@D3lt4: u mnie problem polega na tym, że jak nawet wpadnę w rytm robienie czegoś pozytywnego to robię dobrze wiele rzeczy i jest super aż przyjdzie coś czemu nie podołam, wtedy wszystko potrafi runąć niczym dom z zapałek... próbuję wstać i nagle o dziwo już nic nie wychodzi, jednym słowem dramat!
  • Odpowiedz
Hej, hej #nocnazmiana, wiem, że niektórych z Was trzymają na nogach #gry, a niektórzy zaczynają czuć nagłe parcie na #rozwojosobisty (jak to nocą, nagle wszystko chce się robić), więc i dla jednych, i dla drugich mam lekturę na wieczór:

Mentalność gracza, cz. 2: jak osiągać szczyty rankingów (nie tylko online)

Sponsorowana oczywiście przez #tlokmyslenia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ELO_2012: Mój drogi? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fakt, skoro już tak długo prowadzimy rozmowę, możemy zacząć mówić do siebie czulej...

Zgadzam się; e-sport i zwykłe 'pykanie' to dwie inne rzeczy. Uważam, że jedno i drugie może czegoś człowieka nauczyć o wytrwałości. O tym, jakie wnioski można wyciągnąć ze zwykłe grania, pisałem w pierwszej części Mentalności gracza.

Druga część, czyli ta, o której rozmawiamy, jest bardziej o e-sporcie. Bardziej, ale nie do
  • Odpowiedz
@GrayTzar: "Ty mówisz, że grałeś dla zabawy i że granie nie dawało Ci nic oprócz przyjemności. Potem piszesz, że robiłeś to dla pieniędzy"

Bo granie dla zabawy prawie w ogóle nie łączyło się z graniem dla pieniędzy, bo to nie jest LOL czy CS GO gdzie gra się randomy 5v5 jak i turnieje 5v5 więc można coś potrenować na randomkach.
A esport oprócz emocji i pieniędzy to poznanie nowych ludzi i jak
  • Odpowiedz
Jako, że ostatnio odkryłem, co to mikroblog, to dla zainteresowanych pochwalę się tutaj swoim makroblogiem:
http://tlok-myslenia.blogspot.com/ (także pod adresem www.jakubgrajcar.pl)

Wpisy opatrzone będą tagiem #tlokmyslenia

Temat to rozwój osobisty dla ludzi, czasem na bazie przykładów z popkultury. Źródło motywacji do ogarnięcia się, kopniaki w dupę, lifehacki, strategie i triki dla zwiększenia produktywności, wyostrzenia koncentracji i wiele, wiele pokrewnych. Czasem trochę pompatycznie, ale nigdy nie hermetycznie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@korynt: Mówisz, że to samo przez się się rozumie? Raczej piję do tego, żeby było prosto, trochę luźniej niż na innych tego typu blogach i trochę bardziej przystępnie, bez przesadnego zachłystywania się własnym optymizmem.
  • Odpowiedz
Fuck, ale dziwne uczucie. Zrobiłem dzisiaj eksperyment pod tytułem: "masz wolny dzień, ale i tak pracujesz od 9:00 do 17:00". Zasada jest prosta: moje 'produktywne' cele mają być zaliczone przed 17:00 (i nie pracuję nad nimi więcej), a 'nieproduktywnymi' (planuję skończyć parę gier w te wakacje) mogę się zająć dopiero po 17:00.

Jak widać jest parę minut po 17:00 i wydarzyło się to, co zwykle: wpis na bloga zacząłem pisać dopiero koło 16:30.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GrayTzar:
Test będzie trwał tydzień, będę szedł spać w miarę w normalnych godzinach (23-00), rano po wstaniu śniadanie i mój poranny rytuał. Zaraz po śniadaniu 2 godziny spędzam WYŁĄCZNIE na swoim celu (powiedzmy, że jest to coś w stylu nauki języka). Resztę dnia obiecuję sobie spędzić tak jak mi się będzie podobało.

Będę zapisywał wyniki do specjalnego txt. Wynik opublikuję po tygodniu. Jak chcesz, możesz równolegle robić ten sam test
  • Odpowiedz
@Phallusimpudicus: Tego samego raczej się nie podejmę, bo 2h napieprzania zaraz po przebudzeniu to jednak za długi nieprzewany odcinek czasu - przynajmniej na razie. Ale dalej będę eksperymentował z 'godzinami pracy' i 'godzinami odpoczynku'. Zdam relację kiedy Ty ją zdasz.
  • Odpowiedz
@Adaslaw:
1. Zrób drzemkę
2. Jesteś ofiarą założenia "jestem zmęczony, więc nie zrobię nic produktywnego". Jakbyś się pozbył takiego myślenia, nagle byłbyś w stanie robić te rzeczy, dyskomfort byłby tylko na początku, potem przyzwyczaiłbyś się do pracy będąc nie-wypoczętym.
  • Odpowiedz
@Phallusimpudicus:

Ad 1. Tak, drzemka to świetne rozwiązanie. Czasami stosuję. Daje piorunujący efekt, to znaczy nawet czasami po 20 minutach drzemki wstaję pełen mocy, a senność znika.
Ad 2. Bardziej skłaniam się ku drzemkom, a nie zmuszania się do pracy, kiedy powieki z senności opadają. Kiedy jestem senny myśli szybko uciekają na bok, zamiast skupić się na robocie (większość moich robót to prace umysłowe, a nie fizyczne).

Dzięki za protipy
  • Odpowiedz
Oto częste założenia i zasady (assumptions and rules), które przyczyniają się do prokrastynacji.

"Muszę mieć kontrolę nad swoim życiem" - możesz też zaakceptować twoje życie takim jakie jest
"Rzeczy muszą być zrobione tak jak JA chcę" - jak wyżej - możesz zaakceptować rzeczywistość i pracować na lepsze warunki życia
"Jeżeli nie mam kontroli nad swoim życiem, to jestem słaby" - każdy z nas jest słabym, aby stać się silnym

"Jeżeli
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jaszczurovsky:
Medytacja to trudny temat. Najłatwiej jest mi mówić od strony biologii: medytacja to podwyższona aktywność kory przedczołowej (prefrontal cortex), która jest siedliskiem świadomości, krytycznego myślenia (w pozytywnym sensie, żadnego samobiczowania się) i kontroli impulsów. Innym słowy, po długiej praktyce medytacji jesteś bardziej świadomy przede wszystkim tego co myślisz i jak to myślenie wpływa na ciebie. Potrafisz zachować dystans i kontrolować swoje impulsy na zasadzie "impuls się pojawia -> a
  • Odpowiedz
@keyah:
„Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” - super książka, mi trochę uświadomiła jakie błędy popełniałam, widzę efekty w kontaktach z innymi po jej przeczytaniu
„Kto zabrał mój ser?”- krótka książeczka na raz, pokazanie analogii poprzez bajkę, jakoś specjalnie dużo nie można z niej wynieść więc raczej nie polecam
"Bogaty ojciec, biedny ojciec"- jak dla mnie marketingowy banał, tę książkę wyśmiewa inny autor w książce "Fastlane Milionera" jak dla
  • Odpowiedz
#oswiadczenie #rowery #mechanika #prokrastynacja

K----n, faken - jest nad ranem, a ja, zamiast spac, docinam widelec i kierownice. Caly dzien lecialem w kule, a zachcialo mi sie przed polnoca, bo jak zwykle wydawalo mi sie, ze przeciez to zajmnie tylko chwile. Utopilem na lozysku kierownicy, bo bieznie nie chcialy wejsc, przy uzyciu domorobnego sprzetu, za pierwszym razem. Ale jakos zmeczylem tego Cane Creek'a i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki macie system nagradzania się za wykonanie wyznaczonych zadań i jakie dajecie sobie nagrody?
Myślałem żeby dawać sobie codziennie jakieś małe nagrody jeśli uda mi się wykonać zadania.
Co tydzień jakieś większe i jedną jakąś motywującą nagrodę na miesiąc.
Jak to u Was wygląda?

#rozwojosobisty #motywacja #prokrastynacja Wołam specjalistę @D3lt4
keyah - Jaki macie system nagradzania się za wykonanie wyznaczonych zadań i jakie daj...

źródło: comment_x78ODzTzisBN5VHUZ2MxGLoZZzZIxfHG.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@keyah: Nie stosuję żadnych nagród, bo żadne mi nie przychodzą do głowy. Jakbyś podał jakieś ciekawe, to się zastanowię nad wprowadzeniem ich. Na przykład, jak czytam "Mowię ciała" czy uczę się angielskiego, to jest to dla mnie nagroda sama w sobie, bo lubię oba. Tutaj nagroda nie jest potrzebna.
Jeżeli chodzi o aktywności, które są "trudniejsze", to niestety nie mam pojęcia. Z góry odpada wydawanie pieniędzy, bo za 1140zł to
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach