Ehh. Gdybym teraz miał możliwość, pojechałbym pracować jako rekruter pracowników ze wschodu gdzieś do Holandii, kolega miał taką opcję i warunki były dobre.

Popracowałbym sobie ze 2-3 lata, podszkoliłbym się językowo na C1 (wymagali b2, spełniam), odłożył siano. Ale chłop prawie 6 lat w związku, moja różowa już raz sobie wywróciła życie do góry nogami dla mnie, teraz zmiana planów już nie wchodzi w grę, tym bardziej że ona by tam pracy