Kolejny dzień w #kolchoz
Mam ochotę złożyć wypowiedzenie. Nie mam już sił pracować z bandą deb.... Począwszy od szefa do pracowników wszyscy na wszystko mają wywalone.
Czy szef może zawalać pracownika robotą? Kolejne osoby odchodzą z pracy i oczywiście ja dostaje ich zaległą robotę. Czy tak można?
Mam już zaległości 6 osób które odeszły a szef tylko ciśnie żeby to szybko zrobic. No nie da się, nawet w 12 godzin
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Witajcie. Od dłuższego czasu zastanawia mnie termin fabryka smrodu tudzież fabryka kurzu. Co decyduje, że dany zakład nią jest, a kiedy nią nie jest? Każdy kołchoz to fabryka smrodu? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

#kolchoz #januszex

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: każdy zakład produkcyjny - praca na linii i wykonywanie tej samej czynności przez 8 godzin, która mogłaby wykonywać małpa + słuchanie mędrkowania osób na troszkę lepszym stanowisku np. lidera, który na #!$%@? się zna¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Forak: No i?. Gdybyś miał jakieś schorzenie, które uniemożliwiałoby podjęcie pracy i jedynym źródłem dochodu byłaby renta, to też byś płakał?. Mi, to lata koło przysłowiowego #!$%@?, bo nie to jest problemem, a brak podniesienia kwoty wolnej od podatku przez bandę rudego.
  • Odpowiedz
Miałem dzisiaj NIE-MI-ŁĄ sytuację w a' la prasy.
O 9 rano kończyłem jeść śniadanie i właśnie dopijalem 2 czteropak harnasiu, bo akat trzeba dbać o nawodnienie, aż to nagle wpada kierownik i wydziera się na mnie! Krzyczy, że co to ma być? Że w pracy jestem, a nie w knajpie. Wyzywa mnie od alkoholików!
Dopilem ostatnia puszkę i rzuciłem ją mu prosto w twarz.
Mówię spokojnym głosem:
- Hola, hola. To jest moja przerwa śniadaniowa. Nie jestem alkoholikiem i jestem zaszyty jak cała moja rodzina,a jak się nie jest alkoholikiem, to sobie można do śniadania wypić piwko, albo dwa.
Kierownik posmutniał. Spuścił wzrok i przeprosił. Kazał kończyć śniadanie i wracać do pracy, bo akat terminy gonią. Ukłonił się, życzył miłego dnia i poszedł.
g0blacK - Miałem dzisiaj NIE-MI-ŁĄ sytuację w a' la prasy.
O 9 rano kończyłem jeść śn...

źródło: temp_file6802040551868721942

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#amazon zamówiłem paczkę, opłaciłem z góry blikiem - i to był chyba błąd (°° ) - bo sposobu dostawy nie zauważyłem bym mógł wybrać - miejsce odbioru #kolchoz , miała dojść jutro, ale dzisiaj z rana dostałem sms, że poczta polska mi to dostarczy ( ͡º ͜ʖ͡º), przez reszte dnia cisza, a po
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thadeo77: amazon nie wysyla zwyklym listonoszem, tylko pocztexem. To jest kurier poczty i on rozwozi paczki nie awiza.
Jest duza szansa ze ta paczka trafila.do urzedu pocztowego, pod ktory podlega twoja firma.

Sprawdz na trackingu, a jutro dzwon na infolinie i podaj nr przesylki, powinni ci ogarnac co z paczka jest.
  • Odpowiedz
Miałem to ogromne szczęście, że udało mi się wyrwać z #kolchoz
Moja rodzina tego nie akceptuje xD. Wszystko zaczęło się od momentu, gdy powiedziałem na spotkaniu rodzinnym, że się zwolniłem z gastrokołchozu by rozwijać swoją działalność. Jak mój stary usłyszał, że nie wstaję o świcie tylko wysypiam się do oporu i pracuję 13-20 lub 14-21, bo sam sobie ustalam godziny pracy, to rozpoczął swój wywód słowami:
- to dlaczego Ty to synek pracą nazywasz?
Potem usłyszałem, że praca to jest jak się wyjdzie z domu i faktycznie zmęczy. Że trzeba mieć jakiś rygor w życiu jednak narzucony i dyscyplinę. Że jak chcę do czegoś dojść, to powinienem wstawać o 4 rano i pracować, bo wtedy się pracuje jak konkurencja śpi XDDDD
Ogólnie od tamtej pory zaczęło się realne sabotowanie mojego życia. Przykładowo Ojciec do mnie dzwoni o 7 rano, mimo że wie, że wstaję 10-11, ale nie może przeżyć tego, że ja jeszcze nie #!$%@?. Oczywiście mam wyciszony na noc telefon, więc później jak pytam po co dzwonił, to jest:
- no co. Dzwoniłem to dzwoniłem. Do syna zadzwonić nie można? A Ty dopiero co wstałeś mam rozumieć?
  • 86
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Że jak chcę do czegoś dojść, to powinienem wstawać o 4 rano i pracować, bo wtedy się pracuje jak konkurencja śpi XDDDD


@lagomorph: To ma pewien sens jak wchodzisz na rynek z nowym produktem albo rozwijasz własną działalność albo robisz coś innego faktycznie rozwojowego. Do dzisiaj nie wiem kto wmówił naszym ojcom, że komukolwiek poza swoim szefem robią dobrze, stojąc przy tokarce godzinę dłużej lub stając przy niej wcześniej.
  • Odpowiedz
Mam problem w pracy taki że janusz nawalił mi nowych obowiązków na łeb z którymi sobie nie radze bo nie znam tematu. Ludzie z działu którzy ogarniali się zwolnili a robota sama się nie zrobi. Dodatkowo sprawy wmieszali się nieoficjalnie ludzie którzy chcieliby pomoc, za co jestem w sumie wdzięczny, ale również malo wiedzą a sa pierwsi do gadania. Efektem czego parę spraw zostało zawalonych. Siada mi to wszystko na łeb już,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakoś jesienią ubiegłego roku pisałem powieści o pracy w kołchozie i tak mi się to spodobało, że zacząłem pisać książkę, miałem chwilowy zastój bo to praca i brak weny, ale napisałem ostatnio szeroką notatkę odnośnie bohaterów i częściowej fabuły, lecz brakuje mi tylko jakiś takich epizodów stricte z kołchozu. To co ja znam z mojego doświadczenia już mam wypisane, ale gdybyście Wy Mirki mogliby podrzucić mi jakieś fajne i ciekawe lub absurdalne
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@folwgnag94: Ale jaki gatunek ksiazki? Jaka ma byc dramatyczna, tragiczna czy inna? Jak chcesz o kołchozach to moze opowiadania Marka Hłaski z zbioru opowiadan " pierwszy krok w chumrach" albo "Listonosz" Bukowskiego. To mogly by te ksiazki cie natchnac troche.
  • Odpowiedz