Spaceruję sobie po #wroclaw cały dzień i muszę przyznać, że architektonicznie to chyba najładniejsze i najciekawsze miasto w Polsce.
I mówię tu zarówno o architekturze dawnej, przedwojennej, prlowskiej, jak i najbardziej współczesnej. Nie mówię, że jest to miasto idealne, ale niemal każda realizacja się broni. Co najważniejsze miasto na tle innych polskich dużych miast, wydaje się być spójne, nawet wypełniacze na starówce nie rażą, a często raczej dodają walorów pierzejom. Czego
@marcelus: dawno nie widziałem wpisu z którym bym się bardziej nie zgadzał. Wrocław ma kilka przedwojennych perełek, czasy PRL to raczej średniawka, ale czasy współczesne są mocno poniżej realizacji z innych miast.
@marcelus: Budynek jest poprawny, ale to nic szczególnego, jest do bólu nudny - to nie jest wielki zarzut z mojej strony, to nawet lepiej że niektóre obiekty potrafią się nie narzucać.
Więc w sumie, skoro przeciętność w innym mieście to we Wrocławiu peak, to się z Tobą zgadzam. Bo niestety ale kaszalotów wybudowano tam mnóstwo, a co gorsza wiele z nich na świetnych działkach.
Mieszkam we Wrocławiu od 2010 roku i z roku na rok mam coraz mocniejsze poczucie, że to miasto mnie po prostu dusi. Wrocław stał się ofiarą własnego marketingu i zmierza prosto w stronę krakowskiego „disneylandu”, gdzie wszystko jest „za bardzo”. Ścisk osiągnął już poziom krytyczny – to nie tylko kwestia korków, ale poczucia, że wszędzie jesteś w puszce sardynek. Chcesz iść na spacer? Depczesz po piętach ludzom w parku. Chcesz zjeść obiad
@wrokikus1: we Wrocławiu jeszcze dekadę temu żyło się też trochę marzeniami i patrzyło bardzo optymistycznie w przyszłość. Dobra wiadomość goniła dobra wiadomość.
Mało kto już pamięta, ale Wrocław bardzo ciężko przeszedł transformację i mógł podzielić los Łodzi, ale duża liczba inwestycji mocno poprawiła status miasta. Wydawało się więc, że ten stan rzeczy będzie trwał wiecznie, a kolejni inwestorzy już czekają w kolejce z jeszcze lepszymi miejscami pracy. Teraz następuje etap
@Iudex: Ustawa metropolitalna powinna być już ponad dekadę temu i regulować podobne kwestie dla wszystkich większych aglomeracji. Niestety brakuje woli politycznej.
Kryteria: 1. Przestrzeń do robienia biznesu, niezbyt interesuje mnie praca etatowa 2. Infrastruktura drogowa i korki, lubię jeździć samochodem, nawet bez celu 3. Możliwość znalezienia baby dla prawie 40 latka, więc 20 letnie studentki to tak średnio (w mieście powiatowym wybór to tylko pracownice żabki). Takie 25-35 już lepiej. 4. Ilość i wybór restauracji, lubię mięsiwo, ale i kuchnię włoską, azjatycką, meksykańską 5. Nocne sklepy, nocne siłownie
@luke-mat: we Wro i Poz mieszkałem, w Szczecinie jestem od czasu do czasu ze względów rodzinnych, więc może pomoże:
1. Zależy czego oczekujesz, ale Poz i Wro wygrywają. Zdecydowanie większe aglomeracje od Szczecina. W dużym uproszczeniu w Poznaniu są bardzo duże przedmieścia, a w biznesie sporo polskiego kapitału. Czasami określany jest stolicą małych i średnich przedsiębiorstw. We Wrocławiu mieszka za to więcej osób w samym mieście, gdzie jest więcej zachodnich korpo.
@SilesianPill: ciężko odpowiedzieć, ale chyba stawiałbym na Kraków. Jedno co jest pewne, to że będzie przyciągał nowych mieszkańców dużo lepiej niż Wrocław. Małopolska ma o niebo lepszą sytuację demograficzna niż Dolny Śląsk. Tam już niedługo skończy się źródełko z nowymi mieszkańcami. Nie licząc Warszawy, głównym źródłem nowych mieszkańców dla miast wojewódzkich jest obszar o promieniu ok 100 km.
Co do rynku pracy to jedno i drugie miasto zawdzięcza sukces głównie
@razdwatrzy55: no szaleństwo, Opolszczyzna ma tak wspaniałą demografię że co roku zerg rush na Wroclaw będzie wysyłać xD zejdź na ziemię, już teraz zaczyna ubywać mieszkańców, a suburbanizacja dopiero się rozkręca. Kraków to jedyne miasto które w ostatnich latach ani razu nie utraciło mieszkańców (co zdarzało się nawet w Warszawie). Z big5 to aglo Wrocławskie ma najgorsze otoczenie demograficzne.
@Kryskamatyska: imo GOP jest właśnie w bardzo złej sytuacji, zaraz obok Łodzi. Potwornie się wyludnia i traci na znaczeniu. Przegrał z Krakowem tak jak Łódź z Warszawą. Nie zrozum mnie źle, Katowice raczej sobie poradzą i będą/są jednymi z lepszych miejsc do życia biorąc pod uwagę cena/jakość, ale region leci demograficznie w przepaść.
@Iudex: Bullshit, dla przykładu aglomeracja Poznania rosła w ostatnich 20-30 latach mocniej od Wrocławskiej, chociaż pewnie dla wielu to zaskoczenie. Dlaczego? Bo we WRO ludzie osiedlali się wyłącznie w mieście, a w POZ również w obważanku (przedmieścia Poznania to prawie drugie tyle co miasto). Pytanie zasadnicze - dlaczego ktoś miałby wybierać Wrocław? Pochodzę z południowej Wielkopolski (ziemia Kaliska) i przerobiłem oba miasta. Poznań ma zdecydowanie więcej do zaoferowania. Żyjesz w
@Iudex: No istnieją, ale co to ma do rzeczy? Wymieniasz jakieś lipne wioski pod względem zaludnienia gdzie Poznań jest oblepiony przez dużo większe miejscowości. Zresztą pisanie o aglomeracji w przypadku Wrocławia jest dość naciągane, jeśli trzymać się podręcznikowych definicji. Poza tym nawet nie wiem co to za argument, przecież dyskutowaliśmy o czymś innym.
Zagreguj sobie dane z BDL i zobaczysz, że aglo POZ rosło mocniej w ostatnich 30 latach niż
@Ogau: Dokładnie tak, jednak w Poznaniu ten proces zaczął się dużo wcześniej i na większą skalę. Dlatego jeśli spojrzeć na ostatni rok - samo miasto Wrocław zaczęło już tracić i będzie to tylko przyspieszać. Głównie ze względu na suburbanizację, ale tu ten proces dopiero się rozpoczyna, za to w Poznaniu powoli zaczyna hamować i będzie on prawdopodobnie wchodził w fazę re-urbanizacji, o ile zostaną utrzymane obecne trendy w zarządzaniu miastem.
Przerazajaca jest ta publiczna pogarda politykow dla przecietnego czlowieka, ktory smie smiec myslec inaczej i nie zgadzac sie z jedyna sluszna prawda #poznan #samochody
@dorszcz: Ale on ma dbać o dobro mieszkańców a nie przyjezdnych, którzy nie płacą w mieście podatków. Z punktu widzenia Poznaniaka - im wyższe opłaty dla takich skrzypków tym mniejsze korki, mniejszy ruch samochodowy i więcej dostępnych miejsc parkingowych. Postaw się w roli osób którym pośrednio uprzykrza on życie. To jest prezydent Poznania, a nie sołtys z wioski autora wpisu.
@a__s: Mit o najdroższej komunikacji zrodził się z porównywania jednorazowych biletów czasowych. Okresowe są w środku stawki porównując do innych miast w Polsce.
Co do reszty to moim zdaniem miasto przede wszystkim powinno dążyć do tego żeby ludzie nie wyprowadzali się na przedmieścia bo rodzi to ogromna liczbę problemów, przede wszystkim dla samego Poznania. Wnioski idące z zachodu są jednoznaczne. Im większe usprawnienia dla samochodów tym większa suburbanizacja. Etap reurbanizacji
@CebulowyKrul: Czyli osoby mieszkające na przedmieściach, najlepiej gdzieś pod lasem w cichej okolicy, gdzie odprowadzają swoje podatki, powinny mieć możliwość komfortowego podróżowania autami po mieście. Za to mieszkańcy miasta powinni znosić zanieczyszczenia spalinami i hałasem z ich aut, płacić za utrzymanie dla nich infrastruktury, a na koniec zasuwać na zbior-kom, który w przypadku autobusów powinien pewnie stać jak inne auta w korku, a nie jechać bus pasem. A jak się
@liczne_testy: oho, to co pisałem wyżej. Szukanie każdego powodu byle się dowalić.
Nie jest to pierwszy koncert w takim miejscu. Zresztą na samej Cytadeli też już było tego sporo. Patrząc w ten sposób trzeba zakazać czegokolwiek w okolicy drzew.
Pielgrzymka papieża na Łęgach Dębińskich była be, a stadion Lecha zamknąć bo w Lasku Marcelińskim są też żyjątka. O te już nie chcesz zadbać? A co z budową nowych dróg, wycinka
Elo, planujemy z żoną...no właśnie nie wiemy co. Trzy opcje nam chodzą po głowie.
1) Kupno domu już gotowego w jakimś niewielkim mieście powiatowym (takim do 30k mieszkańców max). 2) Kupno szeregówki na końcu jakiegoś miasta wojewódzkiego (np. Lublina, Poznania, Torunia), ale nie Warszawy, Krakowa i Gdańska, bo ceny tam p------o. 3) Kupno mieszkania deweloperskiego 70-80m2 w jakimś mieście wojewódzkim (np. Lublin, Poznań, Toruń), w dobrej lokalizacji ale nie Warszawie, Krakowie i Gdańsku, bo ceny
Co byście zrobili
Kupno domu gotowego w mieście powiatowym (do 30k)36.0% (50)
Kupno szeregówki na koncu miasta wojewódzkiego23.0% (32)
Kupno mieszkania 70-80m2 w mieście wojewódzkim41.0% (57)
@nekrobobo: pomijając samą formę, czy będzie to szeregówka, dom czy mieszkanie, to imo fajną opcją są miejscowości pod Poznaniem. Mieszka tam drugie tyle co w samym mieście i są to jedne z najbogatszych gmin w kraju. W dodatku z dużą ilością terenów rekreacyjnych.
My prawdopodobnie będziemy celować w Tarnowo Podgorne. Jest tam kilka tys. mieszkańców, ale mają aquapark, całoroczne lodowisko, fajne jeziora w pobliżu, a obecnie budują liceum. Mają bardzo
@Lord-Penetrator: To umowne określenie 5 najlepiej rozwijających się aglomeracji. W praktycznie każdej istotnej statystyce pierwsze pięć miejsc zajmują te miasta, tylko w różnej kolejności (no, może poza Warszawą, która prawie zawsze jest na czele). Poza tym, w przeciwieństwie do ŁDZ i KATO cały czas przybywa im nowych mieszkańców. Gdybyś spojrzał na statystyki liczby ludności na poziomie aglomeracji za ostatnie 20-30 lat to różnice są wręcz szokujące.
@andrzej_sk: Nawet gdyby prognozy GUS jakimś cudem się sprawdziły, to z tego co pokazujesz za te 25 lat liczba mieszkańców aglo i tak będzie większa niż dzisiaj xD
#poznan #wroclaw #mieszkanie #kiciochpyta I proszę o uzasadnienie wyboru. Planuję się przeprowadzić z Olsztyna bo może i miasto piękne, ale z pracą w IT jeśli nie robi się zdalnie, to masakra.
@lubisz_sok_to_sok_maj_kok: W IT wydaje mi się, że Wrocław ma tego więcej, chociaż akurat info z investmap bierz z dystansem, bo to portal który mniej lub bardziej stara się skupiać na Wrocławiu i jego promocji.
Pamiętaj tylko, że często w rankingach uwzględnia się jedynie BPO/SSC, a pomija wewnętrzne działy IT w siedzibach firm, a tych jest w Poznaniu imo więcej. Te pierwsze mają też ten minus, że mają niski próg wyjścia,
Naciapane w tym mieście dosłownie wszystkiego co się da. Chyba jedyne miasto na świecie że na jednej ulicy możesz znaleźć: - średniowieczny kościół - barokową kamienicę - renesansowy pałac - twardy socrealizm - wolnostojący blok PRL
@enten: O to to. Zaniedbane budynki, skromne odbudowy, czy nawet mało udane plomby nie są problemem, zdarzają się mniej lub bardziej w każdym mieście, ale to jak wyrzucono do kosza przedwojenną urbanistykę woła o pomstę do nieba. Bardziej mi tego szkoda niż jednego czy drugiego budynku, którego nie udało się odbudować.
Wielu znajomych naszego prezesa bezpłatnie pije alkohol i je w salonie VIP na naszym lotnisku. Tylko w zeszłym roku kosztowało to spółkę ok. 180 tys. zł. Do tego dochodzą ustawione zamówienia oraz złe traktowanie podwładnych
@Jefrjeitor: a sprawdzał w urzędzie czy działka na pewno jest za mała? Przy zapisach o minimalnej powierzchni często jest adnotacja, która mówi o tym, że nie dotyczy to działek podzielonych przed wejściem w życie MPZP. Jeśli nie ma, to niestety niedopilnował (on lub rodzina) tematu podczas jego tworzenia.
"Całkiem poważnie na przełomie 1944 i 1945 roku brano pod uwagę, że Wrocław mógłby być tymczasową stolicą Polski. Wilno i Lwów zostały nam ukradzione. Kraków był postrzegany przez nową władzę jako klerykalno-konserwatywny. Łódź nie miała cech metropolitalnych, a Poznań był za mały"
@Filip3k91: Koleś plecie farmazony. 1. Co z tego że Łódź nie miała cech metropolitalnych, skoro stolica miała być ponoć tymczasowa? Zresztą, było to tymczasowe centrum administracyjne do czasu odbudowy Warszawy. 2. Poznań nie był brany pod uwagę, dlatego że był zbyt blisko zachodniej granicy. Oznacza to, że Wrocław też by się nie nadawał z tych samych względów. 3. Skąd ktoś w ogóle rozważał Wrocław jako Polskie miasto w 44 roku?
@MarekKucharz: Co do mentalności to zależy czego szukasz. Poznań ma silniejszą tożsamość lokalną - rogale zamiast święta Niepodległości, Powstanie Wielkopolskie, gwara, pyry z gzikiem, itp. Poza tym to jedyne obok Krakowa miasto gdzie przetrwały tradycje mieszczańskie, chociaż tzw. "old money" pewnie już dawno na przedmieściach mieszka. Więc pomimo ogólnokrajowej unifikacji kulturowej i napływie nowych mieszkańców z różnych części Polski (też Kresowiaków), czuć że część rzeczy robią po swojemu. Coś pomiędzy
@MarekKucharz: chodziło mi o mentalność samych mieszkańców. To potomkowie ludzi którzy przez ponad 100 lat byli częścią Prus, niektórzy pewnie są nawet z mieszanych, zasymilowanych rodzin. Wroclaw czy Szczecin mimo że są bliżej Niemiec nie mają żadnej ciągłości z dawnymi mieszkańcami i tamtą społecznością.
Nie miałem więc na myśli wyglądu miasta, chociaż w sumie niektóre dzielnice rzecz jasna są zdominowane niemiecką architekturą tamtego okresu.
@MarekKucharz: Ciężko mi porównać do Lubelszczyny bo nigdy tam nie byłem. Mimo wszystko nie odważyłbym się posądzać Poznaniaków o pielęgnowanie zabobonów, raczej chodzi o regionalizm, ale odwołujący się do niemieckich wpływów.
Może tak będzie łatwiej - poczytaj jak duże były kontrasty między mieszkańcami II RP po odzyskaniu niepodległości i jak charakteryzowano mieszkańców Poznania. Następnie podziel to przez 5, bo mimo wszystko upływ czasu i mieszanie się ludności zrobiły swoje i
Jedyny pomnik polskiego króla we Wrocławiu to prywatna inicjatywa. Władzom, które uczepiły się pięknie brzmiącego politycznie hasła miasto otwarte, łatwiej jest mówić o oddawaniu czci Niemcom, Ukraińcom czy Żydom. Czy Wrocław jest regermanizowany?
@tomasz-nowicki: To prawda, Niemiec nigdy by nie pozwolił na taki b----l urbanistyczny. Przed wojną piękne miasto, obecnie p--------k na miarę Moskwy, Kijowa czy innego euro-azjatyckiego bagna.
I mówię tu zarówno o architekturze dawnej, przedwojennej, prlowskiej, jak i najbardziej współczesnej. Nie mówię, że jest to miasto idealne, ale niemal każda realizacja się broni. Co najważniejsze miasto na tle innych polskich dużych miast, wydaje się być spójne, nawet wypełniacze na starówce nie rażą, a często raczej dodają walorów pierzejom. Czego
Więc w sumie, skoro przeciętność w innym mieście to we Wrocławiu peak, to się z Tobą zgadzam. Bo niestety ale kaszalotów wybudowano tam mnóstwo, a co gorsza wiele z nich na świetnych działkach.