• 10
@Lord-Penetrator: To umowne określenie 5 najlepiej rozwijających się aglomeracji. W praktycznie każdej istotnej statystyce pierwsze pięć miejsc zajmują te miasta, tylko w różnej kolejności (no, może poza Warszawą, która prawie zawsze jest na czele). Poza tym, w przeciwieństwie do ŁDZ i KATO cały czas przybywa im nowych mieszkańców. Gdybyś spojrzał na statystyki liczby ludności na poziomie aglomeracji za ostatnie 20-30 lat to różnice są wręcz szokujące.
  • Odpowiedz
Jak Twoim zdaniem będą wyglądać migracje wewnętrzne w przyszłości? Od razu dodam, że pisząc o prowincji mam na myśli miejscowości położone przynajmniej te 30-40 km od dużych aglomeracji, a nie sypialnie miast.

Opcja A - migracja z prowincji do miast wojewódzkich i ich sypialni jeszcze bardziej nasili się i przyspieszy

Opcja B - nastąpi odwrócenie trendu i ludzie będą migrować na prowincję

Opcja

Jak wyżej

  • Opcja A - metropolie urosną w siłę 66.4% (77)
  • Opcja B - prowincja urośnie w siłę 10.3% (12)
  • Opcja C - ten sam kierunek i tempo migracji 23.3% (27)

Oddanych głosów: 116

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SilesianPill

Przy obecnej demografii prowincja zacznie się zwijać w przeciągu 10-20 lat.

Jak ktoś się dorobi i będzie miał dosyć dużego miasta, to wyniesie się 10 km dalej, a nie na peryferyjne zadupie, gdzie będzie problem z podstawowymi usługami.
  • Odpowiedz
@NetworkCartoon: Prowincja już się zwija, miasta i wsie w obrębie dużych aglomeracji to nie prowincja. Polecam sobie zrobić objazdową wycieczkę po japońskim interiorze, masa praktycznie opuszczonych wsi i wymierających miasteczek nawet mają na to swoją nazwę Haikyo. Żeby nie szukać daleko polecam sobie strzelić objazdówkę po Włoszech, południe poza jakimś neapolem czy Bari to jest umieralnia, są całę opuszczone wioski, ba nawet na "bogatej" północy są setki takich miejsc choć
  • Odpowiedz
znajomy dziadka miał złamanie z przesunięciem, lekarz na sor wprost mu powiedział że ma śruby dostać, operacja itp.

Chłop odmówił, bo się okazuje że 15km od miejsca zamieszkania jest jakaś kobita co nastawia ludziom wszystkie złamania, okazuje się że jest to tajemnica, w sensie wszyscy wiedzą do kogo jechać poza mną XDD, okazuje się że babeczka ma z 63 lat, i od 20 lat nastawia ludziom wszystko.

Wyciągnąć te informacje od dziadka
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiersiowkaPelnaZiol: Jedziesz. Obowiązkowo kadr w materiale z:
- psem przywiązanym do budy na łańcuchu
- dziurawym ręcznikiem na sznurku
- zielsko zarasta wszystko albo błoto po kolana
- święty obrazek albo kapliczka
- waląca się drewniana chałupa albo poniemiecki ceglak w zależności od części kraju
  • Odpowiedz
W kontekście od dawna nieprawdziwego podziału kraju na Polskę A i B, warto przypomnieć jak wyglądają miejscowości na południe i zachód od Wrocławia.

Na mapce zaznaczone są te większe ośrodki, ale sytuacja nie jest tam jeszcze aż tak tragiczna. W najgorszej pozycji są te zaniedbane, poniemieckie wioski, w których czas zatrzymał się w miejscu.

Wrocław i jego obwarzanek wysysa wszystko z reszty województwa, co doskonale widać robiąc sobie spacerek po dalszych częściach regionu.

Polska
SilesianPill - W kontekście od dawna nieprawdziwego podziału kraju na Polskę A i B, w...

źródło: temp_file5459073507062575270

Pobierz
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SilesianPill: dokładnie tak jest. Ja nawet bym powiedział jeszcze inaczej.
1. Jest Warszawa i długo nic.
2. Potem następne 5 miast: Kraków, Wrocław, 3M, Katowice/Poznań.

3. Następnie to już w zależności czy ktoś postawił fabrykę gdzie jest praca czy nie ma i koniec.

Tak naprawdę jak wyjedziesz poza Wrocław to często prawie 3 świat. Domki pamiętające Niemca. Polska to nie wschód gorszy a zachód super bo różnicy dużej nie ma.
  • Odpowiedz
a tutaj nie ma żadnego Wrocławia i też najwyraźniej kiepsko to tam wygląda (a może się mylę?)


@solejukowski: to jest ciekawy region nawet historycznie. Nie dało się go przejść na północ dlatego, że nie było dróg oraz tam był las i dzicz. Dlatego historycznie łatwiej było tam dotrzeć od strony Bałtyku i Niemiaszki miały łatwiej podbijać tereny. Zostało tak już do dzisiaj. Nawet na mapie masz zaznaczone, że to tereny
acpiorundc - >a tutaj nie ma żadnego Wrocławia i też najwyraźniej kiepsko to tam wygl...

źródło: Zrzut ekranu 2025-08-5 o 15.49.12

Pobierz
  • Odpowiedz
#prawo #polskapowiatowa
Pytanie do mirków z prowincji i prawników. Jak zapewne wiecie, w Polsce powiatowej życie rządzi się nieco innymi prawami. Często jest to prawo silniejszego. Moje pytanko brzmi: Czy w takim miejscu jestem w stanie wygrać sprawę sądową przeciwko lokalnemu Januszowi biznesu, który np. pali śmieciami? Albo przeciwko gminie, że droga jest dziurawa? Lub przeciwko sąsiadowi, który pół szopy ma na mojej działce, i nie chce ustąpić,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RozwiewamyTajemnice: oczywiście, sądy są najmniej zblatowaną z lokalną elitą częścią aparatu państwa. Nie twierdzę, że są idealnie niezależne, są po prostu najbardziej niezależne.
Pomaga też to, że o ile w Twojej powiatowej popierdółce może być sąd rejonowy, to apelację rozpoznawać będzie już sąd okręgowy w większym mieście. W przypadku grubszych spraw masz już ścieżkę sąd okręgowy -> sąd apelacyjny; tych ostatnich jest 11, a najmniejsze miasto z sądem apelacyjnym to
  • Odpowiedz
Niedawno zatrudniłem się w lokalnym kołchozie, minimalna krajowa, uścisk dłoni prezesa pod stołem, brak owocowych czwartków, za to gwarantują zapyloną halę i potworny hałas. Przyszedł dzień próby, stawiam się na zakładzie, są uśmiechy, życzliwość, podpisujemy papiery a janusz dobrodziej mówi mi że mam jeszcze złożyć deklaracje rezygnacji z ppk bo on komuś dokładać nie będzie na co ja że prawo mi gwarantuje udział w tym programie a on mówi że w tej
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vinizius: w sumie miałam taką sytuację w swojej poprzedniej pracy (firma z it i wcale nie za minimalną). gdy wchodziło ppk to podsuwali od razu pod nos rezygnację tłumacząc, że po co mi oszczędności a poza tym przez to będą musieli mi to odciągać z wypłaty i będę zarabiać mniej XD
  • Odpowiedz
  • 7
@beelzebub-chan: Ponieważ na ppk pracownik zyskuje, może te pieniądze wypłacić, a pracodawca dopłaca i nie uśmiecha się im dopłacać pracownikowi. Cwane bestie, grosza nie popuszczą.
  • Odpowiedz
#nieruchomosci #demografia #urbanistyka #polskapowiatowa

W moim powiatowym mieście rodzinnym miasto podjęło ogarniętą decyzję żeby wytyczyć nowe osiedle, najpierw zbudować drogi, dociągnąć media, podzielić działki i utrzymać jakiś ład przestrzenny a jednocześnie przyciągnąć nowych mieszkańców. Pod nosem szkoła, szpital, supermarket, teren niezalewowy z widokiem na ładną rzekę, wszystko fajnie.

Na sprzedaż było 5 uzbrojonych działek budowlanych z mpzp o powierzchni 0,15ha-0,25ha w cenach 85-120 tys.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

85000zł za 0,15ha tj. 1500mkw = 56zl/mkw.
Pierwsza oferta z OLX w Jadwisinie 20km od Warszawy masz taniej działki budowlane 43zł/mkw, gdzie łatwiej z pracą i perspektywą dla dzieci. Działka nie jest ani tania, ani w dobrym miejscu skoro 30% populacji uciekło za chlebem do większych miast.
  • Odpowiedz
@Ciasteczkowe-tiramisu: I rodziny były większe (albo w ogóle były), życie też było bardziej stacjonarne.

Ja zamieniłem dom na mieszkanie i o wiele lepiej się czuję. Mogę wyjechać na pół roku i nic się nie dzieje, kawalerowi to dużo przestrzeni nie trzeba.
  • Odpowiedz
@enzomatrix: 8k za metr to jest przesada, patrząc na to że Jarocin to pipidówa z ubogim rynkiem pracy, z dala od dużych miast i dróg szybkiego ruchu (nie licząc 8 kilometrowej obwodnicy ekspresowej xD).

Może ta miejscowość ma pewne plusy, tak jak chociażby duża liczba połączeń kolejowych czy duża liczba usług, ale i tak nie zmienia to faktu że nie ma tutaj sensownych perspektyw, skoro bez znajomości ciężko zdobyć nawet
  • Odpowiedz
@H_e_j_o: Wszędzie dyskryminacja na rynku pracy a co jak ktoś nie ma ale się bardziej nadaje,ma wyższą wiedzę....

Jak najbardziej - w Polsce nazywa się to znajomości. Nawet do przewracania papierków w urz. gminy w piz----chowie dolnym trzeba chociaż lic. albo mgr. Druga sprawa, że oferty roboty w budżetówce są dla picu, tam już ludzie są poustawiani, w gminach nepotyzm kwitnie w najlepsze, znam pare osób co robi w gminach/powiatach
  • Odpowiedz