@SilesianPill: Proszę nie obrażać moich rodzinnych stron!( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakby nie te etaty w budżetówce to gdzie by upchać znajomych i rodzinę? Na takich zadupiach to żadnej normalnej pracy nie ma
  • Odpowiedz
@SilesianPill: U mnie w warmińsko-mazurskim taka sama sytuacja - gmina miejska 20k mieszkańców i gmina wiejska 10k mieszkańców, obie siedziby urzędów w tym samym mieście.

W powiecie też trzy kolejne gminy z populacją 5-6k ludzi, ale one już mają swoje siedziby w miasteczkach gminnych.
  • Odpowiedz
@SilesianPill: Tak całkiem poważnie - skala zwijania prowincji dotrze do nas dopiero za 10-15 lat. To już nawet nie tylko domy na wsiach, ale w miasteczkach powiatowych mnóstwo mieszkań zajmuje samotna kobieta w wieku emerytalnym. Tam bal na Titanicu kręci się nawet mocniej niż w top5. Gmina straciła od 1989 roku 30% mieszkańców? Nie szkodzi - wybudujmy lodowisko, pięć tężni solankowych, aquapark. Najlepsze są szkoły, które utraciły po 60-70% uczniów,
  • Odpowiedz
Wiecie co mnie mocno w Polsce powiatowej wkurza? Że wiele nawet pozornie ciekawych miejsc np muzeów, bibliotek itd jest otwarta w takich godzinach że naprawdę trudno z tego jest skorzystać bo to typowe godzin pracy pospolitego człowieka.

A jak w dodatku jesteś przyjezdnym to już tym bardziej możesz sobie wybić oglądanie bo masz w sobotę czy niedzielę zamknięte.

Ja rozumiem koszty itd ale w zasadzie dla kogo takie obiekty są?

#gorzkiezale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prośba do mieszkańców miast poza top 6 - piszcie jak się Wam w nich żyje i za co je cenicie lub nie. Uważam, że w tych miastach jest więcej potencjału i więcej pozytywów niż się o tym mówi.

W debatach publicznych, dyskusjach internetowych słyszymy niemal tylko o największych miastach. Samo pojęcie top6 choć obecnie popularne jest dość nowe, podsycane dyskusjami o cenach nieruchomości i wielkiej imigracji. Mowa o wielkim udziale w gospodarce, to
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fahrenx: "Polska ma około 38mln mieszkańców i 60.5% (23mln) mieszka w miastach"

1. Te liczby nie uwzględniają osób, które na co dzień przebywają w dużych miastach, a są zameldowane w swoich miejscowościach - w takiej Warszawie oficjalnie mieszka ok 1.8 mln ludzi - dodając Ukraińców i Polaków, którzy siedzą w Warszawie, a są zameldowani gdzie indziej, ta liczba może przekroczyć 2,5 mln. Nie wierzę, że tylko 1,8 mln osób mieszka
  • Odpowiedz
  • 0
@Isouwa:
Ad 1.
Doliczmy więc milion, będzie więc 63%. Nie zmienia to wiele.

Ad 2.
A dlaczego miałem to uwzględniać, którą tezę to miałoby podważyć? A jeśli już, co powiesz o odwrotnej migracji z dużych miast do miast oddalonych po 10, 20 i 50km? A co do 100 lat - prognozowanie na 100 lat w przyszłość jest zajęciem darmnym.
  • Odpowiedz
Ludzie mieszkali na prowincjach bo mieli własne gospodarki


@Arivederczi: Na zadupiach PRL lokował mnóstwo przemysłu - czy to tekstylny, rolno-spozywczy, chemiczny, ciężki, inwestował w rozwój usług publicznych (szkoły na wsiach, elektryfikacja, wodociągi, transport publiczny).

A odgórny system przydziału lokali zakładowych i widełek wynagrodzeń oznaczał że tak naprawdę z ekonomicznego punktu widzenia jednostki nie miało znaczenia czy mieszkasz w Mławie czy w Warszawie, mieszkanie i tak było od zakładu czy spółdzielni,
  • Odpowiedz
@mlaskacz999: Ten etap mamy już za sobą, była szansa epokowa, w dodatku praca zdalna działała. Przynajmniej nawet najbardziej naiwni wiedzą, że korporacje mają w dupie ekologię. Podziwiam decyzyjnych, że im pozwala język wypowiadać nadal okrągłe słówka o ochronie środowiska.

@Arivederczi: O włos o--------m to samo, ale jestem od urodzenia pesymistą/defetystą i zniechęcałem jeszcze kolegów do wyprowadzki. Teraz 3-2, a w wielu placówkach naszych na świecie już 5-0. Polski
  • Odpowiedz
@SilesianPill: kurde, trochę tak jest. Moi rodzice chcieli żebym studiował, ale w sporym powiatowym, a siostry wysłali na studia do Krakowa, ale to dlatego, że mając z głowy utrzymanie 2 synów, stać ich było na wysłanie córek do dużego miasta. Ostatecznie, z bólem przyjąłem to kilkuhektarowe gospodarstwo warte parę milionów¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@SilesianPill: a jak pojedziesz do warszawy to jest tyle soczystych julczysek że aż głowa mała xD miasta wojewódzkie mają jeszcze jakąś przyszłość a reszta to jest over. i płacowo i matrymonialnie i życiowo.
tubkas12 - @SilesianPill: a jak pojedziesz do warszawy to jest tyle soczystych julczy...
  • Odpowiedz
te miasta mają sens na emeryturę, mało ludzi, nie stoisz w korkach, w kolejkach.


@paluszki_rybne: i masz jednego, słabego lekarza w okolicy. ;)

te miasta mają szanse odżyć,


@paluszki_rybne: Nie mają, wystarczy spojrzeć co się z nimi dzieje we Włoszech czy Japonii - krajach, których losy przerabiamy z opóźnieniem ok. 20 lat.
  • Odpowiedz