@kowalzmetina: jeśli lubisz rollercoaster połączony z tańcem swingersów to witamy na pokładzie, w przeciwnym wypadku - prędzej ci psycha wysiądzie niż portfel ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS Jedyne na co twardego w tej gęstej i nieprzejrzystej brei poczujesz to dziecko i alimenty bo dałeś się złapać jak frajer na wędce - ona dalej się bawi, a ty płać frajerze ( ͜͡ʖ ͡€)
  • Odpowiedz
Od jakiegoś czasu rozmyślam na pewien społeczny temat. Sprowokowała mnie do tego głównie relacja z wydarzeń, które spotkały mojego przyjaciela którego znam od podstawówki. I jest to temat który zasadniczo ciągnie się za mną od kiedy pamiętam, choć dopiero od tej akcji zacząłem na to zwracać większa uwagę i faktycznie o tym myśleć...

Ale od początku. O co chodzi? Mianowicie - mój ziomo zdając relację z wakacji na których ostatnio był przykuł moją
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Ytarka: Teza o braku zaufania wydaje się chyba być najbardziej trafna. Choć trochę niezbyt to do mnie na pierwszy rzut oka i ucha pasuje, bo raczej jestem łagodnym człowiekiem i niezbyt zdolnym do czynienia krzywdy innym, a nawet jakbym chciał to jestem na ten moment za mały i za chudy (choć też nie anorektycznie chudym, albo jak n------n, żeby nie było) aby komukolwiek realnie zagrozić (No chyba, że ten temat
  • Odpowiedz
  • 0
@adamsowaanon: Nie muszę być taki jak on i nawet bym nie chciał. A przynajmniej nie 1:1. Ale jednak byłoby fajnie, gdyby choć raz na jakiś czas trafiła mi się jakaś interakcja z ludźmi... Albo przynajmniej gdyby ludzie agresywnie mnie nie zbywali/nie uciekali gdy ja próbuję jakąś interakcje rozpocząć. To już by było coś. No cóż, siłownia to dobry pomysł i sam o tym myślałem, ale będzie wymagało to sporo pracy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak nie wiesz co odpowiedzieć jakiejś starej babie, to jeszcze długo będziesz słyszał te pytanie. To że przejmujesz się pytaniami jakiejś prukwy, świadczy o niskim poczuciu własnej wartości. Pracuj nad sobą chłopie. Idź na siłkę, czy jakiś sport zacznij uprawiać.
  • Odpowiedz
@Karo8665: nie stawiaj znaku równości między męską samotnością a kobiecą. To są kompletnie inne światy. Męska samotność to często brak znajomych, ewentualnie jakiś sporadyczny kontakt z dawnym kolegą ze szkolnej ławki. 2 polubienia pod zdjęciem na Instagramie - jedno od mamy (jeśli jeszcze żyje), drugie od bota. jedyne interakcje społeczne to te z kasjerką w sklepie, na siłowni albo z lekarzem rodzinnym. Kompletna pustka i izolacja, która w szerszej perspektywie
  • Odpowiedz