• 1
@Mandon Różnie to bywało. Raz tak, raz nie, bo zacząłem wtedy studiować na licencjacie od marca, przez co różnie z grupami miałem przez zmieniony z lekka tok nauczania. Wtedy to były dzienne. Teraz na zaocznych jestem, też inny kierunek na tej samej uczelni. Zacząłem teraz od października magisterkę
  • Odpowiedz
@tomwick55 Hmm... Wsm to co opisujesz to częste uczucie, zwłaszcza na początku. Pewnie są też takie przypadki jak Ty ale ich nie zauważasz. Wiadomo że odrazu z kimś nie zaczniesz gadac na każde tematy, ale możesz wyłapać sobie jedną osobkę (co wygląda jakoś przyjaźnie) i zaczac pytać na początku nw o co kolwiek (wymyśl), nie chodziłam nigdy na studia to nie wiem jak to dokładnie wygląda. Same krótkie rozmowy ci dadzą
  • Odpowiedz
@Uuroboros
Stary no życie, co Ci mam napisać? Nie oni jedni.
Ja tylko opisałem kompetencje. To nie znaczy że to dziala w kazdym przypadku, wrecz odwrotnie.

Na kazdym rynku sa liderzy i Ci co ich gonia, albo jeszcze inni którzy byli liderami i upadli w zapomnienie.
Lehman brothers istniał ponad 100
  • Odpowiedz
Chłop 36 lat, 190 cm wzrostu i ponad 90 kilo wagi cyka się iść na publiczną siłownię. Całe życie ćwiczyłem dosłownie w piwnicy, ale przez pewne wydarzenia muszę iść na taką gdzie będą inni ludzie i jeszcze nikogo nie będę znał. Jakieś rady? xD

#introwertycy #mikrokoksy
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kiedys_Mialem_Fejm: przestań oceniać innych ludzi, w automacie przestaniesz się zastanawiać, jak inni cię oceniają, bo nie powinno cię to obchodzić. Bądź miły i uśmiechnięty, przyciągniesz podobnych, a co reszta sądzi i tak powinieneś mieć w dupie, tylko zająć się sobą.
  • Odpowiedz
Szef coś dzisiaj wspominał o wyjściu na hehe picie a ja nie dość że niepijący to jeszcze niezbyt przepadam za takimi wyjściami ;_; Ludzie siedzą ze sobą 5 dni w tygodniu przez pół dnia i jeszcze im mało :v cóż, chyba trzeba będzie iść dla celów dyplomatycznych i robić dobrą minę do złej gry
#introwertycy
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Integracje to najgorszy rak. Nie lubię ogólnie takich rzeczy. Chodzisz "integrujesz" sie, fajnie, flow jest, każdy się klepie po plecach a potem przy zmianie pracy nagle cyk i kontakt się urywa. Pomijając już fakt, że będąc introwertykiem nienawidzę wchodzić w interakcje z innymi ludźmi.
  • Odpowiedz
no dyplomatycznie trzeba bo jeszcze pomyślą, że ich nie lubię czy co.


@czerwony_ptak: Jak Ci tak zależy na ich zdaniu, to powiedz, że masz już plany. Ja nigdy na coś takiego nie chodziłam, bo to nie moje klimaty, a z ludźmi z pracy nigdy się szczególnie nie kolegowałam. Raz słyszałam, jak mnie obgadują z tego powodu, ale co z tego, do pracy chodziłam po to, żeby pracować. A szef wie,
  • Odpowiedz
Staracie się być szczerzy w relacjach z ludźmi na co dzień, w sensie mówić co myślicie, nawet jeśli tej osobie (obca/ledwo poznana/przyjaciel) nie spodoba się odpowiedź? Czy raczej często macie tak, że gryziecie się w język bo boicie się reakcji, albo, że osoba Was przestanie lubić? Jak mieć tak totalnie w------e i być sobą i mówić o swoich potrzebach?
#psychologia #introwertycy #rozowepaski #niebieskiepaski
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donalejd Jeśli coś dotyczy mnie personalnie to mówię wprost bo inaczej ludzie wejdą ci na głowę.

Wszystko co nie dotyczy mnie to jak pisałem ludzie i tak mają w nosie zdanie innych.
  • Odpowiedz
@Mistymay: Można powiedzieć że tak u mnie jest - od totalnego odludka do kogoś kto wsm nawija z każdym kto się napatoczy -, ale nie jest to coś stałego, raczej jakoś załapałem smalltalki i wyglądam na kogoś zajebiście kontaktowego, ale żygać mi się chce od rozmów dłuższych niż 10 minut.
  • Odpowiedz
#pracbaza #introwertycy

Siedzę na stołówce w robocie sam przy uchylonych drzwiach. Przechodzi jeden i mówi:
- Smacznego!
- Dziękuję.
Jem dalej, za chwilę znowu jakaś:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tank_JR: też mnie to wkurza, choć za introwertyka się nie uważam... ja nie życzę nigdy nikomu, raz się do mnie ktoś przysrał, że brak mi kultury, to jak powiedziałem, że wg zasad savoir-vivre mówienie każdemu przy każdej okazji "smacznego" nie jest poprawne, zwłaszcza jeśli nie jest się osobą, która ten posiłek przygotowała, to zapadła cisza (ʘʘ)
  • Odpowiedz