Mówcie co chcecie, ale pasjonaci15k nawet nie są na takim samym poziomie frajerstwa co gamedeviarze w jakichs cdkolchozach i innych growych korpo. Dać wcisnąć sobie crunch, robić ponad 80 godzin tygodniowo (czesto nadgodziny sa darmowe), niekiedy stawiając sobie namiot w biurze wykluczając czas dojazdu do domu by móc więcej klepać po to aby zarząd i grubasy stakeholderzy byli zadowoleni i mogli liczyć miliony dolarów. Jeszcze najlepiej jak po crunchu dążąc do wydania
jose_bambaryla - Mówcie co chcecie, ale pasjonaci15k nawet nie są na takim samym pozi...

źródło: temp_file1632375267944475579

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@markhausen: Ciągle słyszę o tych bezpłatnych nadgodzinach, ale nadal nie mogę uwierzyć, że ktoś to robi - chyba, że mameje na B2B, które się boją skasować zleceniodawcy za realnie wysiedziane godziny bo by się okazało, że traktowanie szacunkowych wycen jako deadline'ów to debilizm, który nie ma prawa działać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie chwaliłem się na tagu, ale w 2024 zrobiłem taki experyment przypadkowo. Zainspirowałem się Amerykanami, którzy robią w cv wpis na pół strony kim są itp. Więc napisałem tam coś osobie zgodnie z prawdą, ale dodałem coś jeszcze tj. napisałem, że jestem dobrym pracownikiem, co widać po szybkich awansach i to w nie jednej firmie, moje osiągnięcia, bo nie jestem standardowym klepaczem i że w zamian oczekuje możliwości rozwoju ale takiego realnego
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odkąd wszedłem do branży niecałe 3 lata temu, chyba nie dane mi było zaznać luksusu eldorado. Przez te kilka rekrutacji, w których brałem udział i samej pracy stwierdzam, że programista=śmieć, zasób, którego nikt nie szanuje i każdy w firmie najchętniej by się pozbył. Jakiś seryjny morderca jest mniej maglowany o warunkowe wyjście z pierdla niż programista/developer, który ubiega się o pracę w danej firmie - serie pytań behawioralnych, kruczków od pasjonatów byle
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MichuTop: To taki jakis help-desk w urzedzie to nawet ma jakis szacunek, ze jest w stanie naprawic drukareczke i komputer, choc wiadomo, ze zarobkow wzgledem programistow to nie ma co porownywac.
  • Odpowiedz
Mam kilka pytań do Mirków robiących więcej niż jeden projekt na raz (obecnie bądź w przeszłości)

Na co zwrócić uwagę przy poszukiwaniach drugiego projektu?
To, żeby nie wspominać, że poszukuje się drugiego kontraktu podczas rozmów rekrutacyjnych wydaje się oczywiste ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na jakie zapisy (poza zakazem konkurencji) uważać w kontrakcie?
Jak radziliście sobie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vZGLSjkzfn: Zależy o jaki zakaz konkurencji chodzi. Ja nie mogę tylko pracować dla aktualnych klientów. Dla byłych klientów przed rokiem od zakończenia współpracy muszę poprosić o zgodę. Rok po zakończeniu współpracy mojej z aktualną firmą, albo byłego klienta z aktualną firmą mogę już wykonywać wszystkie usługi. Wszystkie inne usługi mogę wykonywać.
  • Odpowiedz
@niedorzecznybubr: Nie przejdzie takie coś, chyba się Wam coś po...myliło. Prawo w UE jest kreowane pod duży biznes, a duży biznes chce mieć wszystko jak najtaniej więc prędzej ułatwią migrację IT pajeetów z Indii do Europy żeby nie podnosić płac niż zrobić dobrze mieszkańcom.

Takie coś na masową skalę się dzieje się już w USA i Kanadzie.
  • Odpowiedz
#pracait #programista15k Jak to jest, że devi lecą; devopsi lecą; testerów to chyba nikt nie zatrudnił od 2022 roku, project managerowie jeżdżą z pustą taczką na wyścigi, a HR, a nawet jego część odpowiedzialna za sourcing/rekrutację nadal zatrudniona. Nawet, jeśli jakaś Aneta wypadnie to za chwilę znowu w innej firmie się wyświetla. Parytety? Czy powstało już totalnie rekrutersko-HRowe państwo w państwie? Jak się nieruchomości nie sprzedają to deweloper
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
@GomiGomi: Bo w IT siedzą ludzie którzy nie potrafią udawać ze coś robią tylko z----------ą. Pozostałe zawody nawet jak nie mają co robić to i tak udają zapracowanych więc nie lecą. Programista czy tester od razu lecą do szefa by ten im dał jakies zadania.

  • Odpowiedz
bylem na rozmowie o prace, jak pytali o stawke to rzucilem tyle co mam teraz + ok. tyle co by mnie kosztowal najem (nawet troche zanizylem zeby ew. podbic troche w gore jakby juz zaproponowali robote) bo to bylby stolek w pelni stacjonarny wiec musialbym cos wynajac w innym miescie niz mam kwadrat. biore taki deal pod uwage bo rynek jest jaki jest + nudzi mi sie juz na zdalnej, a i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilka miesięcy po tamtej nocy, która miała być jednorazowym pull requestem do ich codziennego życia, Marek i Julka zaczęli zauważać, że ich „projekt” nabiera zupełnie nowego kształtu. Debugowanie emocji ustąpiło miejsca codziennym commitom rozmów, planów i wspólnych śniadań. Ale jak to w życiu bywa, każdy system czasem generuje niespodziewane zmienne.

Pewnego słonecznego poranka, gdy Julka w swojej marynarce oversize szykowała się na spotkanie z zespołem, rzuciła do Marka, który dopijał kawę:

– Marek, musimy
  • Odpowiedz
Ogólnie ruch na LinkedIn mam chyba największy w życiu, ale prawie wszystkie oferty, które do mnie trafiają, są od biur rekrutacyjnych/kontraktorni, które szukają pracownika dla zagranicznego klienta. W Polsce już nikt nie roi oprogramowania, czy o co chodzi? Firmy z zachodu zdały sobie sprawę, że nie ma sensu zlecać czegoś do naszych firm, tylko lepiej leasingować polaków bezpośrednio do nich?

#programista15k #pracait
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach