Jeszcze do niedawna wydawało mi się oczywiste że jak poogarniam życie to będę chciał kupić mieszkanie i wyprowadzić się z domu rodzinnego. Mam to szczęście że moi rodzice nie przewalili wszystkiego i obdarowali mnie majątkiem wartym ok 500-600k. W dzisiejszych realiach może to i nie wiele, najprawdopodobniej będę musiał dobrać kredyt myśląc o większym metrażu i wykończeniu ale przynajmniej nie muszę wchodzić po same jaja czy zbierać latami na wkład. Ustabilizowałem sytuację

Bryto23












