Siemanko mirki&węgierki :)
sprawa wygląda tak, że jestem aktualnie w USA na wizie J1 i chcę zrobić sobie tripa do Kanady. Biuro koordynujące ten wyjazd(CCUSA) wymaga wysłania im paszportów z wizami, i jakiejś papierkowej roboty mogące się przedłużyć coś koło dwuch tygodni, bo podobno mogą być problemy na granicy. I teraz moje pytanie: czy ma ktoś doświadczenie w tym temacie, i może mi powiedzieć czy rzeczywiście będzie problem, czy wymyślają i jechać
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bartas_miszcz: Będąc na dokładnie takiej samej wizie jakieś 5 lat temu, bez problemu wjechałem do Kanady i wróciłem do USA. Podróżowaliśmy samochodem. Będąc na granicy, jeszcze specjalnie poszedłem do biura USA i Kanadyjskiego, dopytać czy wszystko będzie ok. To kulturalnie mnie "wyśmiali", że przecież mam papier na legalny pobyt i wjazd do USA to czego im dupę truję :)
  • Odpowiedz
Heyah!
Kolega z pracy (Polak, w Toronto) pokazał mi sztuczkę:

Ej?! Wiesz jak zmusić Kanadyjczyka do biegania? - zapytał pewnego dnia, po czym otworzył drzwi jakieś 20 metrów przed zbliżającym się chłopaczyną z naręczem dokumentów i spojrzał mu znacząco w oczy. Ten jak wyrwał, do sprintu przeszedł, przebiegł przez drzwi i przysiągłbym jeszcze zdążył nas za coś przeprosić. Tak mu zależało, żebyśmy nie musieli za długo na niego czekać.

Pogański kraj.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Heyah!

Ten post może nie jest jakoś bezpośrednio związany z Toronto, ale słyszałem już w trzech niezależnych miejscach pewną legendę. Kolega barman (Kanadyjczyk) twierdził, że to przytrafiło się jego bratu. Innym razem znajomy z pracy mówił o tym, jak o historii swojego kumpla z uczelni, a jeszcze inny Ktoś w gronie (Kanadyjskim) opowiadał to w ramach ciekawostki. Podaję dalej, coś co chyba jest oryginalną "legendą miejską" z kraju gdzie wszyscy się przepraszają:

(...)
W mojej
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O mnie:
Miesiąc temu zacząłem swoją pierwszą pracę w IT (analityk). Mam około 30 lat. Chcę zrobić rok lub maksymalnie 2 lata doświadczenia (być może pójdę jednak w kierunku testowania oprogramowania), a później wyjechać z rodziną za granicę. Angielski znam bardzo dobrze, ale żadnego innego języka już nie znam. Dlatego też preferuję kraje anglojęzyczne (choć niekoniecznie).
Nowa Zelandia, Australia odpada bo za daleko. USA również bo szansa na wylosowanie zielonej karty graniczy z cudem.

PYTANIE:
Do
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rzezbi: żadnego wyjazdu nie bedzie, masz co żreć tutaj to zostajesz, koniec emigracji z Polski..
Tu jest twój dom i twoja rodzina i żadne emigrowanie do hamburgerów nie bedzie..
Źle ci tu? wielki pan IT, on tu nie bedzie mieszkać bo tam moze zarobić więcej.. pffffffffffffffffff
Powiedz żonie i dzieciakom ze wyjazd odwołany.
  • Odpowiedz