@Isouwa: nie no coś ty, z-------l dla Janusza 6 dni w tygodniu po 12h, w pyle, smrodzie, hałasie i z mobbingiem to jest warte przekazania dziecku.

Chcesz pozbawić swojego dziecka takich atrakcji? A kto będzie płacił podatki ja się pytam? Jeśli nie zrobisz dziecka to konował w szpitalu zarobi rocznie tylko 900 000 zamiast okrągłego miliona złotych.

Pamiętaj, brak dzieci = brak podatników = smutni politycy i konowały bo nie
  • Odpowiedz
Liczyłem, że dociągnę do tego FIRE w obecnej robocie, w której już ledwie wytrzymuję psychicznie, a na końcu doczołgać się do mety miało pomóc długie L4 na łeb, na którym grzecznie siedziałbym w chacie, chodził na spacery do lasu i dociągnął do FIRE.

Niestety, rzecz jasna moje optymistyczne prognozy sprzed 8 lat jak zaczynałem "karierę klepacza w Excelu, mieszkającego ze starymi i ładującego w śmieciuchy" nie sprawdziły się i do FIRE to mam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff99plpowrot: Po prostu piszę prawdę stary. Gra w miłość z takimi ciulowumi genami jak ja konczy się przegraną.

Widzisz czego ci brakuje, a nie przed czym sie ustrzegłeś.

Jest zle, uwierz mi, ze jest. Przynajmniej moge was ostrzec, bo wam sie wszystkim wydaje, ze jakbyscie znalezli milosc i laske to by was
  • Odpowiedz
@Milanek93: No, tylko pamietaj ptaszynko, ze u mnie dlugie l4 na łeb = szepty po powrocie za plecami, mobbing i zemsta w postaci przeniesienia na jakieś stanowisko na samym dnie hierarchii, zebys sie "nie stresował"

Wiec zostaje tylko zwolnienie i polski rynek pracy, gdzie wymagają azjaty, poligloty, geniusza matematycznego, ktory dwie kostki rubika naraz uklada po jednej w kazdej ręce.

Polski rynek pracy i zagraniczny rynek pracy dla polakow to
  • Odpowiedz
Czy problemu pracy w niedzielę nie możnaby rozwiązać w sposób następujący?
1. platforma do licytowania mnożnika stawki - pracownicy się rejestrują, licytują anonimowo
2. jeśli nie licytują - pracodawca może zwiększyć mnożnik
3. jeśli jest więcej zainteresowanych, mnożnik idzie "w dół" - ograniczony ustawowo np do x2 (nie może być niższy)

Rozumiem, że jednym z głównych problemów jest zmuszanie do pracy ludzi którzy nie chcą pracować; innym jest zmuszanie ludzi do odpoczynku
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Oo-oO ale o jaki problem pracy w niedzielę ci chodzi? Nie ma problemu innego niż ustawa. Ludzie są chętni bo to dodatkowa kasa a ci ktorzy muszą a nie chcą niech się dowiedzą że jest wolny rynek.
  • Odpowiedz
  • 0
@sberatel: EOT mi pasuje. To że nie rozumiesz problemu i go nie widzisz, to już twoja sprawa. Zostawię te komentarze, ale ze względu na zbędne wycieczki osobiste - nie mam ochoty z tobą więcej rozmawiać.
  • Odpowiedz
Mroczne dni przede mną Mirki. Rzeczywistość w dążeniu do Fire nie okazała się tak optymistyczna jak zakładałem. Not even close.

Coś czuję w kościach, że trzeba będzie niedługo aktywować protokół "szpital psychiatryczny", ale to moja ostateczna, rezerwowa opcja, jak mi już za dużo tabelek i targetów fpiertolą w tyrce.

Jedno jest pewne. Tak czy tak będę bardzo cierpiał. Od początku było to zapisane. Po prostu nie mogę żyć jak normalny człowiek, który rano
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dwa normalne młode typy co przyszły dorobić bo pewnie brakuje w domu a chcą coś więcej od życia

mama nie ma kwitu a ojciec nie ma fabryki żeby dać g---o stanowisko
To jest prawdziwy content typu
TO ZYCIE A NIE IG
a nie p--------o o grubej czy wielkim wykształceniu typu zarządzanie i politologia
elofrytki - dwa normalne młode typy co przyszły dorobić bo pewnie brakuje w domu a ch...

źródło: 00258722842f639b4e864a51d62d4ae4fbfb9251c0f7ebf3e36c07e332c4eafc

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przełożona w pracy wzięła mnie w piątek na rozmowę i dała do zrozumienia, że nie będę w stanie zrealizować celów wyznaczonych na ten rok i, że wydaję się być "nieobecny" od dłuższego czasu.

I ma całkowitą rację. Przez pierwsze miesiące miałem motywację do pracy i pracowałem efektywnie. Ale po 9 miesiącach zapieprzania w tej samej firmie, nad tymi samymi rzeczami i to bez żadnej podwyżki po prostu się już odechciewa czegokolwiek i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WelcomeStranger: over, ja sie teraz musze uczyc w domu bo szef na to naciska, na szczescie płaci za to. Ostatnio ogarnialem sqlite bo musiałem zrobić skrypt backupujący konfiguracje proxmoxow, a nie mialem pojecia o sqlite. A w tym tygodniu musze liznac Redisa, a oprocz tego wisi nade mną docker, ansible a do tego w postgresql musze stac sie tym mitycznym adminem i zrobic klaster na patroni, ale mam miec jakies
  • Odpowiedz
Dzisiaj jedno wydarzenie przysporzyło mi wspomnień i naszło mnie na dywagacje. Mianowicie - przypomniałem sobie jak dawno temu (gdy bezrobocie jeszcze było spore), szukając wakacyjnej pracy trafiła mi się robota u małżeństwa-januszów-oszustów. W dużym skrócie - oferta pracy w hurtowni odzieży bez konkretów, zapraszamy na miejsce, na miejscu dopiero wiadomo co i jak - dostajesz torbę bazarowych ciuchów, chodzisz po ludziach i próbujesz im wciskać. Żadnych podatków, żadnych przepisów pracowniczych itp. A
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nikt natomiast nigdy nie opowiada o rodzicach januszach-biznesu. Opowiedzcie coś, bo to musi być ciekawe. Np. czy nie skręcało Was z żenady, gdy rodzice o----------i jakiś szajs, tylko żeby przykleić kilkadziesiąt złotych więcej. Albo czy nie baliście się chodzić po ulicy w obawie, że ktoś Wam coś zrobi za nieuczciwość starych?


@salo91:
Myślę, że takie dzieci nie wiedzą że ich starsi to janusze biznesu.
Dorastają pod takimi rodzicami i zapewne
  • Odpowiedz