Co prawda depresja się pogorszyła ale zawsze coś. Bólu głowy jakby mniej, na to głównie dostałem te leki.
Widocznie lamotrygina, którą neurolog zalecała pomogła. Boli głowy faktycznie jakby mniej.
Jakby znowu coś było nie tak, to doktor powiedziała, że mogę wrócić do niej. Chyba dwa lata na to jest.




























Update:
Dzisiaj jak sie obudzielm juz mega poprawa. Dalej pewien dyskomfort ale juz sie da duzo latwiej dlonie rownolegle trzymac :D Pisanie tez duzo sprawniej idzie (ale nadal sa pewne problemy)
Czucie w calym przedramieniu praktycznie wrocilo, na dloni pod malym palcem tez. Dalej nie jest to 100% sprawnosci ale idzie ku dobremu. Jak tak dalej pojdzie to po weekendzie powinno