Nie może być over, jeśli nigdy się nie zaczęło. Na szczęście pijaki i bezrobotne przegrywy nieumiejące umówić wizyty u dentysty cieszą się niesłabnącym powodzeniem (nawet pomimo narastającej konkurencji innych łatwych do kontroli zwierzątek domowych - psów i kotów)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: No spoko, ale wszystko co tutaj opisujesz to robisz pod kobietę. Wszystko robisz dla kogoś, przez co stajesz się fałszywy nie robisz nic pod siebie. Kobiety które szukają związku w dupie mają to jak się ubierasz itd itp. Ważne abyś miał pasję, czasami jest tak, że szukasz ponad swoje wyżyny a nie zwracasz uwagi na osoby w twoim otoczeniu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jakie macie doświadczenia, kiedy w związku jedna z osób jest w miarę bogata, a druga pochodzi z bardzo biednej rodziny? Bo ja mam nie mały problem.

Ja niebieski pochodzę z bogatej rodziny, ale jesteśmy naprawdę normalnymi ludźmi, nie żadne hrabiostwo, nawet bym powiedział że bardzo skromny jestem.
Różowa natomiast pochodzi z takiego domu, w którym cały czas ledwo wiązali koniec z końcem.

Zawsze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: nie cisnij tematu, nie dziw sie ze nie zaprasza cie do siebie, nie zmuszaj tez zeby to robila zwlaszcza jak widziala kosmiczna przepasc w warunkach itd. jak zna wartosc pieniadza/pracy i zachowuje sie normalnie w tym temacie to jest juz i tak lepsza niz 90% lasek obecnie, wiec bardziej ogarnij swoje podejscie do tematu niz jej
  • Odpowiedz
@Antymonachomachia: Kary pieniężne za zdradę? W sensie, żona ma płacić mężowi, za to że go zdradza z Czadem? Płacić mężowi-bankomatowi jego własnymi pieniędzmi? Czy to podatnicy mają opłacić przygodę Juleczki? Dlatego w czasach biblijnych karą za zdradę było ukamienowanie, bo proste i tanie ;)

BTW coś mi się kojarzy, że Biblia rozróżnia "żonę" i "konkubinę". Żoną mogła zostać tylko dziewica, a konkubina nie miała wielu z praw dostępnym żonom, np.
  • Odpowiedz
@Centrum_Uziemienia: Ze swoich pieniędzy, a jak nie ma no to pozostaje jakaś forma moralnie dopuszczalnych usług przymusowych lub darmowej pracy na rzecz poszkodowanego w wysokości zadośćuczynienia szkód moralnych. Choć raz jeszcze podkreślam, w granicach moralności ( ͡° ͜ʖ ͡°)
P. S. Dziś dowiedziałem się, że nawet doktoranci na uniwersytetach nie mogą promować akcji o przemilczanych problemach mężczyzn, bo rektor boi się, że straci prestiż lub akcja
  • Odpowiedz
jak rozpoznać czy to ja prokuruję toksyczne sytuację w związku, czy jednak moja dziewczyna? Żyję w przekonaniu, że odpowiedzialność nie leży po mojej stronie, jednak przyglądam się sytuacjom i staram się słuchać drugiej strony, jednak na koniec dnia nie czuję zbytnio swojej odpowiedzialności. Czuję się wydrenowany z dobrych emocji, nie potrafię się zrelaksować przy tej drugiej osobie, a te „all the small things” pojawiają się w koło i w koło. Nie jestem
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dabudidabuda: toksyczność to przede wszystkim właściwość relacji które ludzie tworzą... ale jeżeli wogóle o tym myślisz, to prawdopodobnie nie ty jesteś jej źródłem - zbyt mało info aby moc to ocenić; niemniej jednak autorefleksji jest przeciwieństwem patologicznej arogancji, stojącej za tego typu zjawiskami
  • Odpowiedz
@r5678: to wszystko co napisałeś to typowy normicki bełkot głoszony przez ludzi którzy nie mają pojęcia o co chodzi (często nawet niekoniecznie złośliwie lecz po prostu z niewiedzy). Jeżeli miałeś w miarę normalną młodość, poczułeś się kiedykolwiek chciany, pożądany czy kochany (to już w ogóle abstrakcja) i po prostu chwilowo jesteś sam (jako stan przejściowy) to może takie gadanie ma sens ale dla ludzi z zerowym doświadczeniem w tej kwestii
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Ile czasu potrzebujecie żeby komuś zaufać i żyć tak żeby nie mieć nigdy myśli o tym, że może ta osoba nas oszukiwać? Da się tak mając wcześniej toksyczne relacje? Udało się komuś mimo wcześniejszych z-------h doświadczeń?
Jeżeli tak to po jakim czasie?

#pytanie #zwiazki #relacje
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JakTamCoTam: Jasne, że się da. Nie przychodzi to od razu, ale w momencie, gdy doświadczysz już różnych sytuacji z tą osobą i zauważysz, że to, co mówi, ma pokrycie w czynach. Wciąż uważam, że nigdy nie można być stuprocentowo pewnym, że zna się drugą osobę - nie jest to jednak powód, by jej nie ufać.

Co do toksycznych relacji, warto sobie je rozpracować (w razie problemów nawet przejść się z
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć, piszę do was mirki i mirabelki o radę, w styczniu poznałem dziewczynę, rozmawia nam się świetnie, i super się przy niej czuje, uganiałem się za nią przez ładne kilka miesięcy (raz w maju próbowałem ją pocałować co skończyło się rozmową że nie jest gotowa na związek ze mą ale nadal się spotykaliśmy), przez cały ten okres gdzie nie byliśmy w związku na samą myśl że możemy kiedyś być
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach