#anonimowemirkowyznania
Cześć!
Dwa lata temu rozstałem się ze swoim #rozowypasek (w sumie to ona się ze mną rozstała). Byłem z nią bardzo zżyty, oprócz tego, że byliśmy parą, była też moją najlepszą przyjaciółką. Po rozstaniu zachowałem się jak dzieciak i nie potrafiłem sobie z tym poradzić, więc z mojej winy zerwaliśmy kontakt. Do dziś nie wiemy co u nas. Myślę, czy do niej nie napisać i w ogóle, ale jakoś tak - minęło tyle czasu, może już mnie nie lubi, albo nie chce mnie lubić. Z dnia na dzień mija coraz więcej tego czasu, a dalej mi do niej tęskno.

Nie nastawiam się na jakieś #lovestory bo to nie to, ani na #friendzone (tego bym chyba nie zniósł). Chciałbym po prostu odnowić kontakt. Myślicie, że to dobry pomysł? Myślicie, że "Cześć, miałabyś ochotę na kawę" - po dwóch latach będzie w porządku?

Krótkie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Sprawa wygląda w ten sposób mam 29 lat i mieszkam z rodzicami, jestem stabilny finansowo, mam znajomych dobre relacje z ludźmi. Chciałbym się wyprowadzić od rodziców ale jest pewien mały szczegół, moi rodzice twierdzą że jeśli to zrobię to cytuje matka: zabije się, ojciec: nie chce mieć z tobą nic wspólnego jak to zrobisz. Atmosfera u mnie w domu jest totalnie zła, nie ma alkoholu ale jest za to szantaż psychiczny. Od małego wydawało mi się że moja rodzina jest normalna, ale się myliłem. Wszystko jest oparte o pretensje i szantażowanie emocjonalne, mam tego dość. Mam normalnych znajomych z którymi czuje się super kiedy się spotykamy, odpoczywam psychicznie od atmosfery w moim domu. Zacząłem zauważać że pomału zaczynam zachowywać dziedziczyć zachowanie mojego ojca choleryka i człowieka który nie panuje nad emocjami. Nie wiem co mam zrobić nie chce żeby moja mama sobie coś zrobiła a ojciec totalnie się ode mnie odwrócił.
#rodzina #relacje

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: No panie szanowny... 29 lat, a oni Cię nie chcą puścić? To może masz mieszkać z nimi do końca życia, nie zakładać rodziny? Owszem, rodzicom należy się szacunek, miłość itp, ale nie poddaństwo do końca życia. Musisz ich postawić przed faktem dokonanym. Wyprowadzam się. Handlujcie z tym. Może zmiękną gdy zrozumieją że nic nie ugrają i mogą albo mieć syna na swoim, albo nie mieć wcale.
  • Odpowiedz
Poznałem kilka lat temu kolesia który uważał że (miał przekonanie o tym że) kobiety to tylko mięso, worki na spermę, takie k---y które nadają się tylko ruchania, tak naprawdę przewodniczył małej dyskretnej i bardzo specyficznej społeczności, stricte męskiej - choć nie był to żaden "Fight Club".

No i możecie mówić o skrzywdzonych osobowościach czy ego albo jakichś mechanizmach obronnych, ok, ale nie o to chodzi. Chodzi tylko o wiarę w takie przekonania.
MariIynManson - Poznałem kilka lat temu kolesia który uważał że (miał przekonanie o t...

źródło: comment_2q0PoXLEw6QHlrBD5xmdFhFA2cq8fh0g.jpg

Pobierz

Czy dla mężczyzn takie przekonania są zdrowe lub pożyteczne w ogólnym pojęciu relacji z kobietami?

  • Tak, może być w tym jakiś sens. 23.7% (97)
  • Nie, to chore. 60.5% (248)
  • Różowy / sprawdzam. 15.9% (65)

Oddanych głosów: 410

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
K---a mać mirki ja już nie mam sił...
Każdy ma mase znajomych, kumpli, przyjaciół itp., a ja mam ich kilku, a i tak potrafią mnie olać. Nie rozumiem jak wszyscy tak łatwo znajdują przyjaciół. Ja mimo starań i tak albo jestem odrzucany, albo traktowany jak śmieć. Co jest złego ze mną? Jestem jakiś obleśny, śmierdzę czy wyglądam aż tak źle? Nie każdy musi mnie przecież kochać i uwielbiać, ale k---a serio zasłguję tylko na kilku nawet nie przyjaciół?
#feelsy #s----------e #relacje

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co lepsze gdy loszka po początkowym dużym zainteresowaniu tobą, po tym jak trochę z------s akcję, straciłeś lekką kontrolę nad relacją, wymiękłeś itd. ogranicza dawaną ci atencję? Sagować ją również i liczyć na jej ruch, czy wręcz przeciwne - atakować jeszcze bardziej?

#zwiazki #relacje
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach