@czteroch: tez bym tak chciał ale dłonie mi odpadają. Popływam małą chwilę i po 2 min wychodzę bo niby nie jest mi zimno ale dłonie już chcą mi odpaść i wiem ze jak trochę posiedzę to nie dam rady się ubrać z powodu dłoni. Nawet ekspresu od torby nie otworzę. Także dziś tylko morsowałem (Ok 10 min i spoko) ale to takie dziwne uczucie nie zamoczyć łba. No ale pomordować
  • Odpowiedz
  • 0
@niefilozuj dwie minuty pływania to dużo. Ja dziś po minucie od wejścia powoływałem na plecach bez zanurzania głowy. Potem chwila przerwy. Potem zabką. Przerwa. Na koniec kraulem dłuższy dystans. Mi też ręce marzną, dlatego robię przerwy. Ważne jest też spokojne i stabilne oddychanie.
  • Odpowiedz
@MilionoweMultikonto: Pozornie błahe rzeczy. Takie jak to, że jadę sobie pomorsować, jakaś przebieżka - te rzeczy wyzwalają dużo endorfin. Oprócz tego obejrzenie meczu, a nawet jakichś głupich filmików na youtube. Studiuję, więc także uczucie tego, że udało mi się czegoś nauczyć, a jak zaliczę jakiś egzamin, to już w ogóle. Do niedawna też wyjścia ze znajomymi, ale z racji pandemii teraz z tym gorzej. Jeszcze pare innych rzeczy by się
  • Odpowiedz
Dzień dobry,
mamy boom na morsowanie prawda? Pewnie wśród Wykopowiczów znajdzie się niejeden Mors czy Foczka.

Samo w sobie jest ono przyjemne (może nie na samym początku, ale z czasem). Przyjęło się, że morsowanie jest korzystne dla zdrowia. Zaciekawiło mnie, dlaczego? Tym samym postanowiłem przyjrzeć się, w jaki sposób zimno wpływa na nasz organizm i co możemy zyskać decydując się na zimową kąpiel w morzu czy jeziorze.

Jednocześnie, jak wszystko, i morsowanie nie jest niestety
adametto - Dzień dobry,
mamy boom na morsowanie prawda? Pewnie wśród Wykopowiczów zn...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hesuss: Dzięki Ci Waść! Teraz już tylko drobiazgowi słuchacze, my oraz Ci co przeczytają tę dyskusję zauważą, że w filmie nie ma czegoś, co było.
  • Odpowiedz
@ZenonPokrzywa: w koncu ktos ma takie podejscie jak ja. Morsowalem caly sezon to tam flagi, muzyka, wigilia klubowa, wyjazdy, grille, składki, spotkania, zarządy. A do tego dorabianie ideologi ze to jakieś magiczne moce sie zyskuje i ze jest sie prawdziwym bohaterem.

Morsuj sobie sam, namow kogos znajomego bo w 2-3 osoby zawsze razniej :)
  • Odpowiedz
@ZenonPokrzywa Gdy ktoś w szarej masie robi coś, co chociaż odrobinę wyróżnia go na tle tłumu to akcentuje to i stara się tworzyć pozory że to jakiś nadludzki wyczyn. To typowe ludzkie zachowanie, do zaobserwowania np. wśród motocyklistów. To typowe wśród Grażyn i Januszy. Jeżeli zaś ktoś robi coś fajnego i prowadzi naprawdę bujne i kolorowe życie to raczej się tym nie chwali. Standardzik.
  • Odpowiedz
Witam czy są morsy, które robią to od kilku lat ale... nigdy jeszcze nie zanurzyli się po szyję? Czemu się tego boicie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#morsowanie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rbk17: niczego się nie boję - mam po prostu cienką skórę na rękach i szybko się wychładza, a podczas powrotu rowerem z morsowania dodatkowo wzmaga to wiatr.

Ale do grona "nigdy" nie należę, pierwszy sezon właziłem w całości.

  • Odpowiedz