✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jakie znacie inne miejsca oprócz siłowni, gdzie można wyjść do ludzi i kogoś poznać? Przeprowadziłem się do miasta na drugim końcu polski gdzie nie mam żadnych znajomych. Pracuję zdalnie. Wychodzę sobie codziennie na siłownie i czasem udaje mi się poznać tam nowe osoby. Macie jakieś inne pomysły, gdzie można kogoś poznać? Pls tylko nie kurse tańce i kluby. #ludzie #imprezy #znajomosci #
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z takich kłamstw wpajanych nam w dzieciństwie, warto dodać: "Rozmawiajcie, rozmową można rozwiązać wiele problemów".
Ostatnio zdałem sobie sprawę że jeśli masz z kimś nieporozumienie i siadasz do dyskusji, to właśnie nikt nie chce wypracować porozumienia, tylko każdy chce przeforsować swoją rację. Każdy argument jest traktowany jako atak więc trzeba przeprowadzić kontratak. Rozmowa staje się wojną, a wojna nie uznaje kompromisów, remisów - wojnę każdy chce wygrać.

Ostatnio o wiele lepiej wyszedłem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Login_login: Najgorzej jak masz dobre argumenty ale drugiej osoby nie przekonasz bo za nic nie chce przyznac Ci racje nawet jak sie myli. Z niektorymi lepiej sie po prosu napierdaIac a nie rozmawiac. B---a w pysk to argument wobec ktorego nie mozna przejsc obojetnie.
  • Odpowiedz
@Login_login W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Jeśli obie strony chcą rozmawiać to rozmowa jest rozwiązaniem. Jeśli ktoś ma zakuty łeb albo jakieś braki emocjonalne, że nie umie normalnie rozmawiać i wszystko odbiera jako atak personalny, to równie dobrze można mówić do ściany.

Także to nie jest kłamstwo tylko większość Polaków to kaleki emocjonalne.
  • Odpowiedz
Kolejna krótka ankieta typu "Czy zgadzasz się z poniższym stwierdzeniem" ( ͡° ͜ʖ ͡°) a stwierdzenie jest takie:

Główne źródła znajomości, przyjaźni, etc. to przede wszystkim szkoła a na drugim miejscu wszelkiego rodzaju imprezy/zabawy. Jeśli ktoś przez całą szkolną edukację nie zdołał sobie stworzyć grupy znajomych czy przyjaciół jakichkolwiek i po zakończeniu szkoły nie ma z nimi nic wspólnego, a dodatkowo nie imprezuje, nie chodzi na jakieś zabawy

Zgadzasz się?

  • Tak 72.9% (35)
  • Nie 27.1% (13)

Oddanych głosów: 48

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@dzienjakcodzien: no nie wiem. Z moich obserwacji wynika, że masa ludzi po kilku, kilkunastu latach od zakończenia szkoły dalej się spotyka z jakimiś kumplami z klasy, albo mają ziomków z osiedla, których znają x lat.
Albo poznają ludzi na imprezach, melanżach, miłości się rodzą przez znajomych innych znajomych itd.
Nawet moja mama ma dwie przyjaciółki najlepsze, z którymi przyjaźni się od podstawówki a ma 49 lat
  • Odpowiedz
  • 0
@TFGM: to prawda, ja nie zamierzam być rodzicem i jest to moja decyzja. To, że ty ich nie masz można wywnioskować po twoich postach. Aczkolwiek możemy uznać, że są to moje domysły wyłącznie, ponieważ nie mam za bardzo w zwyczaju oceniać ludzi na podstawie ich wpisów czy komentarzy, jeżeli nie pogadam z nimi prywatnie (chyba, że sami zaczynają atak)
W przexiw do niektórych użytkowników;))))
  • Odpowiedz
K---a, jeśli macie ochotę z kimś po prostu trochę popisać czy pogadać, z kim np przez dłuższy czas kontaktu nie mieliście, ale generalnie to macie wywalone i w gruncie rzeczy taka osoba jest wam obojętna jednak, to się wstrzymajcie i nie wznawiajcie kontaktu. Nie rozumiem takiego zachowania. Ja zwykle jeśli chciałbym wznowić z kimś kontakt na dłużej to znaczy że jakoś na tej osobie mi zależy czy zależało, stęskniłem się itd. Uważam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03: No ja też o niej pamiętałem przez ten cały czas, wcześniej dużo pisaliśmy i widzieliśmy się tylko raz potem tylko pisanie i brak kontaktu przez te parę lat ale ciągle o niej myślałem. Pisałem do niej ale ona się nie odzywała, potem zmieniła numer a ja po czasie w końcu się pogodziłem. No ale pewnego wieczoru dostałem wiadomość "hej, co u ciebie słychać" po 4 latach. Było super, byliśmy
  • Odpowiedz