@Drahearys: Bardzo ciekawy, dobrze poprowadzony wykład - co więcej o tematyce, którą często się pomija, o której niewiele tak naprawdę się rozmawia. Pan Masłowski pokazuję również, że to znienawidzone przez prawicę "gender studies" nie jest wcale takie głupie, jak wydaję się wielu mędrcom ostoi konserwatywnej reakcji.
  • Odpowiedz
  • 0
Może weź zacznij prowadzić jakiś audiolog. Jak się wygadasz na głos do dyktafonu, to się zaspokoisz
  • Odpowiedz
Cześć. Mam taki problem, gdyż śmiem twierdzić, że dziewczyna, na której strasznie mi zależy, też coś do mnie czuję, tylko tego nie okazuje. Mam 17 lat, ona 15, dzieli nas dosłownie 250km (uściślając). Sprawa wygląda tak, zaprosiłem ją na wesele, zgodziła się bez zawahania, nawet sama to zasugerowała kiedy wgl. powiedziałem jej o tej uroczystości, tylko jak sama stwierdziła nie jest pewna, czy jej mam ją puści. Jako, że wcześniejsze nasze spotkania,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Trz3_paczka: Nie jesteśmy razem, ale ona wie, że ja coś do niej czuję, tylko, że jej tego nie przekazałem na ostatnim spotkaniu, bałem się, że się wystraszy :(. A nie chcę rozmawiać z nią przez telefon o takich sprawach, wolę osobiście. O takie spekulacje mi chodziło, ponieważ podnosi mnie to na duchu mordo. Dziękuję, naprawdę!
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Mam w sumie podobnie. Może nie aż na taką skalę ale moje rodzeństwo dogaduje się dobrze ze sobą, a ze mną to tak w sumie po jednym zdaniu i na tym się kończy. Nie jest mi jakoś przykro, mam swojego niebieskiego, swojego kota, swoje gry i swoje zainteresowania i to mi wystarcza :3 Z resztą rodziny też jakoś super kontaktu nie utrzymuję ani oni ze mną, nawet nie za
  • Odpowiedz
#relacje #kiciochpyta #psychologia Poznajecie kogoś nowego i ten ktoś już na początku znajomości deklaruje głęboką przyjaźń, chociaż się wcale nie znacie. Czy to jest jakieś zaburzenie psychiczne? Poznałem tak dwie osoby i szybko okazało się, że mają nie równo pod sufitem. inb4 friendzone, poważnie pytam
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć!
Dwa lata temu rozstałem się ze swoim #rozowypasek (w sumie to ona się ze mną rozstała). Byłem z nią bardzo zżyty, oprócz tego, że byliśmy parą, była też moją najlepszą przyjaciółką. Po rozstaniu zachowałem się jak dzieciak i nie potrafiłem sobie z tym poradzić, więc z mojej winy zerwaliśmy kontakt. Do dziś nie wiemy co u nas. Myślę, czy do niej nie napisać i w ogóle, ale
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: No panie szanowny... 29 lat, a oni Cię nie chcą puścić? To może masz mieszkać z nimi do końca życia, nie zakładać rodziny? Owszem, rodzicom należy się szacunek, miłość itp, ale nie poddaństwo do końca życia. Musisz ich postawić przed faktem dokonanym. Wyprowadzam się. Handlujcie z tym. Może zmiękną gdy zrozumieją że nic nie ugrają i mogą albo mieć syna na swoim, albo nie mieć wcale.
  • Odpowiedz