Fragment modlitwy konającego zniewolonego chłopa pańszczyźnianego z 1754 roku do Żabiego Boga Pepegi:
"Trud mój o panie nie można było porównać do niczego, co ludzkie. Narodzon w brudzie, przez dziesiątki lat codziennie harowałem jak wół przez większość dnia po to, żeby po pracy móc się nasycić pożal się ,,posiłkiem" z okolicznej roślinności, bo nie stać mnie było nawet na kromkę chleba, wszystko mi zabierano. Uwolnić się nie mogłem, w kajdanach niewoli zakuty
"Trud mój o panie nie można było porównać do niczego, co ludzkie. Narodzon w brudzie, przez dziesiątki lat codziennie harowałem jak wół przez większość dnia po to, żeby po pracy móc się nasycić pożal się ,,posiłkiem" z okolicznej roślinności, bo nie stać mnie było nawet na kromkę chleba, wszystko mi zabierano. Uwolnić się nie mogłem, w kajdanach niewoli zakuty


























Huop by chciał gre MMORPG. Gdzie byłaby odźwiercieniem prawdziwego życia. Praca,rozrywka,poznawanie Ludzi, chodzenie do klubów.
Mógłby stworzyć postać Chada albo P0lki, i żyć w innym lepszym świecie. Poznawając miłych ludzi i chodzić na jakieś spotkania, np razem na ryby. Wszystko tam by było odzworowane z prawdziwego życia.
Bo jak narazie takie chodzenie i ciupcianie mobków jest beznadziejne. A SecondLife to nie jest to