Przyczyny fobii społecznej według Googla: Od czynników psychologicznych, takich jak narażenie (w wieku dziecięcym i nastoletnim) na prześladowanie czy wyśmiewanie przez rówieśników po uwarunkowania genetyczne.

Twój ojciec: "Za dużo siedzisz w domu przed tym kąkuterem!". "Chłopie, wyjdź do ludzi i zobaczysz że będzie lepiej!". "Praca to lekarstwo na wszystkie twoje problemy!". "Zadziwiające jest jak zmyślnie wymyślasz różne historie by usprawiedliwić swą niechęć do działania.".
#przegryw #fobiaspoleczna ##!$%@? #
@wqeqwfsafasdfasd: No ogółem zła baba to dużo większy #!$%@? od życia niż brak baby ale wiedzieć to będzie tylko człowiek który miał zła babę albo ma kumpla któremu zła baba napsuła krwi wiec nie ma sensu tłumaczyć ze przegrywać możesz bardziej w związku niż bez niego
  • Odpowiedz
Większość anonów jakich znam na #neet i wycofanych z #depresja to ludzie, którzy zwykle nie mieli normalnego dzieciństwa () od maleńkości żyjąc sprawami dorosłych i patolą w domu ¯\(ツ)_/¯
Nie dziwne, że teraz ci ludzie po pracy (jeśli nie neetują) to tylko gierki i niechęć do dorosłości, a #kolchoz to dla nich przymus, który chcą byle #!$%@?ć i wziąć wypłatę (
rzecz, ktorej nie rozumie normictwo opetane concoompcja to to, ze mezczyzni nie potrzebuja pieniedzy, mezczyzni potrzebuja udzialu w spoleczenstwie, w ktorym zyja. bez zony, dzieci, namiastki braterstwa wynikajacego ze wspolnego dziedzictwa, kultury, jezyka i tradycji zycie w spoleczenstwie dla 95% mezczyzn nie ma zadnego sensu.
ale
we live in a society
#neet #przegryw
Ale bym to wszystko jebnął w #!$%@?...xd Nie szedł jutro do pracy, posiedział w domu, pooglądał jakieś głupoty na youtube, wylegiwał się pół dnia na łóżku, poscrollował nasze mirko. Tak totalnie na wyjebce, w ogóle rzuciłby robote w #!$%@? całkowicie, gdzieś pojechał dalej albo i zagranice ot tak w środku tygodnia też nic nie robić, pozwiedzać itp. Ehh, ale skąd na to pieniążki wziąć? No i iść trzeba jednak do kołchozu, jak
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Znacie takich może co jebnęli wszystko i stwierdzili że zostaną sobie jakimś rybakiem gdzieś w jakiejś Tajlandii i żyją sobie ot tak z dnia na dzień?

@Kadet20: tak, nawet sporo osób. Alternatywa to tak jak robił Pan Borys Uczułka - pół roku pracy, pół roku jeżdżenia po świecie.
  • Odpowiedz
Ale mnie #!$%@?ą wpisy w których przegryw na neecie utrzymywany przez rodziców jednocześnie na nich wrzuca. Jeżeli mimo waszego wieku i braku zatrudnienia w dalszym ciągu wasi rodzice was utrzymują to o czymś to świadczy na pewno nie o tym że was nie kochają i jeżeli świadomie to wykorzystujecie żeby być pasożytem to nie wiem jak nie jest wam wstyd. Też w sumie pokazuje to do czego doprowadza nadopiekuńcze wychowanie bo skoro
@MireczekMireczkowy: tak jak poprzednik @Mirasthrope: , nikt się na ten świat swiadomie nie pchał i tak jak osoba niepełnosprawna wymagane stałej opieki tak i takim osobnikom powinno się zapewnić minimalne warunki do egzystencji. Wielu nie chce brać udziału w wyścigu szczurów za hu# tak naprawdę wie czym.
Dorobisz się chaty, auta z salonu i co ? Później to staje się normalnością i już tak nie cieszy a ty
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 28
Jeju co się u mnie odwaliło na świętach to nawet nie wiem. Pojechaliśmy do rodziny w której mieszka kuzyn, typowy piwniczak, co ma 24 lata i #neet, a jedyne co robi to gra w lola.
Zjedliśmy śniadanie świąteczne i zaczęliśmy dyskutować na różne tematy. Niestety jeden z wujków zapytał się tego kuzyna, czy nie ma czasem tam jakiejś hehe dziewczyny. No i wtedy się zaczęło. Zaczął krzyczeć, coś o dzisiejszym rynku matrymonialnym, że kobiety teraz to się do niczego nie nadają, a poza tym to on jest antynatalista i nie ma zamiaru rodziny zakładać.
Atmosfera zrobiła się gęsta, a zagęściła się jeszcze bardziej gdy mój stary zapytał czy gdzieś on tam pracuje czy studiuje. Stwierdził kategorycznie, że pracować to nie ma zamiaru, bo jego czas jest więcej warty niż to co mu proponują (chłop matury nie ma, bo nie chciało mu się zdawać). Po tym odszedł od stołu i gdy wyszedł z salonu to ciocia zaczęła coś mówić jego rodzicom, że może on ma depresję i powinien pójść na terapię.
No wtedy się zaczęło. On to usłyszał i wrócił do salonu i zaczął wrzeszczeć:

TERAPIA?! HAHAH TERAPIA TO JEST DLA
@pieczony_szczur_z_ogniska: najprostszy sposob nic o Tobie wiecej nie wiedzac to pewnie handelek. Kupujesz na Allegro olx cos na czym sie znasz albo poznasz I sprzedajesz z lepszymi zdjeciami albo na Allegro dalej albo na ebayu itp. To w sumie prawie praca ale najprostsza opcja zarobku bez wysilku mysle. Albo praca zdalna ale to nie neet juz. Zasilki to ciezka opcja jedyne co ma sens normalnie to praca za granica I
  • Odpowiedz
Mój cykl porannego przeglądania internetów, dzień w dzień to samo:

Facebook (ok. 1 minuta) →Twitter (5 minut) →Wykop (10 minut) →Reddit (3 minuty) →Discord (2 minuty)

W ciągu dnia jeszcze youtube (parę kanałów oglądanych regularnie), spotify (ogarnięcie ok. 10 kanałów), mój wykop, mikroblog (tylko raz na 24h) i powtórka cyklu porannego (z pominięciem reddita). Wieczorami książki (1-2 h). Nawet na gierki na mam aż tak dużo czasu. I jak tu znaleźć pracę?

Ja
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Dzisiaj pół dnia spędziłem przy ogarnięciu auta. A ojciec był w szoku że coś sam z siebie robię a nie musiał mnie ganiać do roboty ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak pójdzie wszystko dobrze w urzędzie to w Czwartek/Piątek już będę mógł jeździć. Obiadek się należy dla chłopa. Zupa kremowa z grzankami. #jedzenie #jedzzwykopem #zupa #przegryw #neet #motoryzacja
M.....2 - Dzisiaj pół dnia spędziłem przy ogarnięciu auta. A ojciec był w szoku że co...

źródło: comment_16497703750nvSfpfCajopgSuk2g47uv.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Muszę się wygadać
Przepraszam za styl, ale piszę na szybko i jednocześnie płaczę jak dziecko.
Jestem idiotą. Mam 22 lata . Straciłem pierwszą i jedyną miłość mojego życia. 3,5 roku temu poznałem rok młodszą dziewczynę przez internet na pewnym czacie. Oboje byliśmy swoimi pierwszymi partnerami. Zakochaliśmy się w sobie i od ponad 3 lat byliśmy razem. To ona się głównie starała. To ona zawsze mnie bardziej kochała. I uwaga: byłem tak niedojrzałym dzieciakiem że przez ten cały czas wstydziłem się powiedzieć swojej rodzinie że po prostu mam dziewczynę. Tak. Strasznie tego żałuję.
Jak rozmawialiśmy to powiedziala że gdzieś od pół roku jej uczucie do mnie wygasało, aż w końcu wygasło,mimo że ciągle mi pisała że jej źle i strasznie za mną tęskni. Zawsze tak się starała, zawsze tęskniła za mną, była gotów wszytko rzucić i do mnie przyjechać (ale przecież co ja ku* powiem swoim rodzicom, że mam dziewczynę???). Ja zawsze robiłem problemy z moim przyjazdem do niej, bo co mam powiedzieć swoim rodzicom, gdzie jadę. Przestała mnie kochać też dlatego że zawsze byłem użalającym się nad sobą frajerem. Wstydziłem się rozmawiać z jej rodziną, tak jak i z każdym. Nie przedstawiłem jej swojej rodzinie, nie chciało mi się z nią wychodzić na randki. NIGDY nie byliśmy w kinie... To wszystko moja wina, za to jaki byłem spie***ny. I w dodatku od ponad roku siedzę w domu jako #neet bo zrezygnowałem ze studiów po niezaliczniu semestru.
A w tym czasie ona mieszka z wujkiem (bo jej tata nie żyje) i ciężko pracuje, a ja tylko siedzę w domu. Mieszkamy 260km od siebie. Jak do nie jeździłem to zawsze coś wymyślałem swoim rodzicom. Boże.. jakim ja
@AnonimoweMirkoWyznania Nie okazywałeś jej uczuć, nie byłeś i nadal nie jesteś z nią szczery (udajesz twardziela, a nim nie jesteś)
Boisz się odtrącenia i samotności, a nie, że nagle przejrzałeś na oczy. Daj jej spokój i pozwól być szczęśliwą.
  • Odpowiedz