W sumie to mam bekę jak widzę ludzi na moich studiach. Duża część teraz szuka swoich pierwszych związków, jest wręcz zdesperowana w tej kwestii, żeby kogoś mieć. I tak przeciętni panowie latają za 10/10 Julkami z rzęsami po czoło uprawiających fiuting po klubach, a potem płaczą, oczywiście zupełnie ignorując całkiem rozsądne, mądre dziewczęta, tylko troszkę mniej wylaszczone. A z kolei dziewczyny które wyglądają jak gwiazdy szukają uparcie statecznych, dobrych i zazwyczaj już
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #relacje #przyjazn
Coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nie mam przyjaciół. Mam znajomych, z którymi mogę wyjść na miasto, pogadać o pierdołach i mieć z tego fun, ale nauczona wieloma doświadczeniami wiem, żeby nic z nimi nie planować, żadnych wyjazdów bo i tak ktoś mnie wystawi/będzie robił problemy itp.
Jedynym moim przyjacielem jest mój chłopak, jemu mogę powiedzieć o wszystkim, ale mieszka daleko i rzadko go widuję, więc bardzo za nim tęsknię - nikt ze znajomych tego nie rozumie (oni mówią że nie wytrzymaliby dwóch tygodni bez siebie, a gdy mówię że nie można się tak ograniczać to jest zawsze komentarz, że ja to jestem przyzwyczajona), wręcz wstydzę się przy nich wyrażać swoje emocje, więc mam raczej opinię chłodnej.
Tak samo jest z rozmowami, często tylko słucham o czyichś wakacjach/sprawach i to ja zadaję pytania wykazując zainteresowanie. Rozmowy o seksie i wymianie doświadczeń - zapomnij, nawet w rozmowie 1:1.
Mój niebieski to moja ogromna podpora, ale wiem że nie mogę zwalać wszystkiego na niego (czyli codziennie mu płakać, że za nim tęsknię), ale wczoraj sobie uzmysłowiłam, że nawet nie wiem kto by mógł mnie pocieszyć gdybyśmy zerwali.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak reaguje pewna kobieta na wieść, że dla mężczyzny miłość jest najważniejsza. Jadu trochę jest. No i taki ktoś ma predyspozycje do depresji według niej, czyli zgnoić, odrzucić, obśmiać. Uu, empatia silna u niej.

A ja tam myślałem, że miłość to jakieś dobre uczynki, troska, wsparcie, właśnie empatia, takie piękne rzeczy. Rzadko spotykane w potoku jadu, materializmu i wyrachowania. Bardzo rzadko..

Xtreme2007 - Tak reaguje pewna kobieta na wieść, że dla mężczyzny miłość jest najważn...

źródło: comment_1601301881pmPtnmzyUpes2gWadLR5lj.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Doradźcie mirki, bo mam pewien mętlik w głowie. Wychowano mnie generalnie po katolicku, wpojono, że mieszkanie przed ślubem jest be, zresztą w rodzinie jest to przestrzegane. Moja dziewczyna naciska na zamieszkanie razem (w dalszej perspektywie mamy ślub), natomiast ja... ech, przyznam, że nie czuję takiej potrzeby. Może przez brak takich przykładów i wychowanie, może nie potrzebuję aż tak "intensywnej" relacji, trochę boję się też reakcji rodziców. Jakie według waszych doświadczeń zalety ma zamieszkanie razem, co przynosi na plus, na minus? Bo przyznam, że brakuje mi argumentów "za", które by mnie przekonywały. To nie bait jakby co, tylko pewnie mało rozgarnięty życiowo #anon z tej strony.

#zwiazki #relacje #mieszkanie #rozowepaski #niebieskiepaski

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

IskrzacaPani: Nie ma przymusu mieszkania razem przed ślubem, ale takie rozwiązanie jest o tyle dobre, że dopiero wtedy poznajesz tę drugą osobę. Co jeśli okaże się, że z dziewczyną macie tak odmienne nawyki i sposoby życia oraz prowadzenia domu, że będziecie się często kłócić i stwierdzicie w końcu, że to nie to? Oczywiście nie musi tak być, a kwestie sporne można jakoś rozwiązać, dogadać się, iść na kompromis. Z tym że może dziewczyna wolałaby ogarnąć takie kwestie już teraz, a dodatkowo zobaczyć jakieś zaangażowanie z twojej strony (w końcu zamieszkanie razem jest jakąś formą deklaracji).

Druga sprawa:

nie potrzebuję aż tak "intensywnej" relacji
  • Odpowiedz
Ale mnie w-----a takie interesowanie się kimś na siłę, np z rodziny, jeśli za kimś nie przepadam, ale np rodzice czy ktokolwiek mówi ,,no idź się przywitaj", ,,no idź pogadaj". Masakra. Ja jednak wychodzę z założenia, że nic na siłę, a skoro za kimś nie przepadam, to nie bez powodu.
#rodzina #ludzie #relacje #przemyslenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy ukończyłem szkołę średnią uznałem, że pora na swoisty research znajomych.
Wziąłem kartkę. Podzieliłem ją na 2 tabelki.
1 tabelka - przyjaciele i kumple
2 tabelka - koledzy i znajomi
Następnie zrobiłem nową tabelkę do której wpisywałem tylko tych z "przyjaciele i kumple"
- Prawdziwi
rales - Gdy ukończyłem szkołę średnią uznałem, że pora na swoisty research znajomych....

źródło: comment_1598515729HgtTsozqSQuiN15XnJfY2p.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rales: nie do końca o to mi chodziło ( ͡° ͜ʖ ͡°) natomiast jak napisała @crazykokos, można była spożytkować ten czas na milion bardziej produktywnych rzeczy, poczytać książę, wyjść gdzieś, cokolwiek xD
  • Odpowiedz
Zastanawiam się co się o------o z internetami, że kiedyś można było na jakichś forach (one jeszcze istnieją w ogóle? Pamiętam jak nerdziłem na gram.pl, to były czasy), IRCach (takie czaty), na 6obcy czy GG pisać do randomowych ludzi i trafić na kogoś chętnego do rozmowy, a nawet poznania, jakoś to szło gładko, można było się wkręcić, była większa chęć, zainteresowanie i tak dalej. Teraz te miejsca albo a) wymarły, b) są przepełnione
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@budep: ale chyba faktycznie te parę lat temu internet sprzyjal bardziej poznawaniu się i tworzeniu grup zainteresowań, fora gdzie każdy się znal itd, teraz większość to grupki na facebooku z większości losowymi ludźmi
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@budep: ja pamiętam jak 8lat temu wszedłem pierwszy raz na 6obcy. Było fajnie poznalem wiele osób z jedną dziewczyna udalo się spotkać dopiero teraz zerwal się z nia kontakt. Teraz ten portal jak wspomniałeś to rak.
  • Odpowiedz
Tydzień temu po pijaku przelizałem się z nowo poznaną dziewczyną na imprezie, z jej inicjatywy. Nic z nią nie pisałem przez tydzień bo wiedziałem że spotkam się z nią na kolejnej imprezie w sobote (wczoraj).
Niestety wczoraj nic nie wskazywało żeby była nadal mną zainteresowana. Niby coś tam po pijaku kręciliśmy, ale na trzeźwo już jest lipa.
Skończyliśmy impreze leżąć w jednym łóżku i przytuleni zasnęliśmy. Ale rano znowu nic, ledwo co
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam (nie wiem, czy dziwną) sprawę. Stresuje mnie perspektywa spotykania ludzi, których słabo znam w miejscach publicznych, zwłaszcza autobusach. Jeśli zobaczę osobę, którą dobrze i długo znam, to jest spoko i nawet mnie to cieszy. Ale co jakiś czas zdarza się przypadkiem minąćć kogoś, kogo znam słabo albo kolegę z podstawówki niewidzianego od X lat i wtedy po prostu udaję, że nie widzę i nie rozpoznaję takiego kogoś. Wiem, że słabo umiem rozmawiać z ludźmi i że taka rozmowa wyszłaby bardzo niezręcznie (nudne tematy, milczenie, brak pomysłu). Więc wolę jej uniknąć. Czy to mocne s----------e, czy wy też tak robicie? Bo jednak mam jakieś poczucie winy, że nie powinienem tak traktować ludzi.

#relacje #znajomi #przegryw

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: żadne tam s----------e, ja też czasem przerażam się, jak widzę jakiegoś niezbyt powiązanego znajomego w autobusie, zwłaszcza jak zostało jeszcze sporo drogi. Wtedy zwykle po prostu mówię mu cześć, a potem wracam do czytania. Bądź pewien, że ta druga strona czuje to samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

a jeśli nie, to niech ona sie poci z nawiązywaniem tematu rozmowy.
  • Odpowiedz
Witam, może jest wśród Was jakiś spec od instagramów/ informatyk / adroidowiec ???
Kupiłem Huawei P30 Pro i jedyny problem jaki mam to nagrywanie relacji na tym Instagramie. Pojawia mi się komunikat. Wystąpił problem, spróbuj później. Z tym że dzieje się tak już parę dni i nie wiem co może być przyczyną. Resetowalem telefon, usuwałem dane aplikacji i nic. Miał ktoś może kiedyś taki problem?

#instagram #problem #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirki! Potrzebujeme pomocy, a może sugestii w sprawach miłosnych, mam dziewczynę, jestem już z nią 5 miesięcy, było mega fajnie super, wiadomo czasem trafili się kłótnie, ale teraz co się dzieje to przekracza ludzkie pojęcie a ja straciłem jakąkolwiek cierpliwość, moja dziewczyna popadła w jakąś paranoję. Ostatnimi czasy robi wielkie kłótnię bez powodu, niedawno wysłała mi zdjęcie jakieś fajniej sukienki po czym napisała żebym kiedyś jej taka kupił, ja odpisałem "Oki, fajna ta sukienka, Wow piękna" po czym ona odpisała że tak naprawdę nie chce jej kupić ponieważ gdybym chciał jej kupić to od razu bym napisał "że jej kupię" bez jej sugerowania. Ciągle jej chodzą po głowie jakieś myśli typu "nie kochasz mnie, myślisz że jestem brzydka", "myślisz że jestem nieseksowana" itp. A ja tak nie myślę, mówią jej że ja kocham mnóstwo razy, kupuje jej różne rzeczy ale jej te myśli chodzą po głowie które napisałem powyżej. Woah przepraszam za długi tekst #pomoc #anonimowe #relacje

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5f35344a0010a81b084b4b96
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Niebiescy jakie macie opinie o #tinder jeśli chodzi o kobiety do jakiejś poważnej relacji? Da się poznać wartościową i nie skończyć na 1 spotkaniu?

Czy apka faktycznie głównie do s--s spotkań? A panny mają zawyżone ego?

#zwiazki #zwiazki #badoo #relacje #pytanie #niebieskiepaski #rozowypasek
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania: Poznałem wspaniałą kobietę i 4 lata zleciały. Mieszkamy razem, mamy pieska, oboje jesteśmy po 30 i jest gitówa. Jak się jest zjebem jak większość redpilowcow tutaj to i tak nikogo nie znajdą i nie przez p0lke tylko własne z------e.
  • Odpowiedz
Czy istnieje szansa poznania różowego który dla związku zrezygnuje z wyzywających ubrań i makeupu dla kolegów z pracy? W sensie jeden facet jej wystarczy i nie będzie potrzebowała taki bodźców?
Gdzie takiej szukać jeśli istnieje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

ps. Odpowiedzi typu - jesli bedziesz wystarczająco pociągający sobie darujcie. Jestem atrakcyjny i samodzielny finansowo, chciałbym stworzyć dojrzały związek z wzajemnym szacunkiem i zaufaniem, a nie słuchać co chwile, że ten pan którego mijałam na ulicy i mnie podrywał,albo kolega z pracy flirtował to przez przypadek.
Trafiam na atencjuszki czy wszystkie są takie?
Nie chce szukać w zborach dla chrześcijan czy katolików bo do wiary podchodzę
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy istnieje szansa poznania niebieskiego który dla związku zrezygnuje z oglądania p---o i masturbacji do influencerek? W sensie jedna kobieta mu wystarczy i nie będzie potrzebował taki bodźców?
Gdzie takiego szukać jeśli istnieje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

ps. Odpowiedzi typu - jesli bedziesz wystarczająco pociągająca sobie darujcie. Jestem atrakcyjna i samodzielna finansowo, chciałabym stworzyć dojrzały związek z wzajemnym szacunkiem i zaufaniem, a nie słuchać co chwile, że ta pani która widnieje w ostatnio wyszukiwane, to przez przypadek.
Trafiam na dzbanów
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Spotkałem się z dziewczyną z #tinder i mam problem bo mega mi się spodobała, nigdy wcześniej się z wyglądu z taką nie spotykałem gdzie mijaliśmy różnych ludzi to co jakiś czas inni faceci lampili się na nią że aż mnie to zaczeło irytować a ona sama to odczuwała. Wracając do sedna laska miała ponad 1000 polubień w jakiś tydzień od założenia a nie mieszkamy w jakimś dużym mieście i widziałem te rozmowy i szczerze mimo że było to dopiero jedno spotkanie już jestem zazdrosny bo może przebierać i wybierać.. nie daje mi spokoju mimo to że wprost dawała mi komplementy i powiedziała że ma nadzieje że się umówimy jeszcze i fakt że spotkała się tylko ze mną od kiedy założyła tą apke. Szczerze sam szukałem raczej szarej myszki żeby nie być za bardzo zazdrosnym i trochę luźniej czuć się w związku a tutaj od razu po spotkaniu mam już problem z nerwami bo nie daje mi to spokoju.. chyba taki związek nie byłby dobry dla mnie i zdrowia gdyż po prostu chyba za wysoka liga jak dla mnie i za dużo starania i nie wiem czy jest sens ciągnąć taka relacje dalej czy zapomnieć w końcu było to tylko jedno spotkanie i mimo że się super dogadywaliśmy (około 4h spotkanie) to po prostu fakt że ma takie duże zainteresowanie ze strony innych mężczyzn nie dawałby mi spokoju i pewnie stałbym się za bardzo toksyczny i mogłoby być większe rozczarowanie gdybym ciągnał tą znajomość dalej a nie znam jej na tyle dobrze żeby mieć pewność czy ona nie wdawałaby się w jakieś inne relacje będąc ze mną mając tyle okazji.. Niby mówiła że szuka tego jedynego i nie interesują ją przelotne znajomości to i tak jakoś mnie to nie przekonuje, tym bardziej że jest kilka lat młodsza ode mnie a ja w jej wieku to miałem całkiem co innego w głowie niż teraz. Co byście zrobili na moim miejscu gdzie dawno się jakoś tak po spotkaniu nie denerwowałem żeby aż mnie brzuch bolał (chyba tylko raz tak miałem w liceum, a ten okres już dawno za mną) bo z jednej strony na prawdę mega mi się podoba i wszystko fajnie ale tak jak wyżej czuje że mogę się mocno rozczarować a jestem mega emocjonalny i też już raczej myślę tylko o poważnym związku.
#rozowepaski #niebieskiepaski #relacje #milosc

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: kumplu, jedno spotkanie, a Ty juz masz głowę pełną rozkmin, wyobrażasz sobie związek, domek z białym płotkiem i gromadkę dzieci. Zluzuj bo Ci to w niczym nie pomoże

Po drugie, jeśli laska jest petarda i rozmyślasz już o zazdrości i tym, że nie Twoja liga to musisz wpierw rozwiązać problem z pewnością siebie, bo nie zbudujesz nic z nikim i zderzysz się ze ścianą

Po trzecie, wyłącz trochę emocje
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy doświadczyliście kiedyś prawdziej miłości? Czy kochaliście kogoś bezwarunkowo? Ja nie i nie wiem czy ze mną jest coś nie tak (nie jestem zdolna do takich uczuć?) czy trafiam na nieodpowiednich niebieskich? A może takie wielkie uczucia możliwe są tylko w książkach albo tv.
Jak stwierdzić że dana relacja 'to właśnie to'?
Z moim niebieskim jestesmy juz prawie 2 lata ale nigdy nie pałałam do niego płomiennym uczuciem, co nie znaczy że jestem niezadowolona ze związku. Był bardzo zdeterminowany i od początku o mnie zabiegał, starał się i pokazywał jak bardzo mu zależy - uznałam więc, że 'dam mu szanse' i tak sobie trwamy. Wiadomo są gorsze i lepsze momenty.
Mamy wspólne zainteresowania, lubimy się, dogadujemy i mamy świetny #s--s. W zasadzie nie mam się do czego przyczepić, jesteśmy do siebie przywiązani i wszystko niby gra. Tylko zastanawiam się czy nie oszukuje sama siebie (i niebieskiego) skoro nie odczuwam i nie odczuwałam tego miłosnego uniesienia? Może jestem oziębła albo mam z-----y charakter. Ale czy taka relacja ma szanse przetrwać? W poprzednich zwiazkach tez nie czulam porywów ale szybko je kończyłam. Szczerze to nie zamierzam czekać na księcia na białym koniu dla którego strace głowe ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc nie wiem czy ma to sens przekreślać związek dla ideii miłości romantycznej.
Wypowiedzcie się, może są tu równie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy doświadczyliście kiedyś prawdziej miłości? Czy kochaliście kogoś bezwarunkowo?


@AnonimoweMirkoWyznania: do tego trzeba dojrzeć i umieć zapomnieć o sobie, przestać być egocentrycznym. Zdaje mi się że teraz mało kto to bierze pod uwagę, bo ludzie się uczą mądrości życiowych od rówieśników i to jest żałośnie żałosne, pokolenia jałowych buntowników.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
@AnonimoweMirkoWyznania: wg mnie miłość, której zostaliśmy nauczeni na kanwie wszystkich filmów, książę czy romantycznych wierszy jest wypaczonym obrazem tego uczucia. Wszystkie motyle w brzuchu, o których wielokrotnie się wspomina w przypadku miłości, to efekt zauroczenia i ten może pojawić się wiele razy z różnymi osobami i wcale nie oznacza miłości. Miłość, przynajmniej moim zdaniem, to mieszanina tego zauroczenia, przywiązania, czasu, zrozumienia i trudu/pracy włożonego w budowanie relacji. Osobiście nie uważam,
  • Odpowiedz