Rozmawiacie ze swoimi rodzicami na tematy światopoglądowe? Albo o swoich uczuciach? Ja nie, nie mam z nimi takiej głębokiej więzi. Nie mówie, że jest niewiadomo jak daleka (przynajmniej z matką) ale na takie tematy z nimi raczej nie gadam a na pewno nie tak by to jakoś rozwijać

#przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #pytanie #kiciochpyta #ankieta #psychologia #introwertycy

Rozmawiasz z rodzicami na tematy: światopoglądowe albo dotyczące twoich uczuć?

  • Tak 25.7% (39)
  • Nie 74.3% (113)

Oddanych głosów: 152

Zapamiętajcie jedno moi drodzy. Ludzie nas akceptują czy lubią tylko wtedy, gdy maska jaką założymy wpisuje się w ich ramy. I to nie jest tak, że można być po prostu sobą, bo przecież nie podejmujemy świadomie działań, które za bardzo by nas wyróżniły czy po prostu nie spodobałyby się innym, a przynajmniej taka jest reguła. Mimo wszystko chcemy być lubiani albo przynajmniej dobrze odbierani. I samo to już jest nakładaniem na siebie
Jak z kimś rozmawiam to liczę, że to jest rozmowa między mną a tą osobą - i irytuje mnie jak taka osoba nagle w jakichś emocjach zaczyna głośniej mówić czy przytacza moje słowa albo jakoś do mnie się zwraca tak by inni ludzie to słyszeli. I ona nawet nie ma często takiego zamiaru, ale taki jest efekt. To odbiera intymności i prywatności... To, że wokół nas są tez inni ludzie to nie
Dla ludzi "życie" jest synonimem tego po prostu jak społecznym człowiekiem się jest. Jeśli wszędzie jesteś, znasz dużo ludzi, jesteś wygadany, energiczny, przebojowy, aktywny - to masz życie. Jeśli natomiast jesteś spokojnym domatorem, nie ciągnie cię do ludzi, jeżeli już wpuszczasz kogoś w swoją strefe to liczysz, że bedzie to głęboka znajomość, bo nie potrzebujesz wcale się otaczać non stop ludźmi - to dla ludzi NIE masz życia. Tak jakbyś nie istniał.
@Thachi: Tutaj wam koleżanki świetnie wytłumaczyły co to znaczy żyć :) Jeśli nie macie tak jak one to nawet nie śmiejcie czuć, że żyjecie, tak jak mówilem - nie istniejecie. Równie dobrze moglibyście umrzeć, przecież i tak już nie żyjecie albo wasze życie jest bardzo mało ŻYCIOWE. Oczywiście jeśli ktoś wam da zrozumienia, że nie macie życia to i tak będzie to eufemizm. Bo gdy będą mieli odwagę to wam napisza
Pobierz T.....i - @Thachi: Tutaj wam koleżanki świetnie wytłumaczyły co to znaczy żyć :) Jeśl...
źródło: comment_MRvi4V0kMK47ryjebV8IHszRS2c6qK3H.jpg
Wiecie co, właśnie sobie przypomniałem pewien okres w moim życiu, w ktorym jak na mnie miałem całkiem dużo emocji. Były one wyzwalane tylko w pewnej sytuacji, a na ogół i tak raczej byłem spokojny i autystyczny, ale jednak te emocje się pojawiły. Najśmieśniejsze jest to, że ja w ogóle zapomniałem, że jestem zdolny do takich emocji. Przecież nawet tutaj na wykopie powtarzałem, że moja ekspresja jest naprawdę biedna. I rzeczywiście jest, ale
@breskali: Nie rób z siebie debila tj. nie próbuj być na siłę zauważonym, ale też nie siedź cały czas cicho jak wyżej ci doradzają bo *tfu* normictwo uwielbia się pastwić nad takimi. Jak nawiąże się jakaś rozmowa to spróbuj się pod nią podłączyć, ale pamiętaj, że nic na siłę.

A jak ktoś się spyta czemu nie pijesz to mówisz prawdę, żartobliwie albo nie. Jak zacznie się śmiać to jest idiotą i