Od dobrych 6-7 lat zajmuje się hobbystycznie lataniem po plaży i szukaniem wszelkiego rodzaju badziewi. Traktuje to jako odpoczynek po pracy, gdzie cały dzień siedzę na drucie i ogarniam różne sprawy związane z transportem.
Od pewnego czasu liczba osób, które zainteresowały się tym zajęciem jest przeogromna. Nie wiem czy ma na to wpływ





















Z motorkiem to jest taka sprawa, że kiedyś wystarczyło zaliczyć 1 rok i zrobić te 2 miechy praktyki, żeby dostać dyplom. Ale ktoś w jakimś
6 miesięcy praktyki w warsztacie samochodowym, 6 miesięcy praktyki na morzu i masz dyplom
Paragraf 49 pkt 8