• 0
@ChocolateMilk00 dlatego pewnie nie mam nerwicy jako choroby, bo muszę mieć powód żeby panikować, ale co to zmienia skoro ja cały czas znajduję sobie jakieś powody do stresu jak jakiś masochista i nie potrafię się dłużej nacieszyć spokojem
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

J--------e stresuję się czymś na co kompletnie nie mam wpływu i co nie powinno wywierać na mnie żadnego ciśnienia. Rozmawiałem z pewną osobą i nie załatwiłem tego co chciałem bo ta osoba mi odmówiła w pewnej kwesti. I teraz siedzę zdenerwowany i zestresowany, aż mnie rozbolał brzuch, w zasadzie to już nie pierwszy raz bo mam tak co chwilę jak nie osiągnę tego co chce. To jakaś nerwica(czy coś w tym stylu)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiwnicowyStulej to nie pocieszenie, to moje doświadczenie życiowe - szkoda marnować nerwów na debili, którzy nie rozumieją czym jest chorobą psychiczna. Wkurzają mnie teksty typu idź pobiegać... Albo - ej, masz kasę, co Ty masz za problemy...

Nie mam wielu znajomych, a najwięcej życzliwości dostałam od jednego Mirka.
  • Odpowiedz
@PiwnicowyStulej: To przestań się żalić znajomym. Pójdź do psychoterapeuty, który będzie musiał cię wysłuchać i z pewnością da lepsze rady. Możliwie, że ci ludzie nawet nie mówią tego by cię dobić. Po prostu osoby zdrowi psychicznie często nie potrafią zrozumieć osoby z depresją, więc jedyne co przychodzi im do głowy to rady typu "nie narzekaj" i "głowa do góry".
  • Odpowiedz
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
The dreams in which I'm dying are the best I've ever had

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Vilyen jeśli mówimy o osobach które są zawsze obok gdy jest Ci ciężko to ta jedna to i tak grubo ponad przeciętna. U mnie na przykład nie wiem czy ktoś by się znalazł.
  • Odpowiedz
  • 0
@Shishu: powiedzieć ze jest zawsze obok to by było spore semantyczne nadużycie. Ale przez chwile poczułam ulgę. Rano wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.
  • Odpowiedz
@Vilyen: Nie wiesz co ludzie o tobie myślą, to co pokazują to co innego. Nawet oby tak bliskie jak rodzice, są ci bardziej obce niz ci sie wydaje.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej mirki i mirabelki.
Mam pytanie odnośnie #depresja. Czy ktoś uczęszczał na psychoterapie i potwierdza, że mu to pomogło i zmieniło się coś w jego życiu na lepsze? Oczywiście mam na myśli tutaj takie przypadki gdzie ktoś uczęszczał dłużej (1-3 lata) i zmagał się z #depresja #nerwica i innymi ścierwami, które uprzykrzają normalne funkcjonowanie.
#psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym

Czy uczęszczanie na psychoterapię poprawiło funkcjonowanie w życiu?

  • Polepszyło bardzo 44.7% (17)
  • Polepszyło trochę 23.7% (9)
  • Nic się nie zmieniło 26.3% (10)
  • Pogorszyło 5.3% (2)

Oddanych głosów: 38

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

FikuśnaMaciora: Mam pytanie do @zagulal i @InterferonAlfa_STG
Możecie opisać w jaki sposób konkretnie pomogła Wam terapia?
Diagnozę postawili mi około pół roku temu, od niedawna zacząłem terapię i jakoś tego nie widzę, nie czuję.
Odkąd lecę na prochach mam momenty kiedy czuję się gorzej niż na nich, a przez większość czasu po prostu nic nie czuję albo nie potrafię tego określić. W każdym razie - trend jest raczej ku gorszemu.
Na terapii
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli masz terapeute z superwizja to pewnie z terapią jest wszystko w porządku.
Całość zależy głównie od Ciebie, musisz mieć wewnętrzną motywację. Terapeuta za Ciebie nie wyzdrowieje.

O mnie; paliłem zioło 10 lat, nie pracowałem. Mialem chyba już ponad 24 lata. Przestalem , za którymś razem udało mi się rzucić. Minęło pół roku na trzeźwo i nie było jakoś niesamowicie lepiej.
Rzucenie nalogu odblokowało pieniądze więc postanowiłem iść na
  • Odpowiedz
Ehh... czy tylko ja czuję się w życiu jak taki Syzyf. Pcham ten głaz i już widzę szczyt, już się witam z gąską i jebs wymyka mi się z rąk i zaczynamy od początku :/
A tak konkretnie to właśnie dostałam telefon od rekruterki, że nie dostanę roboty, którą uważałam już za pewnik, bo wzięli kogoś innego :(
#depresja #nerwica #zycie #jakzyc #praca
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@scotieb: ja wam na waszym tagu nie gadam głupot, więc może łaskawie tam swoje wysrywy zostawcie? takie komentarze są nieco nie na miejscu na tagach o chorobach psychicznych
  • Odpowiedz
6 dzień na #trittico : Spokój, spokój i jeszcze raz spokój, ciepło w środku, opanowanie, bez paniki, uda się, dam radę... a złe myśli wpadają tylko na chwilę ale szybko uciekają samoistnie - mózg nie pozwala się im rozgościć na dobre. No i to poczucie, że nic się przecież takiego nie dzieje, będzie przecież dobrze, nie panikuj, bez stresu... Na pewno będzie dobrze. #depresja #nerwica #
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@takietomile: mi przypisała rodzinny 75mg. Cena po zniżce NFZ to 16 zł. Dwie godziny przed snem, działa po min. Tygodniu. Nie wolno niestety pić alko i jarać Marysi.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: widzisz, z kolei ja mam właśnie bardzo niskie zahamowania, niczego się nie wstydzę, rucham co prawda, ale to dlatego tylko że #roksa jest grana ( ͡° ͜ʖ ͡°) - gdyby nie to do dzisiaj by był prawik, bo ryjec nie za bardzo. Także z drugiej strony brak zahamowań i wstydu też ci niewiele da w tych sprawach jak po prostu nie wyglądasz dobrze
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: skutki uboczne leki dają szybko, działanie lecznicze na objawy depresji / lęku się zaczynają po paru tygodniach normalnie. Tylko, że Ty masz aktualnie za małą dawkę aby leczniczo działały kiedykolwiek więc licz parę tyg od dawki docelowej. Nie wiem dlaczego tak wolno CI kazał zwiększać dawkę, chyba aby tracić więcej czasu ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Zastanawialem sie dzis cala noc nad czym czym w ogole jest #depresja i #nerwica ? I czym jest tak właściwie ta pustka w nas, ten smutek ?! To nic innego jak nasze traumy i niezaspokojone potrzeby w dzieciństwie. Takie "mikro konflikty" wewnętrzne pomiędzy zdolnościami adaptacyjnymi,możliwościami i potrzebami jednostki a wymogami środowiska. Tak naprawdę to wszystko co zobaczyliśmy, usłyszeliśmy i poczuliśmy (a zwłszcza emocje przypisane jakieś
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Zastanawialem sie dzis cala noc nad...

źródło: comment_tPf3b86GBjqOSeEIv0Wp8oxKW0JE6c9D.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#nerwica #depresja #psychologia #psychiatria #medycyna #zdrowie

Pojutrze pierwsza wizyta w życiu u psychiatry, któremu jako pierwszej osobie przyznam się do nerwicy(a może depresji nawet, ale myślę, że to nerwica).
Na wizytę czekałem ponad 2 miesiące, a 2 dni przed się trochę cykam i nie wiem czy w ogóle pójdę, chyba zes*am się w kolejce z nerwów.

Nigdy
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Patrycja89: @dumnie: Mam 26 lat.
Chodzi o to, że po prostu znają się i mają jakiś tam kontakt, nie per lekarz.
Nie chcę żeby się dowiedzieli, bo jak pisałem wyżej(chyba pisałem), jak lekarz przy mojej matce powiedział, że to nerwica, to ona nie mogła uwierzyć, pytała "jak to, skąd, przecież całe życie mam z górki", wolała myśleć, że mam problemy z sercem, nadciśnienie niż nerwicę, która wiadomo nie jest
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pmub: Na początku było trochę lepiej, ale to dlatego, że zaczynałem pierwszą pracę i mylnie określiliśmy to jako efekt terapii. Potem coraz gorzej.
  • Odpowiedz