Tak sobie zaczelam rozmyślać o zyciu. Maly niebieski pasek level za dwa miesiące pierwszy jest chory, a ja nie mogę zasnąć po jego długiej pobudce. Przemyslenie numer jeden: opieka nad dzieckiem i domem to trudne zadanie, pelna odpowiedzialność za dziecko 24 h na dobę jest dość męczące i nie ma od tego urlopu. Ponadto co ciekawe nikt tego nie traktuje na poważnie jako prace. Prawdziwa praca to iść do korpo, dać zarobić
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@JestemMisiem: No way, zadnego rodzenia w publicznym szpitalu. Juz sie nasluchalam historii od znajomych, które traktowano jak bydło i kawał mięsa, a nie żyjąca, odczuwajaca ból kobietę. Golenie krocza na korytarzu przy obcych ludziach? Spoko, przecież to normalka. Bolesne badania? Zamknij gębę, kazda tak mówi. Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś odmawiano znieczulenia "bo nie". Nieprzyjemne, wrecz chamskie pielegniarki i lekarze. Jak o tym myślę to aż mnie strach
  • Odpowiedz
Nie zgodze się, sidzialem z młodym dwa lata od 4 miesiąca. Miałem czas na prowadzenie firmy , granie na kompie i zapewnienie dzidzi opieki. Był to najlepszy czas w moim życiu, nauczyłem młodego korzystać z nocnika, jeść sztućcami , chodzić , mówić i ogólnie takich rzeczy. Satysfakcja z bycia ojcem na 110% jest niesamowita. Nigdy nie czułem tego mitycznego zmęczenia , może mój smyk nie był tak angazujacy.. Choć pamiętam jak mu
  • Odpowiedz
@JestemMisiem: jemu chyba chodzi o to żeby ludzie nie byli gorzej traktowani bo zdecydowali się nie szczepić dziecka. Żeby mieli wybór a jak dziecko umrze to będzie ich wina.
Chyba że ja czegoś nie zrozumiałem.
  • Odpowiedz
@aptudeskaj: szczepionki mają działać przede wszytkim populacyjnie, w takim wypadku obowiązkowe szczepienia są niezbędne, aby ograniczyć lub (jeśli się uda) wyeliminować dany patogen. Jak się zaszczepi 50% ludzi to drugie tyle może pozostać rezerwuarem syfu i prowadzić do jego przetrwania, co stanowi z kolei zagrożenie (i generuje koszta leczenia) zarówno dla nieszczepionych, ale i szczepionych, którzy np. przyjmują leki immunosupresyjne.
  • Odpowiedz
Nie potrafię zrozumieć po jaką cholere matki dają swoim pociechom wodę z glukozą? Najczęściej pewnie naprzemiennie z soczkami, herbatkami itp. A co sama woda jest trująca? Matko bosko, naprawdę nie widzą w tym nic złego? Budując nawyk picia wyłącznie czegoś słodkiego? Eh, jeszcze wcisnąć smoka, żeby nie marudziło, wsadzić w chodzik przed telewizor i odjeb.ne...

woda z glukozą, dżizus......
#dzieci #niemowlak #wychowanie #dziecko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@normanos: jak żona zadzwoniła i powiedziała co mam kupić, to poprosiłem o powtórzenie, po czym kolejny raz, finalnie o przeliterowanie, a jak się rozłączyła to wygooglałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
"Śpimy godzinę dłużej!" - nie powiedziała nigdy żadna mama niemowlaka. Nie wiem jak te skurczybyki są w stanie rozpoznawać nowy dzień z taką ciemnością za oknem, ale jest pewne że nie robi im całkowicie godzina na zegarku. Niby to samo, ale ciężej się wstaje o 5 niż o 6, nie mówiąc już o tym że jakoś ciężko położyć się spać o 21... ʕʔ

#niemowlak #zmianaczasu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JestemMisiem: moja wstaje o 4 i koniec. Jak uda nam sie w weekend spac do 5 to swieto. Po tej zmianie czasu tez jeszcze sie nie przestawila. Pokoj z jednym oknem, szczelnie zaslanianym a i tak sie budzi, nawet w nocy. Aleee mamy zdiagnozowane zaburzenia snu, wiec chociaz moge narzekac z pozwoleniem lekarza ;)

I juz sie nauczylam chodzic spac o 21 :)
  • Odpowiedz