Napisałem ostatnio dwa wpisy na temat mojego spotkania z pewną różową. (wpis 1, Wpis 2 )

Po jakimś czasie od spotkania napisałem do niej. Po chwili rozmowy zaproponowałem kolejne spotkanie. I.... cisza. Przeczytała i nie odpisuje. Po jakimś czasie dla pewności (mogła być zajęta, odczytała i zapomniała odpisać czy coś) napisałem coś w stylu "to jak? idziemy?" i znowu cisza. Przeczytała i nie odpisuje. Było to kilka dni temu. Nie
Ostatnio napisałem, że idę na spotkanie z pewną dziewczyną.

Spotkanie ogólnie uważam za udane. Poszliśmy do restauracji na kolację. Rozmawialiśmy o swoich zainteresowaniach, o wspólnych znajomych, o weselu, o szkole itd. Mało było niezręcznej ciszy. Czasami się pojawiła, ale trwała max 30 sekund.

Po kolacji poszliśmy na spacer do parku. Chodziliśmy nocą ciemnymi uliczkami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Następnie usiedliśmy przy fontannach i jakąś godzinę rozmawialiśmy ze sobą
Kuzyn zaprosił mnie ostatnio na swoje wesele. Oczywiście z osobą towarzyszącą.
Miałem zamiar pójść sam w celu samotnej alkoholizacji przy stole podczas gdy wszyscy będą tańczyć.
Wiedział, że nie mam z kim pójść podobnie jak jego sąsiadka (23lv). Nalegał wręcz, żebym ją zaprosił, a ja nie chciałem, bo się bałem i po prostu nie umiałem się do niej odezwać mimo tego, że kilka lat temu przedstawiał nas sobie (zwykłe "hej, jestem anon",
@Eigerstand: nie użalaj się nad sobą, bądź pewny siebie, nie gadaj jej o sobie tylko daj jej mówić, wykaż się kulturą, nie przeklinaj (no chyba, że to karyna) jak zejdzie gadka na Teój temat to mów tylko te dobre rzeczy. Laski z reguły to gaduły więc to ona powinna raczej mówić, Ty wyłapuj jakieś ciekawe warte rozwinięcia szczegóły i tym podtrzymuj rozmowę. Subtelnie wypytaj o rzeczy które przydadzą się później nie
Pobierz Z.....r - @Eigerstand: nie użalaj się nad sobą, bądź pewny siebie, nie gadaj jej o so...
źródło: comment_6hSX0EiMiHpcAgy0Gc96q7PMn4yza5mf.jpg
#anonimowemirkowyznania
#krakow

Jestem różową i szukam koleżanki. Nie do żadnych niecnych planów, ale do pójścia na spacer do Ogrodu Botanicznego, pójścia do Kina pod Baranami, oglądania filmów w mieszkaniu, wypadów na kawę, wyjść do muzeum i tak dalej. Chyba trochę ze mnie emerytka - lubię książki non-fiction, szycie, robienie przetworów, poezję, dekorowanie mieszkania znaleziskami z Hali Targowej - ale przeżyłam dopiero ćwierćwiecze.

Jestem bardziej intro- niż ekstra, nie jestem aspołeczna, ale nie