@Fishwater: U mnie nic nie ma i tylko posiadanie auta mnie ratuje, ale dużych miast też zbytnio nie lubię, nie umiałbym tam żyć, za dużo ludzi dookoła, i do tego przybija fakt, że oni ŻYJĄ, realnie, nie jak przegrywy. No i u mnie jest jako tako się gdzieś przejść, zagajniczki gdzie nikogo nie ma, jedynie czasami gówniarze normiki w weekendy tam chleją i pewnie się ruchają bo kondony gdzieniegdzie można