- Jesteś jak (pewna marka samochodu) w leasingu. Jak się ktoś zna na furach to będzie kręcić nosem... ale... jesteś urocza.
- Powinnam się obrazić?
- Jak wolisz. Faceci których wybierasz biorą furę na dwa-trzy lata, a potem następną... i następną. Mają gdzieś koszt eksploatacji, wpuszczają Cię w koszta, a ewentualnymi naprawami następny właściciel niech się martwi. Jak gdzieś rozwalą na zakręcie to też nie ich zmartwienie.
Szukam dalej.





















Dodaj sobie do tego fakt, że faceci są w tych kwestiach głupi, naiwni i zdesperowani, a kobiety nic nie ryzykują i mogą tylko zyskać i masz sytuację jaką masz.
Ludzie, którzy mają takie przemyślenia czy