczę tego samego swojego syna. Nawet czasem, gdy odbieram go z przedszkola, to muszę poczekać, aż poukłada zabawki, którymi się bawił.

Nie to, że byłem idealnie grzeczny i mój syn taki jest. Po prostu uczono mnie szacunku do rzeczy i przestrzeni, a publicznie (w tych restauracjach na przykład) szacunku do czyjejś pracy. No i
  • Odpowiedz
Przenoszenie ukochanego maluszka do swojego łóżeczka w toku! Skierowanie go tam po kąpieli, wieczorne rytuały i uspienie nie stanowią żadnego problemu ʕʔ Wszystko idzie sprawnie i ochoczo, nowe własne gniazdko zostało w pełni zaakceptowane.
Po wybudzeniu w środku nocy i tak zabieramy dziecię do naszego łóżka, nikt nie będzie warował na dywanie, jak rano trzeba wstać do pracy.
#dzieci #rodzicielstwo #rodzice #
c.....e - Przenoszenie ukochanego maluszka do swojego łóżeczka w toku! Skierowanie go...

źródło: comment_1654238264Jcxh5RnQra7TPrIoOucfo1.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cojman: 2,5 roku, już dawno nie je w nocy. Z rytuałów - zakładanie pizamki, czesanie włosów, podawanie łyżeczka probiotyku Entitis, układanie misiow w łóżeczku, oglądanie gwiazdek z projektora, czytanie bajeczek i potem już trzymanie za rączkę i usypianie.
  • Odpowiedz
@viciu03: Prawda jest taka, że robią to tylko po to, aby samemu poczuć się lepiej twoim kosztem. Czerpią satysfakcję z poniżania cię.

Lepiej poczytaj o narcystycznych rodzicach - przyda ci się. Żadne tłumaczenie im czegokolwiek nic nie da, bo ich celem nie jest dogadanie się z tobą ani pomoc tobie. Ich celem jest zwyzywanie cię, aby poczuć się lepiej z samym sobą. Zrzucenie winy za ich porażki na ciebie i
  • Odpowiedz
Mirki, znacie może jakieś takie psychologiczne, albo inne książki (nie wiem jak to nazwać za bardzo), które związane są w jakiś sposób ze światopoglądem? Myślałem, aby kupić coś takiego mojej matce. Całe życie narzucała różną presję, na szkole, itd, czytała Hawkingsa i innych tego typu autorów, uważa, że trzeba dawać z siebie x razy więcej, wszystko siedzi w naszej głowie i trzeba sobie po prostu wszystko ułożyć. Jak ktoś ma depresję to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w stanie polecić mi jakiś tytuł?


@viciu03:

Może "Thinking Fast and Slow" Kahneman, jest po Polsku jako "Pułapki Myślenia" czy jakoś tak.

To jest książka o tym że sporo decyzji podejmuje się instynktownie, mimo ludzie są przekonani że podejmują decyzję kierując się inteligencją i mądrością.
  • Odpowiedz
#dzieci #przedszkole #pedagogika #rodzice # bombelki
Czy ktoś poradziłby jak wesprzeć ponadprzeciętnie inteligentne dziecko, ktore nudzi się w przedszkolu? Chodzi o 4 latkę, która mówi, czyta i pisze jak conajmniej 6 latek. Przedszkole standardowe, grupa standardowa.
Jako rodzice postrzegaliśmy instytucję przedszkola jako miejsce gdzie ma nauczyć się być w grupie. Obecnie zaczyna być to kłopotliwe, ma problem by współpracować - jest określana jako niegrzeczna, nie
  • 103
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kosmik: Poradnia psychologiczno-pedagogiczna jako pierwszy krok. Zrobią jej tam też testy na inteligencje dostosowane do jej wieku. I również jeśli coś ich zaniepokoi (np. podejrzenie autyzmu) to skierują dalej do stosownych poradni w Waszym mieście lub okolicy.

I niestety, ale dzieci ponadprzeciętnie inteligentne ciężka sobie radzą „w systemie”. Byłam takim dzieckiem, jedynie dobrze czułam się w prywatnym gimnazjum, gdzie było nas 14 osób w klasie i nauczyciele mieli mega indywidualne
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam dwie córki w wieku nastoletnim. Obie nie są ochrzczone, bo razem z żona jesteśmy niewierzący. Nie chodziły na religię, nie miały żadnego kontaktu z kościołem.
Starsza córka, która ma 16 lat niedawno powiedziała nam, że wierzy w Boga i od ponad roku chodzi czasem do kościoła po kryjomu. Oznajmiła, że chce się ochrzcić w tym roku.

Co robić? Psycholog? Terapia?
Mamy nadzieję, że to zwykły nastoletni bunt i jej przejdzie, ale
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach